sobota, 9 grudnia 2017

Audyt na buraczanym polu. (Wpis z dnia 11 maja 2016 roku. )

Wczoraj nie chciałam się wypowiadać, bo czekał nas dziś tak zwany Audyt i spodziewałam się bardzo wielu konkretnych zarzutów.
Niestety, na konkrety się nie doczekałam. Wprawdzie nie wszystkie przemówienia słyszałam, resztę tylko skróty. Ale póki co, to tylko puste hasła podparte liczbami, za którymi nie stały żadne przykłady. Dowiedzieliśmy się oczywiście, że jednak Polska w ruinie była. Tylko co się stało, ze w ciągu pół roku, wszystko zostało naprawione, finanse publiczne mają się świetnie, a kasa jest tak pełna że wystarczy na wypłaty 500+ na zawsze. Zapowiadany przez PIS audyt, jako broń ostateczna, został nagle przyspieszony. Myślę, że jest w tym bardzo duża zasługa manifestacji KODu i Opozycji, która wywarła duże wrażenie na prezesie. Został on wzięty w kleszcze, między manifestację z 7 maja, a ocenę wiarygodności Polski, która nastąpi za 2 dni. Jeśli nam obniżą ranking, to zawsze można będzie zwalić na tę ujawnioną ruinę. Szkoda tylko, że przez osiem lat rządów PO, nigdy nie obniżono Polsce rankingu, a tu popatrzcie, w ciągu pół roku i już taki strach u dupy. Klika i układ rządzi światem i wszyscy nienawidzą PISu, a szczególnie prezesa. Wszyscy chcą zniszczyć, tę rodzącą się w bólach wolną, faszystowska Polskę. Jest to jednak śmieszne, że używa się do walki politycznej argumentów, które zostały już wyjaśnione. Bo chyba sąd już zdementował informację o inwigilowaniu dziennikarzy. No ta, przecież słuchacze kursko- rydzykowych mediów, dostają prawdziwe informacje z dwudziestoletnim opóźnieniem. Dotyczy to też oskarżenia ministra Sikorskiego o picie wina za państwowe pieniądze. Właśnie wygrał proces, gdzie udowodnił, że wino pił za swoje. Ale PIS nie zapomniał tego fałszywego argumentu wytoczyć. I takie szczegóły dyskredytują wszystkie te wystąpienia. Bo skąd można wiedzieć, że inne informacje są prawdziwe. Jeśli ktoś oglądał, to myślę, że ma poczucie, że uczestniczył w jakimś teatrze. Teraz wiemy, co się wydarzy. Wspaniała władza przyjmie audyt bezkrytycznie. A ja mam nadzieje, że ktoś te wypociny ministrów spisze i przedstawi choćby w punktach. W przeciwnym razie, nie będzie się do czego odnieść. W końcu też mogę wyjść na mównicę i zacząć wymieniać: Afera jajowa, afera głąbowa, afera kaczkowa, dudowa, dupowa, afera venecka, afera europejska, afera, afera, afera. Tylko, co to wszystko oznacza? Jeśli władza chciała przykryć tymi wypocinami sobotni marsz opozycji, to słabo to wyszło. Jeśli chce wykazać, że jeszcze pół roku temu kraj był w ruinie, to oczywiście dla stałego elektoratu jest to jasne. Jeśli minister obrony chciał dać sygnał Putinowi, że jesteśmy bezbronni, to chyba nawet Putin w to nie uwierzył. Bo Macierewicz nie wyjaśnia, jak udało mu się przez pół roku, tę armie naprawić i świetnie wyposażyć w nowoczesny sprzęt, zrobić z nieudaczników wspaniale wyszkolonych żołnierzy. Ach, zapomniałam, czarodziejska różdżka, przecież pan minister ma moce nadprzyrodzone, co widać w postępach w wymyślaniu kolejnych teorii smoleńskich, których nie obowiązują prawa fizyki.
Wybaczcie mi, ale jestem dzisiaj nudna, tak, jak był nudny ten audyt. Coraz wyraźniej widać, że Ta władza nie rozumie zasad demokratycznego państwa, które nie wtrąca się do sądów, prywatnego biznesu, czy banków. Ta władza nie rozumie, że w normalnej wolnorynkowej gospodarce, pieniądz jest ważniejszy od władzy, a prawo od ministra sprawiedliwości. Chyba jedyne ożywienie, to wstępne przemówienie Pana Niesiołowskiego i charyzmatyczna pani Kopacz. I ten uśmiech halloweenowej dyni, w wykonaniu Grzegorza Schetyny. Spodziewałam się więcej po tym dniu, choćby skierowaniu kilku spraw do prokuratorów, bo tylko na płaszczyźnie prawa można się z tymi ludźmi spierać. Nawet, jeśli sądy w Polsce, wydałyby niesprawiedliwe wyroki, to można dochodzić swoich praw w trybunałach międzynarodowych. Ale obawiam się, że PIS tylko straszy sadem, bo wie, że na sędziów w międzynarodowych trybunałach, Ziobro nie ma wpływu. I jeszcze jedna uwaga. Wczoraj PIS ogłosił swoje poparcie dla Donalda Tuska w kwestii drugiej kadencji w PE. A dziś znowu padają słowa o zdradzie, złodziejstwie i ośmioletniej pracy Platformy Obywatelskiej tylko po to, by zapewnić intratna posadkę w Brukseli dla Donalda Tuska. Czy ktoś może wie, jakie jest oficjalne stanowisko tej pokręconej partii? Skoro mają go za bandytę, to niech go postawią przed Trybunałem Stanu!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Patrząc w lustro Syzyfa. ( Tekst z dnia 16 października 2019 roku)

Myśli kłębią mi się w głowie rozmaite. Obiektywnie rzecz ujmując większość z nich nie kwalifikuje się do wypowiadania na głos. Oczywiści...