wtorek, 12 grudnia 2017

Azyl. (Tekst z dnia 24 kwietnia 2017 roku.)

Strach, strach się budzić w taki poniedziałek powyborczy. Szczególnie, kiedy się ma za sobą dwa takie tragiczne poniedziałki.
Ale najgorsza jest ta niepewność. Te okropne dwa tygodnie między pierwszą i drugą turą. Dwa tygodnie na zastanawianie się, jak będzie świat wyglądał, kiedy już wszystko będzie wiadomo. I ta bezsilność, że mimo wszystkich starań, świat jakby się toczył obok nas i obok cywilizacyjnej logiki.
Francja, to taki naprawdę wyjątkowy kraj. Kraj, gdzie narodziła się WOLNOŚĆ, RÓWNOŚĆ, i BRATERSTWO, które my nazywamy solidarnością. Francja, to kraj, który podziwiam. To bardzo świadomi obywatele, którzy wiedzą, że mają wobec Ojczyzny obowiązki, że nie można nie pójść na wybory. Bardzo podziwiam Francuzów także za to, że mimo tak wielu krzywd doznanych od terrorystów, ciągle, te idee równości społecznej mają w sercach.
Francja zawsze była azylem, była krajem, do którego uciekali lidzie szukający pomocy. Adam Mickiewicz spędził w Paryżu 20 lat, schronienie znalazł tam również Fryderyk Chopin. Wielu polskich patriotów prowadziło swoją działalność w tym kraju, podczas różnych zawirowań polskiej historii.
Także w czasach komuny, wielu polskich twórców, żyło i mieszkało w tym kraju.
Jeśli więc Marine Le Pen wygra wybory, będzie to koniec wielkiej epoki, epoki wolności. Ale skoro obywatele USA, drugiego w kolejności najbardziej wolnościowego kraju, mogli tak zgłupieć, by wybrać na prezydenta pajaca, którego jedyną ideologią jest dokarmianie własnego EGO, skoro Brytyjczycy mieli chwilę zaćmienia, by zagłosować za opuszczeniem UE, to biorę taką możliwość pod uwagę, że Francuzi wybiorą na prezydenta królową kiboli.
Bardzo bym się na Francuzach zawiodła, zawiodłabym się na kolejnym Narodzie. Ale zdaję sobie sprawę, że w przeciwieństwie do wiosny ludów, dziś mamy tych ludów jesień. Mamy bardzo duże przewartościowania słów, zmiany ich znaczenia z pozytywnego na negatywne i odwrotnie. I okazuje się, że najwyższe wartości, takie, jakim zawsze oddawali hołd Francuzi, czyli wolność równość i braterstwo, zaczynają być postrzegane, jako zagrożenie dla ich tożsamości narodowej, a nawet bezpieczeństwa. Chciałabym jednak przypomnieć wszystkim, że w historii świata, za te wartości oddało życie bardzo wiele istot ludzkich, różnych ras i kultur. Nie wierzcie więc tym, którzy próbują WAM wmówić, że lepiej być tchórzem, że lepiej nie pomagać kilkuletnim sierotom z Aleppo, bo, a nuż wyrosną z nich terroryści. Są wartości podstawowe i wbrew pozorom nie są one związane z żadną kulturą i religią, lecz z człowieczeństwem. Obawiam się, że podczas tej jesieni ogarniającej świat, czeka nas wielka próba i wielki bój, by uniwersalny system wartości ochronić przed zawieruchą i ukryć go do nadejścia wiosny. Francja, Niemcy, to są już ostatnie przyczółki. Jeśli je ludzkość odda, zima może być bardzo długa.

A tak w kontekście wartości wrócę na domowe podwórko.
Przeczytałam dziś na swoim murze taki oto dość obrzydliwy post:
Radomir Szumelda i Jarek Marciniak z poparciem Lozinskiego dalej za pieniędzy KOD i pensji który dostaja co miesiąc jeździa po Polsce, po TV TRWAM, TVP i ogólnie po mediach żeby rzucić jak najwiecej błoto da sie na Mateusz Kijowski.
Mateusz Kijowski zbudował KOD, organizował wiele akcji, zgromadził bardzo dużo ludzi.
Szumeldowi i Marciniakowi od półtorej roku nie udało sie robić nic więcej niż rzucać błoto na Kijowskiego. Nic propozytywnego, nic konstruktywnego, nic który dotyczy politycznej sytuacji w Polsce.
Jedyny cel Szumeldy i Marciniaka to zasłonić w każdy nawet najgorszy i podly sposób Kijowskiego.
Rzucać błoto każdy głupi umie, nawet najgłupsze.
Żeby natomiast stworzyć cos pozytywnego trzeba mieć głowę.
Mateuszowi udało sie i dalej uda sie.
Szumeldowi (tak jak Marciniakowi) tak samo jak nie udało sie w PO nie udało sie stworzyć nic ani pozytywnego ani konkretnego w KOD'ie.
Ale błoto, z poparciem Lozinskiego, rzucają dalej......”
Pod postem oczywicie masa obrzydliwych komentarzy i wyzwisk typu zdrajcy, szpickle, szmaty, donosiciele itd...
Bardzo WAM dziekuję drodzy wojownicy o demokracjęże zaszczycacie ludzi z samego rana takimi paszkwilami! Naprawdę potraficie spierdolić czowiekowi dzień dogłębnie.
Ale ch. w. w d! Ja się tu zwracam do tych zdrajców i szmat, o których piszecie te posty:
Jeśli w tym poście zawarta jest prawda, to przysięgam WAM, że każdego człowieka, który mi powie dzień dobry, najpierw zapytam, czy popiera KOD, a potem, w zależności od odpowiedzi, się zastanowię, czy mu odpowiedzieć. A wszystkich, którzy się do tej organizacji przyznają wywalę z grona znajomych, niezależnie, czy są po stronie Kijowskiego, czy innej. Mam już dość tego burdelu! Mam dość tego szamba. Ale kontakty z takimi mediami dyskwalifikują w moich oczach każdego i tego nie wybaczę.
Ale zakładam, że ten post jest paszkwilem, więc proszę łaskawie wszystkie szmaty i wszystkich zdrajców z KODu: Dementujcie te rewelacje, bo niestety, te baranki boże kijowskie wszystko łykają jak trawę. I zadziwiające jest właśnie podobieństwo tego Ludu Kijowskiego do Ludu PISowskiego, który bezrefleksyjnie wierzy w każdą bzdurę, byleby była ona wystarczająca obrzydliwa i skierowana przeciwko wrogom. Współczuję tej naszej Ojczyźnie. Współczuję zarówno z powodu tych, którzy obecnie rządzą, jak i z powodu tych, kurwa obrońców demokracji, buntowników pierdolonych.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kręta droga z czarnej dupy. ( Tekst z dnia 19 marca 2019 roku.)

Od dawna nie rozumiem mojego kraju. Nie rozumiem polityków i obywateli. Ale tak naprawdę, jak wszyscy ulegam manipulacji i poddaje się ogó...