niedziela, 10 grudnia 2017

Bałagan kontrolowany. (Tekst z dnia 20 września 2016 roku. )

I kto by pomyślał, że po kilku miesiącach samodzielnych rządów, machina zwana PISem, zacznie się zacinać. Zdawać by się mogło, że wszystko jest tak precyzyjnie zaplanowane, że nic nie może przeszkodzić Kaczyńskiemu w drodze do dyktatury. Ale niektóre niecierpliwe „ Miśki” nie chciały dłużej czekać, by zająć korzystne miejsca przy korytku. Odnoszę wrażenie, że Kaczyński nie jest wcale taki wszechmocny i nie do końca nad wszystkim panuje. Koryto się przepełniło i zaczęło się rzucać w oczy opinii publicznej.
Współczuje Pawłowi Kukizowi, który myślał, że większego złodziejstwa, kolesiostwa i partyjniactwa, jak w Platformie Obywatelskiej, być nie może. Otóż, pnie Pawle, może! W PO to był margines ( może zbyt duży i wyraźny), to była patologia. W PISie, to ogólnie przyjęta norma. I rozumiem, że teraz przy porannym goleniu, opluwa Pan swe odbicie w lustrze, bo zdaje sobie Pan sprawę, że się Pan przyczynił do zalegalizowania tego, z czym chciał Pan walczyć.
Jeszcze rok nie minął i szambo się zaczęło przelewać. Zamiast prawa i sprawiedliwości mamy łamanie Konstytucji i drogę po trupach do celu. Zamiast dobrej zmiany mamy burdel.
Dom publiczny, pomijając kwestie moralne, może być miejscem estetycznym, czystym i przyjemnym. Ale ten jest wyspą na morzu gówna. I strasznie szybko zabrakło perfum używanych do ukrywania fetoru.
Mówi się o niektórych aktorkach, czasem nie słusznie, że robią karierę przez łózko. Co się mówi o Miśku i Macierewiczu, nie będę tu przytaczać, bo po pierwsze wszyscy wiemy, po drugie, to zbyt wulgarne. Uważam za nieuprawnione wchodzenie z butami w czyjeś prywatne życie, do którego nawet minister ma prawo. Ale mam nadzieje, że w Polsce, nie przyznaje się odznaczeń państwowych za sprawność seksualną i że nie jest to kryterium w przyznawaniu stanowisk w spółkach skarby państwa.
Mam inną teorię. Podejrzewam, że skoro Misiewicz jest już 10 lat przyjacielem Macierewicza, wie o nim bardzo dużo, może zbyt dużo. Może np. wie, w jaki sposób rodzą się w chorej głowie teorie smoleńskie. Obserwując PIS. Widząc, jak jeden drugiemu pomaga, jak się wspierają, jak rączka rączkę myje, by ta nie śmierdziała, ma się wrażenie, że to partia szantażystów, gdzie każdy na każdego ma jakieś kwity. Dlatego można „ w nagrodę” zwolnic ministra, bo takie zwolnienie jest i tak najmniejszym wymiarem kary w stosunku do tego, co prezes może mu zrobić.
Przestrzegam jednak Państwa obserwujących ostatnie zawirowania w PISie, przed zbytnim optymizmem. Widząc zwolnienie ministra skarbu, zawieszenie Misiewicza, kontrole w spółkach, może nam się wydawać, że coś zachwiało podstawami imperium. Nie zapominajmy jednak, z kim mamy do czynienia. Może to być kolejny zabieg oślepiający, odwracający uwagę od sedna działalności. Ja cieszyłabym się bardzo ostrożnie.
Póki co, machina PISu toczy się dalej, a granice absurdu ciągle są nieznane.
Drodzy emeryci! Rząd nie ma pieniędzy by wam dołożyć więcej, jak 10 złotych na miesiąc. Ale to dla was chce zatrudnić Toma Cruise, by zagrał w wątpliwym arcydziele rolę wątpliwego bohatera, za wielomilionowa gażę. Rząd wyszedł z założenia, że strawa duchowa jest najważniejsza, więc zamiast chleba będą pełne wzruszeń igrzyska. Teraz, to te wzruszenia będziecie nalewać do talerza zamiast zupy, To w narodową epopeję się będziecie ubierać i nią płacić w aptece. Rodzina z Ameryki też już nie będzie wysyłać paru dolarów w kopercie, bo się właśnie złożyła na kolejny pomnik żołnierzy- bandytów wyklętych. I jeśli chodzi o pomniki, to chyba nie jest koniec. Zasramy nimi cała kule ziemska. Nie wiem tylko, jak Błaszczak z Macierewiczem zamierzają włączyć do scenariuszy filmowych, postać Lecha Kaczyńskiego. Ale na pewno coś wymyślą, bo jak się ostatnio dowiedzieliśmy, walczył i na Monte Cassino, i w Powstaniu Warszawskim i na Westerplatte i w każdym z tych miejsc poległ.
Patrzę na to wszystko i mam cichą nadzieję, że to kiedyś pęknie, że się skończy międzynarodowa poprawność polityczna wobec PISu. Że pewnego dnia się ktoś odważy i po przemówieniu Dudy na forum ONZ wejdzie na mównice mówiąc wprost:
Ty chuju, jak śmiesz nas pouczać na temat złych warunków w obozach dla uchodźców, skoro rząd twojego kraju nie chce przyjąć ani jednego emigranta?
Póki co, znalazło się kilku odważnych Polaków W Nowym Jorku, którzy „panu prezydentowi pana prezesa”, wykrzyczeli kilka słów prawdy. My musimy wziąć z nich przykład.
Wiem, że Polacy to odważny Naród. Daliśmy temu wyraz walcząc z komuną. Wiem także, że wtedy mieliśmy dużo mniej do stracenia. Ale to właśnie dlatego, że tak dużo możemy stracić, musimy się sprzeciwiać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katolickie łapy precz od moich dzieci. ( Tekst z dnia 21 listopada 2019 roku.)

Jak już wiecie, nie słuchałam sejmowego wystąpienia Morawieckiego, nie słuchałam też Kaczyńskiego, a tym bardziej Andrzeja Dudy. Niestety,...