niedziela, 10 grudnia 2017

Bez odpowiedzi. (Tekst z dnia 16 listopada 2016 roku. )

Drodzy czytelnicy Frondy, Niezależnej.pl i ogladacze mediów publicznych!
Często zaglądam na WASZE ulubione portale. Telewizji, tak zwanej publicznej nie oglądam, nie słucham też Radia Maryja, nie oglądam TV Trwam. Aż tak dobrego zdrowia nie posiadam, by takiego natłoku kłamstw wysłuchiwać. Słowo pisane jest jednak dużo bardziej lekko strawne. Mimo to, odczuwam litość i jestem pełna współczucia w stosunku do WAS, którzy swe poglądy kształtujecie w oparciu o te portale. Nie będę WAM mówić, komu macie wierzyć? Telewizja, radio, internet, kłamie!!!! I dotyczy to wszystkich mediów bez wyjątku. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego i zdrożnego. Za wszystkimi mediami kryją się ludzie, którzy maja swoje poglądy. I świat, który starają się nam przybliżyć, jest widziany ich oczami. Problem jest tylko w tym, czy człowiek ogląda telewizję z włączonym mózgiem, czy po prostu wszystko chłonie, jak gąbka. Ja WAS tylko zachęcam, nie opierajcie swojej wiedzy na podstawie jednego tylko medium. Proszę WAS, byście słuchali także drugiej strony, która ma także swoje racje.
Przestańcie wszystko przyjmować na wiarę! Większość z WAS jest w moim wieku, lub starszych. A młodzieży polecam sięganie do nagrań archiwalnych. Posłuchajcie Edwarda Gierka, posłuchajcie Gomułki. WASZ ulubiony rząd, WASZA premier, WASZ prezydent, powtarza słowa tamtych komunistycznych przywódców, karmi WAS propaganda sukcesu i kultem jednostki. Nie uczyliście się o tym w szkołach? No cóż, taka teraz szkoła podporządkowana klauzuli sumienia. Nie wracamy się do pięknych kart historii Polski, lecz pogrążamy w ciemnościach epoki po II wojnie światowej.
Resztką mojej nadziei wierzę w to, że są wśród WAS osoby inteligentne i myślące. Mam nadzieje, że macie jeszcze w czaszkach pokłady mózgu, które nie zostały do końca wyprane. Do tych zasobów waszych szarych komórek się zwracam. Przecież wielu z WAS jest wierzących, więc powinniście znać podstawową zasadę ekonomii i wiecie: Że z pustego nawet Salomon nie naleje, że tylko raz w historii świata zdarzyło się, że z nieba padała manna i spadały przepiórki. W dzisiejszych czasach rachunek ekonomiczny musi się zgadzać. A te obietnice manny z nieba powinny się WAM wydać co najmniej podejrzane. Cieszycie się z 500 +, z obniżania wieku emerytalnego? Cieszcie się, tylko zapytajcie się: Kto za to zapłaci. Pieniądze nie biorą się znikąd, biorą się z podatków. Ktoś te podatki musi zapłacić, bo jeśli nie, będzie jak w komunie. Zresztą symptomy powrotu do czasów komunistycznych już występują. Ten rząd pożycza ogromną ilość pieniędzy w niemieckich bankach. Może przyjść taki moment, że Niemcy będą mogli nas po prostu przejąc za długi. Nie będą musieli wysyłać czołgów i samolotów. Po prostu nas wykupią. Czy te reformy, polegające na dawaniu każdemu wszystkiego, o co tylko chce, są tego warte? Czy pozwolicie, by ten rząd, mydląc WAM oczy drobnymi kwotami, sprzedał nasz wspólny kraj zachodnim bankierom? Zastanówcie się. Nie wierzcie Gazecie Wyborczej, TVNowi, Polsatowi i innym mediom. Nie wierzcie mnie. Po prostu zacznijcie myśleć. Sięgnijcie do historii. Przypomnijcie sobie, z jakiego powodu trafiliśmy pod zabory. Wróćcie do czasów Gierka, który pożyczał pieniądze za granicą doprowadzając kraj do bankructwa, do stanu wojennego. Idziemy dokładnie w tym samym kierunku.
Wiem, może trochę wszyscy tęsknimy do czasów naszej młodości, do walki o wolność. Ale wtedy mieliśmy realnego wroga. Jego już nie ma. Świat się bardzo zmienił. Teraz otaczają nas przyjaciele. Kraje wokół nas są nam życzliwe. Nie ma żadnego logicznego powodu, dla którego miały by nam szkodzić. Co nie oznacza, że będą bez konsekwencji finansować szaleństwa naszego rządu. W dzisiejszych czasach wojna się mało opłaca, Lepiej jest żyć ze wszystkimi w zgodzie prowadząc z nimi interesy. Nie wierzcie więc nikomu! Wierzcie tylko sobie. Myślcie, liczcie, kalkulujcie. Szukajcie motywów czyjegoś działania. Niech nikt nie podsuwa WAM gotowych odpowiedzi.
My, Polacy tacy jak WY, czekamy, kiedy zaczniecie w końcu myśleć. Kiedy przestaniecie słuchać tych, którzy namawiają WAS do nienawiści i odrzucania waszych znajomych, którzy maja inne poglądy. Każdy ma prawo do własnego zdania. Nie dajcie się ponieść nienawiści! O to przecież walczyliśmy.
Jesteśmy jednym krajem i jednym społeczeństwem. Urodziliśmy się w jednym kraju. Mamy różne rachunki krzywd, lecz nigdy nie będzie normalnie, jeśli nie zapomnimy o dawnych żalach. Musimy się odciąć od przeszłości, wybaczyć sobie nawzajem, zacząć rozumieć racje innych. Tylko wtedy możemy znowu być jednym Narodem. Możemy znów być szczęśliwi w swoim kraju.
Pisze do WAS chyba ostatni raz. Bo czytając WASZE komentarze, nie bardzo już wierzę w pojednanie. Daliście sobie wyprać mózgi, wmówić, że ktoś WAS zdradził, sprzedał i okradł. Ziejecie jadem i ogniem. Tak bardzo jesteście zacietrzewieni w tej nienawiści, że nie macie czasu na myślenie, na zadanie prostych pytań. Choćby takich: Kto i dlaczego miałby WAS okradać i oszukiwać, kto miałby WAS zdradzić? Przejmujecie wrogów prezesa, jako własnych. Chociaż tak naprawdę nie wiecie, czemu są wrogami? Są bogatsi od WAS, mądrzejsi... Ale czy to właściwy powód, by ich nienawidzić? Czy w ogóle nienawidzić warto? Czy Chrystus nienawidził, czy podał choćby jeden powód, dla którego nienawiść byłaby uzasadniona?
Nie wierzę w to byście oprzytomnieli we właściwym czasie. Obudzicie się kiedyś i zobaczycie, że ten, którego nienawidzicie, to wasz brat, to wasza córka. Czy prezes, biskup, ojciec R, jest ważniejszy od waszej rodziny, od waszych przyjaciół?
Jeśli ktokolwiek z WAS ma jeszcze resztki przyzwoitości, niech po prostu zamknie się w pustym pokoju, poczyta Nowy Testament, zobaczy Chrystusa oczami wolnymi od politycznych wpływów i sam siebie zapyta: Czy to, co robimy jest zgodne z jego nauką? Czy Chrystus tego nauczał, czy wymagał od nas właśnie tego?
Nie bardzo wierzą już w WASZE nawrócenie. Waszą religią jest PIS, WASZYM Chrystusem, Jarosław Kaczyński.
Jeśli jest jakieś niebo, to ja, osoba niewierząca prędzej tam trafię, bo nie ma we mnie zazdrości i nienawiści. Bo nie osądzam innych, bo potrafię wybaczać, bo szukam prawdy i nie daje sobie jej narzucić przez innych. Wiem, nazwiecie mnie lewakiem... Ale to już dawno przestało mi przeszkadzać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katolickie łapy precz od moich dzieci. ( Tekst z dnia 21 listopada 2019 roku.)

Jak już wiecie, nie słuchałam sejmowego wystąpienia Morawieckiego, nie słuchałam też Kaczyńskiego, a tym bardziej Andrzeja Dudy. Niestety,...