sobota, 9 grudnia 2017

Bohaterowie gorszego sortu. (Tekst z dnia 9 maja 2016 roku. )



Dzielenie Polaków na lepszych i gorszych nie dotyczy tylko nas współczesnych. Wczoraj cały dzień poświęciliśmy na spory o ilość demonstrantów w warszawskiej manifestacji, a zupełnie nam umknęła rocznica zakończenia II wojny światowej. I tu pytanie do władzy, do rządu, do prezydenta? Czy odbyły się w związku z tą rocznicą jakiekolwiek uroczystości? Czy były tak niewielkie, że nikt ich nie zauważył? My Polacy, często krzyczymy, że się zaciemnia historie i zapomina o bohaterach. Dlaczego więc, pan prezydent z takim hukiem obchodzi pogrzeb jednego bohatera, a zapomina o zakończeniu największej, najbardziej krwawej wojny. Dlaczego robi się wielką pompę z powodu pomordowanych Polaków w Katyniu, którym oczywiście najwyższy szacunek i pamięć się należy, ale już o innych bohaterach się milczy? Pragnę przypomnieć Państwu, chociaż wierzę, że wszyscy o tym pamiętacie, że w II wojnie światowej zginęło ponad 60 milionów ludzi! W tym było 27 milionów Rosjan, 10 milionów Chińczyków, 7, 2 miliona Niemców, 5,8 miliona Żydów w tym ponad 3 miliony obywateli Polski, 2, 6 miliona Japończyków, 1, 6 miliona obywateli byłej Jugosławii, oraz wiele tysięcy obywateli innych Narodów. W tej wojnie zginęło też 6. 028 miliona Polaków. Szkoda, że nie zasłużyli na naszą pamięć. Gdyby zebrać tę krew przelaną było by jej chyba morze.
Możemy się kłócić o datę zakończenia wojny. W końcu dokopywanie Rosjanom to sport narodowy wielu Polaków. Ale nie ważne, czy to był 8, czy 9 maja. Ważne, że zakończył największy koszmar w dziejach ludzkości.
Wiem, że dla wielu to data warta zapomnienia, bo nie mogą się pogodzić z prawdą, że w 80 procentach to Rosjanie wygrali te wojnę. Wystarczy popatrzeć na straty, jakie ponieśli Rosjanie w stosunku do na przykład Francji, która straciła tylko pół miliona obywateli. Ogromny był też obszar, który Rosjanom udało się wyzwolić. Trudno jest wielu Polakom czcić poległych Żydów. Ale mogli byście chociaż tych martwych uznać za ludzi. Nie to jest istotne dzisiaj. Gdybyśmy byli uczciwi, to nie skupialibyśmy się dziś na takich szczegółach. Gwarantuję Wam Polacy, że jeśli plujecie na ziemię, to tam wszędzie jest choćby cząstka krwi przelanej w tej wojnie. I nie ważne jest, czy to jest krew Polaka, Żyda, czy Rosjanina, a czasem nawet i Niemca. Wojna to straszna rzecz i nie nam jest oceniać indywidualne życie każdego z poległych. Dziś to wszystko są ofiary wojny i faszyzmu.
Ale my Polacy powinniśmy przede wszystkim czcić własnych bohaterów. Nie sortować ich na lepszych i gorszych w zależności u boku jakiej armii wyzwalali o Polskę. Zapewniam was, że dla żadnego z nich, nie było ważne u czyjego boku walczą, ale to, by droga prowadziła do Polski. W całej wojnie zginęło 19 milionów żołnierzy, w tym 320 tysięcy Polaków. Z tego 17,5 tysiąca na froncie wschodnim. Oprócz tego w walkach na wschodzie 10 tysięcy zaginęło bez wieści i 40 tysięcy odniosło rany. Ponad 14 tysięcy straciło życie na innych frontach całego świata. Czy nie zasługują na naszą pamięć? Czy uważacie tak, jak narodowcy, że było by lepiej, gdybyśmy nadal żyli w III Rzeszy? Każdy z nas ma przodka, który w tej wojnie zginął.
Dziś tak naprawdę tylko Rosjanie czczą swoich bohaterów, jak należy. My świętujemy tylko to, co się politykom opłaci. Nawet dzieci już nie uczymy o tamtej mrocznej historii, a potem się dziwimy, że się pozdrawiają hitlerowskim gestem. Zapomnieliśmy o tych, którzy własną pierś nadstawiali nie bojąc się kul świszczących. Liczą się tylko Ci, którzy dostali zdradziecka kulę w tył głowy. Kiedy o tym myślę, jest mi naprawdę wstyd, chociaż może ja nie mam aż tak wiele powodów do wstydu. Moje dzieci znają także ten obszar historii. Nigdy im nie szczędziłam prawdy o tamtych czasach i o tym, co nastąpiło później. Ale przede wszystkim uczę ich zamiłowania do pokoju, świadomości, czym była wojna i jaką jest trudną próbą dla człowieczeństwa. Szkoda tylko, że dzisiaj, my w czasach pokoju, tej próby człowieczeństwa nie zdajemy. Ciągle mamy bohaterów gorszego sortu, takich, o których pamiętać nie trzeba. Nie szanujemy ludzi, którzy po prostu walczyli o życie, ani krwi poległych.
Dla mnie osobiście jest to smutne, nie tylko ze względu na przeszłość. Kiedy zapominamy o tym, co było, często popełniamy stare błędy i znów doprowadzamy do katastrofy. Dedykuję to tym, dla których skrajny ruch narodowy jest tylko innym wyrażaniem patriotyzmu.
A ja będę dziś znowu szła pod wiatr i przeciw wszystkim i w tym zapomnianym dniu oddam hołd wszystkim poległym na frontach świata: Żołnierzom z Tobruku, Lotnikom znad Londynu, Piechocie z Normandii i Monte Cassino, Partyzantom, Żołnierzom z pól Lenino , z Kołobrzegu z Westerplatte, Powstańcom z Getta, Powstańcom z Warszawy i poległym na wszystkich innych frontach. CHWAŁA BOHATEROM OJCZYZNY. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kryzysowa wersja wydarzeń. ( Tekst z dnia 20 sierpnia 2019 roku)

Jesteście w szoku po artykule Onetu na temat farmy trolli?, bo ja nie... Jeśli ktoś tak długo, jak ja działa w tematach politycz...