wtorek, 12 grudnia 2017

Brak alternatywy. (Tekst z dnia 15 maja 2017 roku. )

W Natłoku codziennych spraw staram się wybierać tematy ważne, a pomijać te, które nie mają zasadniczego wpływu na nasze życie. Pomijam głupie wypowiedzi niektórych kretynów. Np. seksistowskie teksty Tomasza Adamka, uwiąd starczy mózgu Pietrzaka, czy odcinanie sobie członków przez Zelnika. Ale bywają takie wypowiedzi, że bardzo trudno jest przejść obok nich obojętnie. Tym bardziej, jeśli nie wypowiada ich sportowiec, czy artysta, lecz polityk. Rzadko wypowiadam się w temacie partii Kukiz 15. Moim zdaniem, nie jest to żadna prawdziwa siła polityczna. Ot po prostu, zbieranina ludzi, z których jedni mają ciągły odlot, inni mają lepsze i gorsze dni, a jeszcze inni wypowiadają się całkiem sensownie. Ale najbardziej wkurzający jest sam lider, Paweł Kukiz, który sprawia wrażenie, że czasem ma momenty normalnej świadomości i można się obydwoma rękami podpisać pod tym, co mówi, ale czasami wyłazi z niego prawdziwe ON i jest to ON obrzydliwy. Jestem bardzo nim zawiedziona, bo jako artystę postrzegałam go, jako człowieka wolności, nowoczesnego buntownika! 
Chyba jednak byłoby lepiej, gdyby nadal śpiewał, bo w tej polityce niczego nie osiągnie, za cienki jest, a tylko smród się za nim ciągnie po niektórych wypowiedziach. A my, Polacy, musimy się wstydzić i tłumaczyć światu, że my wcale tacy debilni nie jesteśmy.
Zapewne domyślacie się, że chodzi mi o wypowiedź Pawła Kukiza na temat Kasi Mos. Panie Pawle, jest pan artystą. Może by na stare lata warto było nauczyć się przegrywać. Jak to jest łatwo jednym zdaniem obrazić kilkaset milionów ludzi w Europie. Nie wiem, skąd przyszło Panu do głowy, że nasza piosenkarka wygrałaby konkurs Eurowizji, gdyby zapuściła brodę, odcięła się publicznie od wiary katolickiej, lub wyszła za bojownika ISIS. Być może ocenia Pan innych według siebie. Może Pan w ocenie artysty, najpierw sprawdza, jakiego jest wyznania, czy przypadkiem nie ma kłopotów z identyfikacją swej płci, lub z kim sypia. My Europejczycy tacy nie jesteśmy! A ten chłopak z Portugalii, który wygrał, z bojownikiem czego chodzi do łóżka i jakiego jest wyznania? Sprawdził Pan to? Nie wiem, dlaczego Pan uważa, że Polska powinna być na podium? Może jej śpiew nie był aż tak porywający? Czy się Pan kiedyś zastanawiał, dlaczego Niemcy nigdy nie wygrywają tego konkursu? Pomimo, że kochają Muzułmanów, a kościoły przemienili w dyskoteki. Ale w śpiewie po prostu nie są najmocniejsi. Nie, nie chcę powiedzieć, że konkurs Eurowizji jest bardzo sprawiedliwy. Niestety, publiczność zazwyczaj głosuje na swoich. NP. Hiszpania bardzo często głosuje na Rumunów, bo mieszka tu akurat bardzo wielu przedstawicieli tej narodowości. Często jest też tak, że głosuje się na państwo sąsiednie i nawzajem. I ma Pan rację, czasami oryginalny imaż ma znaczenie. Ale, jeśli ktoś naprawdę zajebiście zaśpiewa, to wtedy wszystkie inne powody idą na bok i głosuje się właśnie na niego. Pytanie jest raczej takie, czemu my nie wysyłamy na Eurowizję artysty, który śpiewałby tak zajebiście, by wszystkich powalił na kolana? Nie znam Pani Kasi Mos, nie wiem, jak śpiewa. Nie chcę jej obrażać. Ale nie liczmy na to, że ktoś dostanie laury tylko dlatego, że jest z Polski. Widzę, że Pan Kukiz nie jest w stanie zrozumieć, co oznacza wolność, mimo że tak często sobie nią buzię wyciera. My tu głosujemy, na kogo nam się podoba i z takiego powodu, jaki jest dla nas ważny. I proszę nie obrażać innych europejskich artystów. Jest Pan już na tyle dojrzałym facetem, że może czas już przestać być bucem.
Jak zwykle wyplułam z siebie 2000 słów, na temat, na który pisać nie zamierzałam. Ale nie mogę pojąć, jaki problem Polacy mają z tymi niestandardowymi Europejczykami. W większości krajów europejskich jest dość sporo kolorowych. Z różnych krajów i z różnych kultur? Są Anglikami, Francuzami, Hiszpanami, Belgami. To my jesteśmy dziwadłami, przerażonymi dziwadłami, które boją się najazdu obcych. Jakich obcych? Przecież oni w Europie są od stuleci. To my jesteśmy emigrantami, oni są u siebie. Gdyby Polska byłą bogatym krajem, to mieli byśmy taki sam procent kolorowych, co inne kraje. Nie mieli byśmy w tej chwili problemu: Jeden więcej czarny, jeden mniej... W europejskich krajach to my mamy trudności z integracją, oni już nie. Statystycznie nie popełniają więcej przestępstw, niż biali ludzie. Boicie się, że nas będą nawracać na Islam? Muzułmanie, przez ponad 700 lat okupowali Hiszpanię, która nadal jest katolicka. Strach ma wielkie oczy. Mądry człowiek pokonuje swoje lęki, wychodzi im na przeciw.
Ale, co ja tam będę WAM tłumaczyć. Chyba musi minąć następne 30 lat, by odeszła stara kadra polityków, wychowanych w tym strachu przed wszystkim, co inne i obce. Bo póki co, to mamy wyłącznie tych starych zgredów, którzy się boją wszystkiego i wszystkich. Młodzi mogą ich brać na przeczekanie, ale moje pokolenie może zapomnieć o normalnej Polsce. Bo w perspektywie ma tylko PIS, który siedzi korzeniami w średniowieczu i w tę otchłań ciemnoty wciąga nas wszystkich, albo Grzegorza Schetynę, który chce odbić kościół z rąk PISu?????? Panie Schetyna, kościół Pana nienawidzi, kościół nienawidzi Narodu! A Pan miał Narodu słuchać! Nie chcemy odbijać kościoła, niech odejdzie z Kaczyńskim w nicość! Zresztą, jest Pan na z góry przegranej pozycji. No chyba, że przebije Pan ofertę finansową. Tylko, czy Polacy to Panu wybaczą? Czy z pracy ich rąk, będzie Pan nadal opłacał złodzieja? Kościół to wróg Polski i okupant. Nie lepiej wypowiedzieć wrogowi wojnę, niż się z nim układać?
Powiem tak. Obserwując wystąpienia obecnego szefa PO, wiem, dlaczego przez wiele lat mógł grać tylko drugie skrzypce. Nie ma tego, co ma Donald Tusk, który mógł wyjść przed dziennikarzy i wprost, bez owijania w bawełnę, miał odwagę powiedzieć nawet najgorszą prawdę patrząc ludziom w oczy. Tak, jakby się nie bał sondaży, jakby wiedział, że każda prawda jest lepsza od tego lawirowania. On by z Kaczyńskim nie przegrał!!! Zawsze miał odwagę w prostych słowach przedstawić rzeczywistość. Jest smutne, że nie ma w PO nikogo, kto miałby choćby połowę jego odwagi. Odwagi, by najpierw zrobić porządki w swojej partii, wyznaczyć jasne celów, a potem ruszyć na podbój Polski, bez wspomagania kościelnych szantażystów. To oni są najbardziej szczelną granica odgradzająca nas od Europy.
Cholera, jesteśmy ludźmi. Mamy rozum!, więc skąd się ciągle bierze to gówno w którym tkwimy? 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kręta droga z czarnej dupy. ( Tekst z dnia 19 marca 2019 roku.)

Od dawna nie rozumiem mojego kraju. Nie rozumiem polityków i obywateli. Ale tak naprawdę, jak wszyscy ulegam manipulacji i poddaje się ogó...