piątek, 8 grudnia 2017

Cierpliwość złotej rybki.(Tekst z dnia 21 lutego 2016 roku.)

Dlaczego ja muszę stale pisać listy do tego „ betonowego słupa”? No cóż, to w końcu on jest twarzą tego burdelu, a raczej maską, za którą prawdziwa twarz się chowa,...no więc...
Panie Prezydencie RP Andrzeju D.
( coraz częściej palce mi odmawiają posłuszeństwa, kiedy muszę Pana tytułować w ten sposób)
Piszę, piszę i piszę. Każdego dnia obserwuję, jak piękny, całkiem spory europejski kraj- Polska, staje się w mentalności świata mniejszy, mniejszy i mniejszy. Jak jego znaczenie gaśnie w oczach.
Ludzie mają różne zdolności. Ale nie trzeba było mieć specjalnej intuicji i tak zwanego trzeciego oka, by Pana charakterystykę napisać już w kampanii wyborczej. Trzeba było być ślepym, by nie dostrzec pańskiej sztuczności i fałszu w wytresowanych gestach. Wszystko dla władzy. Szkoda, że ta władza nie leży w Pana rękach, a tylko twarz Pan stracił na całe życie. Nie chcę, po raz kolejny się powtarzać, bo wielokrotnie odnosiłam się do Pana poczynań. Ich efektem jest to, że czekał Pan tylko, kiedy Pana partia przejmie władzę. A potem razem, po miesiącu, najpierw wprawiliście w osłupienie własny Naród ( mówię tu o ludziach myślących i zdolnych do refleksji) , po dwóch zrobiliście wrogów z całej Europy, a na finiszu stu dni, jesteście już wrogiem całego świata. Gdybyście byli normalną partią, która popełnia błędy, ale ma dobrą wolę, by tym krajem rządzić, gdybyście nie łamali prawa, nadal szli byśmy prostą drogą do postępu. Niestety, dla was rozwój kraju, nie liczy się. Dla Was liczą się tylko pomniki i władza. Myślę, że gdybyście się uparli, to nawet pomnik Lecha Kaczyńskiego przed Pałacem Prezydenckim, ludzie by jakoś przełknęli. Ale cierpliwość Polaków jest już na wyczerpaniu. Nie wiem, jak długo będziecie rządzić, ale wszystko, co robicie zamienia się...nie, nie w złoto, tylko w gówno. I to gówno się odbije i do was wróci. Już w tej chwili słyszę głosy, że jak już PIS obalimy, to uroczyście wyprowadzimy L Kaczyńskiego z Wawelu, że jeśli pomnik przed Pałacem powstanie, to będzie regularnie oblewany brudami i obrzucany jajkami. Czy takiej pamięci chcecie dla swego prezydenta? Czy w waszych oczach nie zasłużył choćby na spokój? Ale to Wy do tego doprowadzacie, czepiając się Lecha Wałęsy, ujmując mu jego zasługi na rzecz najbardziej miernego prezydenta w historii.
I tak naprawdę, to o Prezydencie Lechu Wałęsie chciałam tu napisać. Ja wiem, że pewien mały człowieczek go nienawidzi. Zdaje się, że nie jesteśmy sobie nawet w stanie wyobrazić, na co go stać, by tę nienawiść zaspokoić. A Pan Wałęsa, jest dobrem światowym. Wszystkie narody, dążące do wolności, pragnące sprawiedliwości społecznej, biorą sobie go za przykład. Jest nadzieją i dowodem na to, że prosty człowiek, może poprowadzić ludzi ku wolności i lepszemu losowi. I proszę Pana, dziś cały świat zadaje nam pytania, na które nie potrafimy odpowiedzieć. Czy Lech Wałęsa był zdrajcą Narodu? Czy Lech Wałęsa sprzedawał przyjaciół za pieniądze? Ile osób przez niego zginęło?
Wylewając wiadro gówna na Lecha Wałęsę, wylał je Pan na Polskę i na Polaków, bo jest on żywym pomnikiem wielkości tego Narodu, jego charyzmy i mądrości. Bo nie jest trudno uzbroić się w karabiny i wysłać na rzeź w obronie wolności cudze dzieci, jak to było w Powstaniu Warszawskim. Prawdziwym bohaterstwem jest przeprowadzić rewolucję bez wojny domowej i uratować tych, którzy potencjalnie mogliby zginąć. Dla mądrego człowieka nie ma to żadnego znaczenia, co Pan Wałęsa podpisał, by ten cel zrealizować. Cel został osiągnięty. Mamy piękną, wolną i dostatnią Ojczyznę. A Pan, co Pan robił w latach osiemdziesiątych? Pewnie Pan jeszcze w piaskownicy się bawił. A teraz jest Pan wyrocznią na temat tamtych czasów? Pan i Pana partia chcecie zarządzać krwią obywateli, bo tylko takie bohaterstwo, związane z przelewem krwi jesteście w stanie dostrzec. Mówię tu o chorych pomysłach posiadania broni atomowej, czy wysyłaniu żołnierzy na front ISIS. Narażać cudze życie dla własnej chwały jest bardzo prosto. Ja postrzegam was, jak czyste zło. Chociaż czasami nie wiem, czy to jest zło, czy głupota. Widzę bowiem, jak szybkim krokiem ciągniecie ten kraj nad urwisko. I dobrze, możecie nienawidzić Polski, czy Polaków, ale dlaczego niszczycie samych siebie. Jesteście pośmiewiskiem Europy. Zupełnie przestano na was patrzeć, jak na poważnego partnera. Lepiej się w tej chwili mówi o putinowskiej Rosji, niż o Polsce. A w ostatnim czasie nawet Polonia amerykańska, gdzie zawsze PIS miał ogromne poparcie, jest w szoku. Dla nich Wałęsa był odniesieniem ich polskości, był ich dumą.
Wymagacie od całego świata, by Polskę szanował. Ale zrobiliście więcej złego, niż jakikolwiek film, który uważacie za szkalujący Polskę, dużo więcej, niż głupie wypowiedzi o polskich obozach zagłady. Słuchałam dziś w wiadomościach Mera Miami, który powiedział „ Kuba tak długo nie przeprowadziła rewolucji, bo my nie mieliśmy bohatera takiego jak Wałęsa”. Wszyscy zaczęliśmy się śmiać, że chętnie im wyślemy innego wielkiego rewolucjonistę Jarosława Kaczyńskiego i jeszcze dołączymy Pana Dudę, i Panią Szydło. Gorzki to jest śmiech, to śmiech rozpaczy. Wy uważacie się za bohaterów narodowych, a my jesteśmy zdrajcami. Chociaż to nasze dzieci uczą w innych krajach, na lekcjach historii, że II wojna zaczęła się w Polsce, że Polska pierwsza stawiła opór i opowiadają o Westerplatte. Bądźcie z siebie dumni. Nikt w historii jeszcze tak bardzo Polsce nie zaszkodził. A Panu, Panie niezłomny, poradziłabym zamiast jazdy na nartach, by poszerzył Pan swoją wiedzę np. w dziedzinie literatury. Taka banalna lektura, jak choćby „Król szczurów” napisana przez Jamesa Clavella, uświadomiłaby może Panu, że w ekstremalnych warunkach zagrożenia życia, głodu, strachu, czy wojny, człowiek może robić bardzo złe rzeczy, by przetrwać. Jest to kwestia instynktu samozachowawczego i nie można jej rozpatrywać w kategorii dobra i zła. Polecałabym również film „Życie jest piękne” Roberto Benigniego. O ile oczywiście jest Pan zdolny do odłożenia na chwilę swego ego na bok i na refleksję.
Pański prezes przypomina mi rybaka z bajki o złotej rybce, która miała spełnić trzy życzenia. Ta bajka jednak nie kończy się dobrze, ostrzegam. Jeśli prezes okaże się chciwy jak ten rybak, to się rybka wkurwi i po tfu, dobrej zmianie, nic nie zostanie. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...