wtorek, 12 grudnia 2017

Co mnie wkurza najbardziej? (Tekst z dnia 14 września 2017 roku.)

Drogie Społeczeństwo!
Minister Ziobro zaczął zwalniać sędziów bez podania przyczyny. Byłby głupi gdyby tego nie robił, w końcu ustawy PISu dają mu takie prawo. My obywatele zostaliśmy znowu zrobieni w bambuko i to na okrągło. Protestowaliśmy przeciwko upolitycznieniu sądów, ale veto prezydenta zamydliło nam oczy. A tak naprawdę prezydent zablokował dwie najmniej szkodliwe ustawy. Te, rujnujące wymiar sprawiedliwości podpisał bez wahania. Zrobiono nas na szaro, bo veta prezydenckie obudziły w nas nadzieje i osłabiły naszą wolę walki.
Niestety, nie potrafimy sobie postawić w punktach kilku zasadniczych pytań, i dać sobie zdecydowanych odpowiedzi, których byśmy się trzymali nawet wtedy, kiedy by nam się wydawało, że stają się bez sensu.
Musimy się zapytać, czy jest taka możliwość, by Andrzej Duda się naprawił na tyle, by mógł być także naszym prezydentem? Ja uważam, że nie. Dla mnie to zawsze będzie tylko słup, wysłannik, który ma zagrać swoją role według wyreżyserowanego przez Kaczyńskiego scenariusza. Zamiast osłabić protesty po jego vecie, trzeba było je nasilić. Tylko to miało sens. Wiara, nadzieja i poprawność polityczna powinny być uczuciami, które powinniśmy zamknąć głęboko w sercu. Żyjemy w rzeczywistości, gdzie nic nie wydaje się takim, jakim jest naprawdę! Tego się powinniśmy trzymać. A przede wszystkim powinniśmy każdego dnia robić bilans zysków i strat. W tym bilansie, prezydent, nawet gdyby faktycznie chciał się odciąć od PISu, ma już za dużo naskrobane w życiorysie, by mógł uniknąć odpowiedzialności. Nie sądzę, by się zdobył na taką odwagę. PIS jest jego jedyną drogą i jedyną ucieczka przed Trybunałem Stanu. Jeśli PIS przegra, on pierwszy pójdzie pod nóż. Nie można więc zakładać, że zaryzykuje własnym życiem dla prawdy. Gdyby to chciał zrobić, zrobiłby od pierwszego dnia prezydentury. Teraz już jest za późno na wybaczenie.
Nie dziwi mnie nic, gdyż znam PIS z czasów ich ostatniej, dwuletniej kadencji. Byli wtedy zbyt słabi, a i tak działali na granicy prawa. Wtedy musieli posuwać się do przekupstwa, podsłuchów i prowokacji. Dziś tego robić nie muszą. Wystarczy, że wyjdą i powiedzą, kto jest winien, a kto jest z nimi... a sądy zrobią, co im każą. Skoro mogą zwalniać sędziów bez podania przyczyny, to za chwile będą mogli z dnia na dzień zwalniać urzędników, pracowników spółek skarbu państwa. I jakoś związki zawodowe nie reagują na takie bezprawie. Czy nie ma w Polsce prawa pracy? Czy można zwalniać bez podania przyczyn i w trybie natychmiastowym? Niestety, związki zawodowe są też tylko atrapą. Są miejscem, gdzie związkowe lenie mogą zarabiać dyrektorską kasę nic nie robiąc. A przecież walczyliśmy o takie związki, które walczyły by indywidualnie o każdego człowieka...
Nic z tych sierpniowych postulatów nie zostało. Mamy tylko partię, która jak ciężarna słonica od dwóch lat szykuje się do urodzenia dyktatury.
Przez ostatnie kilka dni, odkąd Ziobro dostał władzę absolutną nad sądami, czytam codziennie WASZE komentarze i chyba nic tak bardzo mnie nie wkurza, jak one...
Piszecie, że jesteście przerażeni, inni piszą, że są przerażeni za każdym razem, kiedy włączą wiadomości...
Wiecie co, ja WAM nie wierzę! Gdybyście naprawdę rozumieli, co się dzieje, to nie biadolili byście w komentarzach. Bo łatwo jest udawać przerażenie na FB. Powiedziałabym, że to jest nawet takie modne, by się przyznawać do tego gorszego sortu. Tylko kiedy przychodzą protesty, albo miesięcznice, to siedzicie w chałupach cichutko, jak myszki pod miotłą, bo przecież bierzecie 500+, a jeszcze może pracujecie w takich zawodach, że może jakaś podwyżka się przytrafi. To po co się narażać. Kiedy się WAS prosi o głupie 10 złotych dla tych ludzi, którzy protestują i często noszą siniaki po przepychankach z policją, to podchodzicie do tego z rezerwą. Bo, a nóż wydadzą te pieniądze nie na transparenty, ale się piwa napiją za nasze. A to przecież niedopuszczalne, by inny Polak, nawet ten, który się w imieniu nas wszystkich naraża, coś skorzystał na waszej krwawicy! Sami dokonujecie wyboru! Wolicie, by was władza waliła w rogi na dużo większe sumy, niż pomóc w walce.
Polacy są dziwnym Narodem. I to dotyczy zarówno tego czterdziestoprocentowego dna ( przepraszam, ale nie mam za grosz szacunku do tych ludzi), ale także tych gorszego sortu! Macie w mózgach wyryte jak w skale jakieś niedorzeczne i nieracjonalne zasady. Rodzicie się niewolnikami. Uważacie tych u władzy za jakąś nadzwyczajna rasę, na którą my wszyscy musimy pracować i jej się kłaniać. A szacunek powinien iść za człowiekiem, nie za stanowiskiem i funkcją jaką pełni w społeczeństwie. Czas przestać kłaniać się Dudzie, przecież jest pizdą, nie prezydentem. Czas przestać milczeć, kiedy Kaczyński się modli, przecież ten człowiek w nic nie wierzy, ani żaden z jego towarzyszy, ani nawet ten pleban celebrujący miesięcznice! Gdyby istniało piekło, to nawet Lucyfer by nie chciał mieć z nimi nic wspólnego, bo by się wstydził takiej kompanii, bo tam w piekle są prawdziwe skurwysyny, a nie takie miągwy!
Wcale mi WAS nie żal. Wasze przerażenie jest tylko na pokaz. Na pokaz jest też WASZ patriotyzm, WASZA troska o dzieci! Człowiek w obliczu zagrożenia walczy, a WY się asekurujecie, urządzacie się w klatce! To jest nie w porządku w stosunku do tych, którzy naprawdę walczą! Nigdy nie zrozumiem tego, że ktoś mieszka w Warszawie i chociaż raz w tygodniu nie idzie pod Sejm protestować!
Drodzy Polacy! My tu naprawdę padamy na twarz, płaczemy, rzucamy kurwami, rozbijamy klawiatury, a czasem nawet pijemy, by chociaż na chwile ukoić złość. Bo nam zależy, by nasz kraj nie był skansenem, do którego cały świat będzie kupował bilety wstępu. Szukamy środków, by zorganizować niezależne zagraniczne media, robimy plany, jak zorganizować nauczanie polskich dzieci poza systemem deformy edukacji. Ale obserwując zaangażowanie Polaków, co raz częściej widzimy, że chcemy WAM pomagać na siłę. Nie wiemy, czy ta PISowska Polska się WAM po prostu podoba, czy nie macie świadomości, co WAS czeka... Tylko tyle, że kiedy już się pokłócimy z Unią, kiedy zamkniemy granice, to nawet spierdalać już nie będziecie mogli! A PIS Wam szykuje coś dużo gorszego, niż komuna! Nie wierzycie, to zaczekajcie bezczynnie wylewając swoje gorzkie żale w komentarzach i wierzcie nadal, że system WAS nie dopadnie. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...