piątek, 8 grudnia 2017

Co się stało z Polakami? (Tekst napisany 15 października 2015 roku.)


Pytanie: Co się stało Polakom zadałam już chyba ze 100 razy przez ostatni rok. Byłam w prawdziwym szoku, kiedy tu na emigracji poznałam młodego człowieka, na pewno poniżej 30 lat i usłyszałam od niego, że to źle, że Armia Czerwona nas wyzwoliła. Uzasadniał to tym, że teraz bylibyśmy na terenie Niemiec i żyło by się nam, jak Niemcom. No to ja już wolę być biedna, ale mówić po polsku. Chłopak, o którym mówię oczywiście przedstawiciel Ruchu Narodowego ( jakoś sprzeczny jest tu pogląd o byciu częściom Niemiec), od razu na pierwszy rzut oka niezbyt rozgarnięty, ale przede wszystkim nafaszerowany jedyną słuszną wiedzą, tłumaczył mi dość agresywnie, jak to go wszyscy okradają w Polsce, bo to sami Żydzi i post komuna. Śmieszne to jest w przypadku demokratycznego kraju, w którym obywatele dokonują wyboru władzy. Przecież mogli wybrać nie-Żydów i nie post komunę. Tym oto pokrętnym sposobem obrażają siebie, bo okazuje się takimi głupcami, że zawsze samych złodziei do tych władz wybierają.
Dla mnie to, co się w Polsce dzieje, a w ostatnich miesiącach naprawdę kwitnie, to dowód, że Polacy nadal nie rozumieją słowa „ wolność”. Nie rozumieli go w czasach socjalizmu i nadal nie maja pojęcia, że egzekwowanie wolności trzeba zacząć od własnej głowy. Dla nas kolejne rewolucje w istocie nie oznaczają zmiany ustroju, ale tylko wymianę tych, którzy byli pod wozem na tych którzy byli na wozie. I tym oto sposobem jedyną słuszną partię PZPR zastąpił jedyny słuszny Związek Zawodowy Solidarność. Jest on nie mniej zachłanny i pasożytniczy niż wyżej wymieniona partia. Powiedziała bym nawet, że Komuniści, dla pozoru, trochę dzielili się ze społeczeństwem, Solidarność pasie tylko własny brzuch bez wstydu.
Nie umiemy poczuć się równi, wolni a nawet szczęśliwi. Musimy zawsze gdzieś karmić swoją frustrację i swoją nienawiść. Zawsze musimy mieć mniej lub bardziej wyimaginowanego wroga. A przede wszystkim musimy pognębić wszystkich tych, którym się wiedzie lepiej niż nam. Nie ma to znaczenia, czy to jest polityk, czy dziennikarz, czy sportowiec. My hołdujemy miernoty, ludzi nieudolnych, niedouczonych, nie radzących sobie w życiu. Dlatego Pan Kaczyński Lech jest dla wielu najlepszym prezydentem. Dlatego nienawidzą prawdziwych, rasowych dziennikarzy, dlatego tak bardzo ich interesuje bardziej ile zarabia piłkarz, niż jak gra. To smutne, ale ja po ?-ciu latach życia odkryłam tę stronę polskiej mentalności, która mnie zaskoczyła i wprowadziła w stan permanentnego szoku, w którym jestem już od wyborów prezydenckich. Wiele osób czytało moje wypowiedzi na różnych forach. Dla mnie to jest skandal, że zwolennicy jednego polityka, czy jednej partii, zajmują się w internecie masową produkcją przysłowiowego gówna, a politycy udają, że nic o tym nie wiedza. Zdaję sobie sprawę z tego, że prawnie nie można nic tym ludziom zrobić. Ale gdyby na przykład Andrzej Duda ( apelowałam do niego o to) wyszedł i powiedział: Drodzy wyborcy, ja sobie tego nie życzę, nie róbcie tego w moim imieniu, bo chcę wygrać wybory uczciwie”, to uznała bym, że zrobił, co mógł. Ale niestety politycy jak stado much żywią się na tej „ kupie” doskonale. A jakie były obrzydliwości w tym czasie w kierunku Prezydenta Komorowskiego i całej jego rodziny to chyba każdy widział. I inna jest sytuacja, jeśli te bzdury piszą zwyczajni internauci, bo im naprawdę nie można wiele zrobić. Ale dlaczego nikt nie pozywa do sądu tych prawicowych szmatławców: Fronda, Niezależna. Pl, to są media, które każdego dnia produkują nowe nieprawdziwe informacje na temat polityków, dziennikarzy, emigrantów. Mało tego produkują fałszywe zdjęcia z odpowiednim komentarzem, fałszywe dokumenty, fałszywe życiorysy. Halo, Polacy! Dlaczego nikt na to nie reaguje? Przecież skargi do sądu powinny iść codziennie, i codziennie, i znów. Niech udowodnią wszystko, co piszą, albo niech płaca na cele społeczne odszkodowania. Wychodzi faszystowska manifestacja, krzyczą obraźliwe hasła i nikt nie reaguje. Popatrzcie, jak do tego podchodzą światowe władze sportowe. Wychyli się ktoś z jakimś faszystowskim transparentem, to od razu są kary. Nigdzie na świecie tego robić nie wolno. Obrażamy się, że ktoś nas posądza o współudział w eksterminacji Żydów. A przecież te faszystowskie marsze i nasza postawa wobec emigrantów to tylko dowód na to, że to prawda, że jesteśmy zdolni mordować ludzi, bo są inni. Jeśli prawo w Polsce nie jest na te sytuacje przygotowana, to może czas już zmienić prawo tak, by sobie dawało z tym radę. Mamy teraz zupełnie inny świat. Jest to świat mediów. Tymczasem telewizje informacyjne fundują nam każdego dnia swego rodzaju igrzyska dla ciemnoty. Specjalnie zaprasza się do studiów najbardziej wulgarnych i chamskich polityków, by się prali na wizji i by nic z tego nie wynikało. A może by tak zastosować zasadę, że jeśli rozmówca przekracza granice, to się go wyprasza ze studia. A może by tak dać prowadzącemu przycisk wyłączający mikrofon, kiedy ciągle przerywa drugiemu. Bo się okazuje, że jeśli rozmówcą nr. 2 jest np. pani Mucha, lub Pan Petru, to nie mają oni żadnej szansy wypowiedzieć się. Bo są zbyt kulturalni by wrzeszczeć, jak inni. My wszyscy to sami robimy: Media to kreują a masy się tym żywią. A dla tej garstki cywilizowanych ludzi, których jeszcze coś obchodzi, jest prawdziwą uczta posłuchać Pana Kalisza, czy Giertycha, nawet jeśli światopoglądowo się z nimi nie zgadzamy. Ale tak pięknie potrafią używać języka polskiego i na temat i odpowiadają na zadane pytania, a nie na zupełnie inne. Politycy zrobili z Polski szambo, a media to szambo rozpowszechniają zupełnie bezkrytycznie. I nikogo to nie obchodzi, że w tym szambie się nasze dzieci wychowują, że tu sobie kreują swoje światopoglądy. A do tego jeszcze, tak rozwydrzyliśmy kościół, że wysysa z naszych dzieci resztki ambicji sugerując, że „ Ten” na górze wszystko za nas załatwi, jeśli tylko będziemy gotowi zginąć za wiarę i Ojczyznę, która wcale już tego nie potrzebuje. Patriotyzm, tradycja, stały się brudnymi dwuznacznymi hasłami, na widok których mnie skręca.
Od tak dawna apeluję do Polaków, by wreszcie się jakoś zorganizować, utworzyć grono mądrych ludzi, którzy będą ziarnem zmieniającym Polskę w kraj Wielkich Ludzi. Ale jak na razie moje słowa gdzieś giną. Każdy widzi tylko doraźne cele. Nie widzi, że Polska zmierza do tego, by po raz kolejny stać się ogniskiem wojny i powrotem do zacofania. Czasami wydaje mi się, że nikogo już ta Polska nie obchodzi. Ważne jest tylko, by znaleźć kogoś, kogo można wytknąć palcem, nawymyślać mu, nazwać żydowską czy islamska kurwa, pachołkiem rosyjskim albo agentem dowolnego wywiadu. A potem się nażreć, napić, po......ić i spać spokojnie. Nasze ukrywane przez lata uczucia nienawiści, zazdrości, nietolerancji zostały już bowiem nasycone. Miłych snów Polacy!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katolickie łapy precz od moich dzieci. ( Tekst z dnia 21 listopada 2019 roku.)

Jak już wiecie, nie słuchałam sejmowego wystąpienia Morawieckiego, nie słuchałam też Kaczyńskiego, a tym bardziej Andrzeja Dudy. Niestety,...