wtorek, 12 grudnia 2017

Cofnąć czas. (Tekst z dnia 28 października 2017 roku.)

Drodzy Czytelnicy!
Wiem, ze jest sobota i że WAM się nic nie chce. Wiem, że wielu z WAS usiadło właśnie do późnego obiadu, po całym dniu ćwiczeń na szmacie, lub po nadrabianiu innych prac domowych, na które w tygodniu nie macie czasu. Wiem, że biegacie w tę sobotę z podwójną prędkością, by z całego weekendu uratować choćby niedzielę. Niektórzy z WAS byli posprzątać groby, postawić świeże kwiaty lub zakupić znicze.
A ja Wam tu jeszcze głowę zawracam w takiej chwili.
No cóż, żyjemy w takim pośpiechu, że chyba żadna pora nie jest wystarczająco dobra na takie rozmowy. Ale kończy się październik i do naszych drzwi puka listopad. Dla mnie jest to politycznie jeden z najtrudniejszych miesięcy w roku.
Od pewnego czasu w listopadzie obchodzimy tak zwany Dzień Niepodległości i z każdym rokiem obserwujemy, jak zostaje on zawłaszczany przez ludzi i organizacje dla Polski szkodliwe.
Z tą jednak różnicą, że zawsze problem był przez organy państwa zauważany i były nieudolne próby opanowania tych wichrzycieli przez policję. Niestety od dwóch lat mamy nową władzę, która usiłuje tę bandę agresywnych wyrostków wykorzystać do swoich celów. Nie dość, że nie broni obywateli przed nimi, to broni ich przed jakąś wyimaginowana agresja obywateli.
Do tej pory było wyraźnie widać, że mniej lub bardziej władza się odcina od marszów narodowców, nie zwalcza, ale tez w nim nie uczestniczy i ostatnie oddalenie zarzutów wobec Jacka Międlara, oraz ciche przyzwolenie na pochód narodowców, jako główny punkt państwowych obchodów Dnia Niepodległości, powinno w nas wszystkich wzbudzić słuszny niepokój.
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie( obym się myliła), że tegoroczne święto będzie wyjątkowe, że PIS, który do tej pory popierał narodowców po cichu, daje nam do zrozumienia, że popiera ich prawie jawnie, że prawie się z nimi zgadza i że prawie chce ich przytulić, jako własne narzędzie walki z nami, ulicznymi protestującymi. Prawie, jak twierdzicie, robi bardzo dużą różnicę. Ale chyba nie tym razem. Bo jest ono tylko narzędziem manipulacji, słowem, które nas dzieli od prawdy.
Nie boimy się policji, która jeszcze musi się zachowywać ( udawać, że się zachowuje) zgodnie z prawem, albo przynajmniej na jego krawędzi. I wiadomo, że mimo regularnego wynoszenia nas z protestów, nękania, wzywania na komisariat, przesłuchań i stawiania debilnych zarzutów, są to działania raczej groteskowe, z których możemy się tylko pośmiać. Nie wzbudzają one naszego strachu i na pewno nas nie odwiodą od protestowania. W przypadku narodowców, mamy do czynienia z ciągle doskonalącymi się w swej agresji bojówkami, które są nieobliczalne, a władza daje im sygnały, że są one również bezkarne!
Taka sytuacja: Posłowi Sławomirowi Nitrasowi, za mówienie prawdy w mównicy sejmowej, prawdy skierowanej w prezesa PISu, marszałek sejmu obciął pensję poselską o połowę na trzy miesiące. Natomiast uliczna mowa nienawiści, palenie kukły Żyda na ulicy, nawoływanie do nietolerancji rasowej, do niewpuszczania do Polski ukraińskich pracowników nazywając ich banderowcami, takie zachowania traktuje się jako zupełnie niegroźne. Owszem, trafiają do prokuratury skargi na zachowania tych pseudo patriotów, ale albo się ich uniewinnia, ze względu na niedopatrzenie się winy, albo kary stosowane są śmiesznie niskie i taki kontakt z wymiarem sprawiedliwości wynosi tych ludzi do miana bohaterów narodowego środowiska. To ich ośmiela i rozzuchwala. Przyjdzie dzień, że kogoś z nas zabiją, bo im się nasza twarz nie spodoba, a władza i policja będzie się spokojnie przyglądać, po czym umyje ręce, a plamę krwi, która po nas zostanie zamiecie pod dywan.
Jestem zła, bo wydaje mi się, że wszystkie polskie media są w jakimś amoku. W ogóle nie zajmują się takimi ważnymi problemami. Nie dostrzegają prawdziwego zagrożenia, bo działają w ciągłej pogoni za tanimi sensacjami. A przecież skoro ja, zwykły szary obywatel, jestem w stanie dotrzeć do różnego rodzaju wirtualnych stron, na których mówi się wprost o faszystowskim, a nawet nazistowskim charakterze tych organizacji, gdzie w sposób jawny nawiązuje się do hitleryzmu, to nie wierzę, że dziennikarze tego nie widzą.
Powiem tak. Dziwi mnie bardzo, że dla młodych ludzi może stanowić autorytet taka mała glista, jak Adolf Hitler. Mimo tego złego, czego dokonał, jako osobowość indywidualna był raczej groteskowym dewiantem. Ale z drugiej strony, skoro ktoś może się zachwycać osobowością tak mierną, jak Jarosław Kaczyński, to może i Adolf Hitler może być dla niego autorytetem.
Ja jednak piszę to wszystko dla Państwa w formie ostrzeżenia. Często bywam na tych stronach narodowców, czasami szczęka mi opada, kiedy czytam, jak w Polsce można w jawny i otwarty sposób nawoływać do zachowań rasistowskich i jak wiele jest w tym prawdziwej nieudawanej agresji. Myślę, Drodzy Polacy, że jest już najwyższy czas, by przestać zamykać oczy na to zjawisko, bo bardzo łatwo można przegapić moment, kiedy będzie już za późno na reakcję. Przypomnijcie sobie choćby z historii, do czego doprowadził faszyzm niemiecki. Nie patrzcie na to tylko z pozycji Narodu, który doznał krzywdy od hitlerowskich Niemiec. Popatrzmy na to oczami Niemców, którzy piętno hitleryzmy noszą przez pokolenia i są postrzegani do dziś przez pryzmat wojny wywołanej przez przodków. Nie dopuśćmy do tego, by kolejny Hitler był Polakiem! Ja wiem, że to może WAM się wydać niedorzeczne, ale wchodźcie na takie strony i zobaczcie, że to jest prawdziwe zagrożenie. Przerażające jest to, że ci ludzie bardzo często mówią naprawdę z sensem i jeśli ktoś nie jest wyczulony na pewne symptomy, to będzie tę ich retorykę łykał, jak landrynki.
Nie chcę tutaj się podpierać jakąś babską intuicja, ale mam wrażenie, że ten Dzień Niepodległości może być początkiem ciągu tragicznych dla Polski wydarzeń. Obserwując portale narodowców nie sposób oprzeć się wrażeniu, że się czuje ich oddech na plecach. Zachęcam więc także WAS Polacy: Jeśli czujecie się na siłach, jeśli macie mocny kręgosłup, obserwujcie tych ludzi, czytajcie ich posty, przeglądajcie ich strony. Popatrzcie jacy tam są piękni, silni i młodzi wybrańcy losu maszerujący z zielonymi flagami i gotowi na zaprowadzenia w Polsce rasowej czystki. Obserwujcie swoje dzieci: z kim się przyjaźnią, o czym rozmawiają. Pamiętajcie o tym, że młodzi ludzie zawsze będą szukać swojego miejsca, swojej grupy przynależności. Nie oddajcie swoich córek i synów w ręce ideologii, która prowadzi wyłącznie do śmierci!
Nadchodzi huragan. Musicie pozamykać i zabezpieczyć okna, zaopatrzyć się w zapasy i nie dać się zmieść śmieciom historii. To żałosne, że coś tak obrzydliwego narodziło się w Polsce. Ale jeszcze bardziej tragiczne jest to, że nie dostrzegamy zła, chociaż wielu z nas takie samo zło jeszcze pamięta, że jesteśmy tak zajęci codziennymi problemami, że po prostu nie wierzymy w to, co widzimy i nie umiemy się temu przeciwstawić i zniszczyć w zarodku.
To nas może bardzo dużo kosztować! Może przyjść taki moment, że będziemy chcieli cofnąć czas i zachować się inaczej. Ale nie bądźmy naiwni! Czasu cofnąć się nie da!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Konstytucja tego nie zabrania... ( Tekst z dnia 12 września 2019 roku)

Dostałam bana, dziś o godzinie 10:00, kiedy grzecznie dosypiałam noc, ponieważ załamanie pogody mnie ubezwłasnowolniło w kwestii opuszcza...