niedziela, 10 grudnia 2017

Czy ta drużyna jest NASZA...(Tekst z dnia 28 czerwca 2016 roku. )

Wielką niespodzianką dla większości kibiców piłki, jest wczorajsza wygrana Islandii z Anglią. Dla mnie nie było to żadne zaskoczenie. Może dlatego, ze ja oglądam sport sercem. Niezwykle utytułowana angielska drużyna, od dawna gra bez przekonania i bez polotu. Lanie, jakie dostali, należało im się od dawna. Zresztą, jakby nie było od wielu lat angielska piłka nie zanotowała żadnego większego sukcesu. Może dla niektórych jest to oczywiste, że wszystkie splendory należą się tym zasłużonym. Ale to jest sport! Tu zasługi nie mają nic do rzeczy. Tu trochę trzeba się przyłożyć, mieć jakiś pomysł i uparcie dążyć do celu. Przekonali się o tym wczoraj również Hiszpanie, którzy z natury są zbyt zadufani w sobie i na tej famie zwycięzców chcieli przechodzić dalej. Okazuje się jednak, że świetni, to oni są grając z dużo słabszym przeciwnikiem. A potem jest płacz, że Włosi przewyższali ich siłą fizyczną. Wszystko można o Włochach powiedzieć, ale nie to, że są bardzo dobrze zbudowani. Olbrzymie, mają tylko serca do gry i nigdy nie odpuszczają. A wracając do Wikingów z Islandii. Moim zdaniem, najbardziej rewelacyjna drużyna na tych mistrzostwach. Bez żadnych kompleksów, bez przesadnie narodowego zabarwienia. Pięknie się bawią grą w piłkę. Miło popatrzeć.
Tyle tytułem wstępu. Jako niepoprawny kibic nie mogłam się opanować, by wczorajszych wydarzeń nie skomentować. Tym bardziej, że to, co chcę powiedzieć, z tym turniejem się wiąże. Bardzo pięknie zachowują się polscy kibice na tych mistrzostwach. Chyba wszyscy kibole i narodowcy zostali w domu. Miło jest, że chociaż raz nie musimy się wstydzić ani za to, co na stadionach, ani za to, co na ulicach. Ale żebym nie przechwaliła, bo do końca mistrzostw jeszcze trochę. I byłoby tak wspaniale, gdyby nie narodowcy, którzy potrafią każdą rzecz, nawet narodową drużynę piłkarską obrzydzić i zdeptać.
I ten mój dzisiejszy list kieruje do prezesa PZPN Zbigniewa Bońka.
Jako piłkarz był Pan idolem mojego pokolenia. Nie tylko ze względu na sukcesy czysto sportowe, ale również na bezkompromisowość i brak pokory. Dziś jest Pan prezesem najważniejszego w Polsce związku sportowego. Pana poglądy polityczne niezbyt mnie obchodzą, zresztą byłoby bardzo źle, gdyby Pan nimi epatował. Sport powinien być jak najdalej od polityki. To, że Pan się obściskuje z naszym niestety jeszcze prezydentem Dudą, uznam za zwykły przejaw dobrego wychowania i dyplomację, gdyż nie wypada Panu ignorować tej osoby, niezależnie od tego, co Pan o niej sądzi. Mnie osobiście jest bardzo przykro, że prezydent przywłaszcza sobie naszą drużynę piłkarską i ogrzewa się w jej świetle. A przecież promująca go partia przez wiele lat wyśmiewała zaangażowanie poprzedniej władzy w ten sport i krytykowała budowę „orlików”, lub innych obiektów w tym stadionów. Mam jednak nadzieję, że jest Pan na tyle rozsądnym człowiekiem i na tyle obytym ze światowym sportem, że nie pozwoli Pan uczynić z NASZEJ, a więc wszystkich Polaków drużyny, narzędzia w rękach skrajnie prawicowych i nacjonalistycznych ruchów. Po meczu ze Szwajcarią, odezwało się wiele głosów nacjonalistycznych. Usłyszałam: To dobrze, że Polska wygrała, bo biali dali lanie kolorowym! ??????? Pomijam to, że bardzo trudno jest nazwanie Szwajcarów kolorowymi. Ale zastraszające jest to, że ludzie nie potrafią się cieszyć z faktu posiadania lepszej, zdolnej do zwycięstw drużyny, ale traktują odbywający się turniej, jak swoista wojnę z innymi kulturami. Skoro Szwajcarzy są dla nich kolorowi, to aż boję się pomyśleć, co będzie z Portugalczykami. Zresztą dla przeciętnego narodowego debila, jedni są za czarni, inni za wysocy, a jeszcze inni zbyt uśmiechnięci. Bić trzeba wszystkich. Ale prawdziwą konsternację wzbudziło we mnie zdjęcie polskiej drużyny, przerobione na jakiś narodowy chłam, z emblematami Polski walczącej i używane, jako wizytówka ruchu ONR. I tak naprawdę w tej sprawie żądałabym Pana oficjalnego stanowiska. Bo ja, Panie prezesie, inaczej rozumiem sport. Piłka nożna jest od dawna nośnikiem ideologii tolerancji, przeciwstawiania się rasizmowi tego typu organizacje faszystowskie, powinny się trzymać z dala od NASZYCH piłkarzy. Chciałaby więc, by Pan jasno określił, czy nasze występy w EURO 2016 maja charakter czysto sportowy, czy wpisują się w to narodowe gówno. I przede wszystkim, chciałabym usłyszeć, co na ten temat sądzą poszczególni piłkarze. Jeśli jest Pan uczciwym człowiekiem, kochającym sport, to nie pozwoli Pan, by twarze tych wspaniałych chłopaków, były ubabrane w szambie prawicowym i narodowym. Bardzo bym chciała, by Pan się oficjalnie w tej sprawie wypowiedział. Bo ja kibicuje Polakom od zawsze. Byłam z nimi kiedy zwyciężali i kiedy ponosili najgorsze nawet porażki. Ale tego jest już kurwa dosyć. Jeśli ta drużyna ma służyć narodowej i skrajnie prawicowej propagandzie, to dla mnie nie jest to już moja drużyna. I sądzę, że wielu Polaków sądzi tak samo. Jest w końcu tyle wspaniałych drużyn na tych mistrzostwach, że jest w czym wybierać. Nie będę popierać narodowego syfu, nawet gdybym miała w proteście w ogóle meczów z Polakami nie oglądać. Bardzo liczę na Pana reakcję. Uważam bowiem, i zamierzam wysłać odpowiednie zapytania do sponsorów NASZEJ REPREZENTACJI, że powinni przestać ją sponsorować. Uważam również, że powinno się powiadomić drużyny europejskie, w których grają nasi piłkarze i mają wielu kolegów z różnych stron świata, o różnym kolorze skóry i wyznających różne religie, o braku reakcji PZPN na tego typu sugestie. Mówię, to się musi skończyć! Same sukcesy na boisku w dzisiejszym świecie nie wystarczą. Sportowiec musi reprezentować odpowiednią postawę moralną. Gramy w bardzo wielu drużynach, Pan sam grał w Italii. Nie sądzę by traktowano Pana w sposób rasistowski i by tak traktowano naszych piłkarzy. Z tego co wiem, to się ich kocha i szanuje w ich klubowych drużynach. A Narodowcom gratuluje. Czy jest coś w tym pięknym kraju, czego nie udałoby się Wam obsrać, obrzygać i obrzydzić ludziom. Panie prezesie , mam nadzieję, że wykaże Pan w tej sytuacji wystarczająco dość samozaparcia, by przed tym prawicowym bagnem naszą drużynę ochronić. W końcu PZPN jest wielką siłą i częścią innej wielkiej siły, która ma wielki wpływ na losy świata. Sport jest pokojową dziedziną życia. Nie pozwólmy, by służył sfrustrowanym głupkom do zaspokajania swoich niskich potrzeb.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez boga wam się nie uda... ( Tekst z dnia 16 maja 2019 roku)

Właśnie wyłączyłam telewizor. Nie zniosę po raz setny tej samej piosenki odśpiewywanej przez Ziobrę! W pierwszym momencie po premierze w...