wtorek, 12 grudnia 2017

Czy Ty też posiadasz pokój modlitewny? (Tekst z dnia 28 kwietnia 2017 roku. )

Od razu mówię. Post może się WAM wydać wulgarny, lecz jest po prostu taki, jaki jest jego temat. Jeśli ktoś jest wrażliwy, na dosadne wyrazy, niech sobie odpuści!
Ostatnio pojawił się news o konsekrowaniu w Polsce czterech nowych dziewic. Takie wiadomości budzą we mnie zawsze mieszane uczucia. Bo jestem za tym, by każdy człowiek robił ze swym życiem, co zechce. Nawet, jeśli jest to taki właśnie totalny odlot. Więc się po prostu w duchu uśmiałam i odczuwałam współczucie dla osób, które nagle podejmują tak radykalne decyzje. Są przecież przypadki znane w medycynie, kiedy ludzie są pozbawieni naturalnych instynktów, popędu seksualnego również. Po chwili już o tym nie myślałam i nie dochodziłam dogłębnie wszystkich okoliczności wydarzenia. Dopiero następny artykuł w tym temacie zmusił mnie do głębszego zastanowienia. Tytuł artykułu: Mam najlepszego zięcia na świecie., pobudził moją wyobraźnię. Z jakiegoś dziwnego powodu wyobraziłam sobie, że ta nowo konsekrowana dziewica posiada zwykłego męża złożonego z krwi i kości i moje uczucie współczucia urosło podwójnie. Może nie w stosunku do tej dziewicy, ale dla tego biednego chłopa, który będzie zmuszony żyć w celibacie do końca życia. Przeczytałam artykuł od deski do deski i w kwestii moich poprzednich wątpliwości zostałam nieco uspokojona. UF, tym wybrankiem dziewczyny jest Jezus! Jeden zdrowy chłop uratowany! Ale cała reszta po prostu położyła mnie na glebę, bo obnażyła granice naszego ciemnogrodu. Nie wiem, jak to wygląda w innych krajach, ale, co wynika z artykułu, w Polsce żyje 229 tych nieszczęsnych dziewic. Ich poświecenie polega na tym, że rezygnują z życia seksualnego i są zaślubione przez Jezusa. I tu moja pierwsza wątpliwość: Wy, ludzie wierzący, udajecie takich pokornych i oddanych swemu bogu. Czy ktokolwiek z was zapytał oblubieńca, co on myśli o kolejnych czterech żonach? Kościół katolicki wymaga od swych wyznawców jednożeństwa! A tymczasem, poza tabunem zakonnic, które przecież też ślubują Jezusowi, z samej Polski podarowano mu całkiem liczny harem. Oj nieładnie Jezusku, nieładnie! Nie dajesz dobrego przykładu swym owieczkom!
Oczywiście, ten poprzedni wątek można potraktować w formie żartu. Wiadomo, że to zaślubienie jest tylko symboliczne. Co nie przeszkadza temu, by cała sytuacja miała znamiona choroby.
A jeśli już do chorób i zdrowia dochodzimy...
Tu mnie z nóg zwaliła postawa ojca dziewczyny będącej bohaterką artykułu. Rozumiem, że rodzic musi się godzić z wyborami swoich dorosłych dzieci. Ale, do kurwy nędzy, żeby odczuwać szczęście z takiego nieszczęścia... Tu jest bardzo jasny przykład, jak bardzo pokręconą religią i wewnętrznie sprzeczną jest katolicyzm. Jednym z najważniejszych przykazań boskich jest NIE ZABIJAJ! Wiemy, że nie dotyczy ono wyłącznie aktu zabójstwa innej osoby. To przykazanie odnosi się również do dbałości o własne zdrowie i zdrowie osób wokół nas. To na podstawie tego przykazania każą nam się spowiadać z palenia, picia i używania. Więc co to za ojciec, który całkowite wyrzeczenie się życia seksualnego córki, uważa za coś dla niej dobrego. Każdy zdrowy człowiek rodzi się z popędem seksualnym. Nie wybiera sobie tego. Po prostu dostaje to od natury. Każdy wie, że w różnych okresach życia, popęd seksualny determinuje nasze życie, napędza działanie. U mężczyzn jest to krótsze lecz bardziej gwałtowne uczucie. U kobiet rozkłada się na znacznie dłuższy okres. Każdy dorosły człowiek wie, że niezaspokajanie tych potrzeb prowadzi do frustracji, depresji, zniechęcenia życiem, a po czterdziestce wpływa na choroby serca, udary mózgu, i wszystkie kłopoty krążeniowe. Oprócz tego, w znaczny sposób ogranicza działanie w organizmie hormonu szczęścia. Seks jest w pewnym sensie detergentem, który nas oczyszcza od wewnątrz. Wpływa zarówno na samopoczucie, jak i na długość naszego życia. Że już o jakości tego życia nie wspomnę. Jak wiecie, nie należę do tych osób, które piętnują staropanieństwo, lub męską jego odmianę. Dziś, ludzie nie zawsze chcą się wiązać. Ale mimo to uprawiają seks. Robią to, bo natura w ten sposób leczy z codziennego stresu i daje siły na następne wyzwania.
Czas więc już skończyć z tym religijnym ciemnogrodem. Rodzice drodzy! Jeśli Twoje siedmioletnie dziecko się nie masturbuje, to jest powód do niepokoju! Trzeba go zaprowadzić do lekarza. Nie wolno, widząc takie zachowanie, ani straszyć, ani pobudzać poczucia winy. Trzeba się cieszyć, że dziecko zdrowo rośnie, bo to jest jeden z objawów prawidłowego rozwoju. Drogi tatusiu, droga mamusiu, nie hodujcie tych dziewic aż do dnia ślubu. Popęd seksualny to dar, który trzeba umieć dobrze wykorzystać. I tylko to powinni rodzice robić dla swych dzieci. Nauczyć, jak można bezpiecznie i odpowiedzialnie korzystać z tego daru. Ze wszystkich używek, jakie znamy, tylko ta jest dobra dla zdrowia. A większość ludzi, w dniu osiemnastu urodzin stawia przed dzieckiem flaszkę, albo częstuje papierosami mówiąc z pobłażaniem: I tak wiem, że palisz. Ale pokażcie mi ojca, który dyskretnie pokaże synowi, jak używać prezerwatywy, jak o tym rozmawiać, jak zadawać pytania...
Jestem naprawdę zbulwersowana postawą ojca, tej biednej dziewicy, który w dniu ślubu podarował jej dwumetrowy krzyż, jako wystrój do... kurwa, pokoju modlitw ! Drogi tatusiu. Symboliczny krzyż, każdy z nas dostaje w dniu urodzin i gwarantuję ci, że nie zdoła go zwalić z pleców aż do śmierci. Nie musiałeś dokładać swej córce następnego! Rodzice powinni zawsze pomagać i starać się, by krzyż jego dziecka był jak najlżejszy. A ty powinieneś dbać o zdrowie i szczęście córki. A kiedy już się zdarzyła sytuacja, jaka się zdarzyła, powinieneś się bardzo długo zastanawiać, gdzie popełniłeś błąd, że wychowałeś córkę na dziewicę konsekrowaną! Bo ta decyzja odbiera z jej życia, które i tak jest tylko krótkim mgnieniem, ogromny kawał szczęścia.
Z jednego naprawdę się ciesze, że pomimo moich obaw, bohaterka artykułu nie ożeniła się najpierw z prawdziwym facetem, a potem mu się oświadczyła, że chce pozostać dziewicą. Bo by chłopu ręka uschła pod prysznicem, gdyby chciał być wierny i nie zburzyć jej postanowienia. Byłby to z jej strony prawdziwy akt molestowania psychicznego.
Gdyby ktokolwiek, podjął podobne postanowienie, zachowywał się równie radykalnie motywując to jakimś innym bogiem, lub wizjami, lub wewnętrznym głosem, to natychmiast wezwalibyście egzorcystę, a psychiatrę, to już na pewno. Ale jeśli ktoś doznaje obłędu w ramach przesądów katolickich, to się go podziwia i pisze o nim artykuły...
Ja się chyba dzisiaj pomodlę. Pomodlę się chyba o powrót komuny! Bo wtedy też byli religijni wariaci, ale albo siedzieli w zakładach zamkniętych, albo gdzieś głęboko zaszyci w swoich norach. A spokojni ludzie mogli żyć sobie i nie czytali o takich odlotach w normalnych gazetach, no, co najwyżej w poradniku dla lekarzy, pod hasłem: Nowe przypadki religijnych obłędu.

Wiem wiem, znowu powiecie, że atakuje wierzących. Ależ nie! Ja atakuje ciemnotę, która się w tym kraju panoszy i pogłębia. Narażamy nasze dzieci na zgubne wpływy kościoła. Nie kontrolujemy, co dzieci słyszą na lekcjach religii, nie odnosimy się do tego, nie rozmawiamy z dziećmi. Nie przywiązujemy wagi do fachowego wychowania seksualnego, które w dzisiejszych czasach jest równie ważne, co informatyka, czy historia. I pozwalamy, by ktoś wyłączył u naszych dzieci przycisk życie, a zastępował go przyciskiem mentalne samobójstwo, lub powolna śmierć w oczekiwaniu czegoś, czego po prostu nie ma. Kochacie swoje dzieci, to róbcie wszystko, by żyły pełnia życia. Nie wychowujcie dziewic konsekrowanych !!!!!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kręta droga z czarnej dupy. ( Tekst z dnia 19 marca 2019 roku.)

Od dawna nie rozumiem mojego kraju. Nie rozumiem polityków i obywateli. Ale tak naprawdę, jak wszyscy ulegam manipulacji i poddaje się ogó...