sobota, 9 grudnia 2017

Czy w Polsce czarne może być białe? (Tekst z dnia 15 kwietnia 2015 roku. )

Rocznica chrztu Polski, czy była utratą suwerenności? Oczywiście. Jak wiemy, w tamtych czasach, żaden, król ochrzczonego kraju, nie mógł być koronowany, bez zgody papieża, nie mógł się ożenić, a ni prowadzić wojny. O wszystkim decydowała wyższa władza, nazywając swe decyzje wola boga. Czy w tamtych czasach przyjęcie chrztu to była dobra decyzja? Myślę, że tak. Osamotnione państwo, nie miało racji przetrwać wśród innych ochrzczonych. Można by nawet powiedzieć, że Papiestwo było w tamtych czasach czymś w rodzaju NATO. Wy nam będziecie składać daninę, i czasem podeślecie jakiś oddział wojska, by walczył w wojnach krzyżowych, a skoro już jesteście ochrzczeni, to żaden inny kraj nie będzie was napadał usprawiedliwiając to nawracaniem. Pocieszeniem jest, że utraciliśmy tej suwerenności nie mniej i nie więcej, jak wszystkie inne kraje, które przyjęły chrześcijaństwo. To, że nas ta opieka kościoła dość drogo kosztowała przez stulecia, to jest już zupełnie inna sprawa. Na pewno lepiej wychodzimy na współpracy z NATO i Unią Europejską, niż z Watykanem.
Minęły stulecia, Watykan stracił swe wpływy od czasu, kiedy ludzie zaczęli dążyć do demokracji i wolności. Dziś, Watykan nie ma żadnej władzy w poszczególnych krajach. Nie chce mi się bardzo mocno zagłębiać w jakieś tematy historyczne, bo trzeba by analizować całe 1000 lat. Ale mądrzy ludzie wiedzą, że kościół wielokrotnie próbował odbudować swą pozycję i najczęściej wiązało się to z popieraniem wstecznej, tradycyjnej polityki i nacjonalistycznej polityki. To jest jakaś mentalna perwersja, że Watykan, ten największy okupant świata, najlepiej żywi się na ideologii nacjonalistycznej. Popierał faszyzm, popierał Franco. O współczesnej Polsce nie wspominając. Okazuje się, że nawet wieloletnie rządy komunizmu, nie zdołały całkowicie wyeliminować wpływów kościoła. Powiedziała bym tak. Nasze uzależnienie religijne przypomina chorobę kości. Nawet jeśli zrobisz operacje, to i tak przez długi czas masz krzywe nogi i wymagasz rehabilitacji, a blizna pozostaje na zawsze. I nigdy nie wiesz, czy gdzieś nie został kawałek chorej tkanki, który spowoduje nawrót choroby. Kościół bowiem, czasem bardzo długo trwa w pozycji przyczajenia i kiedy poczuje krew, budzi się od nowa do życia.
Nie zbyt mocno słuchałam dziś obchodów tego święta. Kiedy przemawiał A Duda, odkurzałam, co skutecznie odizolowało mnie od telewizora. Wyłączyłam, zanim skończył, ale zaczął coś mówić o praworządności i wzajemnym szacunku, więc znów włączyłam odkurzacz. Doszło do mnie jeszcze jedno zdanie, wypowiedziane przez prezydenta: Polska jest na zawsze związana z kościołem i chrześcijaństwem. I wtedy odruchowo pojawił się u mnie „gest Kozakiewicza”. W ostatnich dniach dochodziło mnie wiele głosów, że niby prezydent Duda odcina się od PISu i może przejdzie na naszą stronę. W końcu kazał się wytłumaczyć Kuchcińskiemu z wczorajszej farsy. FUJ, A KUSZ! Po tym wszystkim?????? Dziękuję. Nie chce go mieć po swojej stronie. Nigdy się z tym panem nie zaprzyjaźnię. Miał swoją szansę. W momencie, kiedy został prezydentem, mógł się odciąć od PISu i być samodzielnym. Może Kaczyński ma na niego jakiegoś haka i dlatego nim steruje. Ale dla mnie to żadne usprawiedliwienie. Mógł odmówić kandydowania, skoro od początku wiedział, ze będzie marionetką. Myślę, że te próby niezależności, to raczej kolejny teatr, dla czarnej masy. Wcześniej, przed prezydentem, krótko przemawiał marszałek Kuchciński i to niestety słyszałam. Straszne jest zakłamanie w tym człowieku. Bla, bla, bla, ...”Święty papież Jan Paweł drugi, którego pierwsza wizyta pozwoliła Polakom poczuć wspólnotę”,Co właśnie pisowskie matoły żeście artystycznie spierdoliły.
Ja osobiście chciałabym , po tych 1050 latach, byśmy wreszcie przestali klęczeć przed Watykanem. By kler nie miał swoich szpiegów w naszym wojsku, w naszych urzędach w naszych organizacjach i partiach. By wiara stała się prywatna sprawa człowieka. Nie może być mowy ani o demokracji, a ni o wolności, jeśli wiara jest narzucana przez władzę. Chciałaby także, by ten kościół stworzony przez ubogiego Chrystusa, nauczającego, że Ci, którzy będą paśli jego owce, mają prawo posiadać tylko tyle ile zdołają zjeść danego dnia, by przestał opływać złotem. By nie łamał przykazań, by nie kazał się modlić w otoczeniu złotych cielców. By nie miał ustanowionych przez siebie przykazań ponad przykazanie miłości, które dał ludziom Jezus. W Polsce się raczej tego nie doczekam w najbliższym czasie. Zauważcie, że jeszcze nie dawno, polski kościół się odcinał od poczynań ojca dyrektora. Ale szybko zauważyli, że się to nie opłaci, że tylko trzymanie ludzi za przysłowiową mordę, daje właściwe efekty. A Tym sposobem, zostało tylu uczciwych, że policzyłby ich na palcach jednej reki. Taki już jest ten nasz świat. Łatwiej być Rydzykiem, jak człowiekiem.
Słyszałam dziś fragment wywiadu z Beatą Szydło. Tego się przemilczeć nie da...Podobno, jak twierdzi ta pani, niektórzy wstydzą się być Polakami. To nie prawda, droga pani, my się tylko wstydzimy, że pani jest Polką. No i ten świetny tekst A Dudy, który słyszałam w powtórkach, że każdy powinien odwiedzić Częstochowę, by zobaczyć, jak wielki jest u nas kult i kobiety i szacunek do niej. No można zemdleć z wrażenie, kiedy się to słyszy. Może macie kult do kobiet, ale do tych na obrazie, bo dla prawdziwych nie bardzo. Czy czasami, kiedy słyszycie polityków PISu przemawiających do Narodu, to nie macie wrażenia, że widzicie, przepraszam za kolokwializm, Murzyna, który biega po ulicy krzycząc: Jestem biały, jestem biały, jestem biały!!!!?




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...