niedziela, 10 grudnia 2017

Deszcze niespokojne. (Tekst z dnia 29 października 2016 roku.)

Drodzy czytelnicy. Dziś piątek, więc postaram się krótko, bo każdemu się należy odpoczynek po ciężkim tygodniu. Po raz sto pięćdziesiąty siódmy powiem kilka słów o sprawach smoleńskich. Przeczytałam bowiem tekst Pani Krystyny, Łukczak Surówka na temat planowanych ekshumacji. Od kilku dni wysłuchujemy także błagań niektórych rodzin smoleńskich o pozostawienie ich i ich zmarłych w spokoju.
Drodzy Państwo. Wszystkim WAM bardzo współczuje tej tragedii rozdrapywanej każdego miesiąca wyłącznie dla potrzeb politycznych. Ale nie proście te katofaszomendy o nic. To są ludzie pozbawieni uczuć. I tak WAS nie wysłuchają. Oni muszą ekshumować wszystkich. Bo było by podejrzane, że to, co chcą podłożyć do tych trumien( trotyl, lub inny dowód zamachu), znajdowałoby się tylko w tych trumnach, których rodziny zgodziły się na ten proceder. Dla mnie to nie ulega wątpliwości, że ten cyrk jest po to, by Macierewicz znalazł w tych trumnach to, czego szuka. Nie odwrócicie tego, bo ci szaleńcy są głusi na wasze prośby. To są ludzie bez serca, bez kręgosłupa moralnego i bez zasad. Zimne, krwiożercze żmije, które zrobią co chcą, bo WASZE cierpienie nie ma dla nich znaczenia. Jedynie, co możecie zrobić w tej sytuacji, to nalega, by przy tych ekshumacjach był ktoś z rodziny, adwokat, zaprzyjaźniony lekarz. To może im utrudnić fałszowanie dowodów. Bo to, że je sfałszują nie ulega wątpliwości. Przypomnijcie sobie poprzednie dwa lata rządów tej partii. Przypomnijcie sobie wątpliwe samobójstwo Barbary Blidy, komórkę, która miała być gwoździem do trumny Andrzeja Leppera, której nagrań nigdy nie ujawniono. A trumna na Andrzeja Leppera i tak czekała. Partia PIS, to klika fałszu. Mają te swoje 30 % społeczeństwa bałwanów, które wierzy we wszystko. I to dla nich ten spektakl. Bo tak się się dziwnie składa, że ten niedouczony elektorat, to są najbardziej zatwardziali katolicy, zarażeni od lat wirusem wymyślonych tajemnych spisków, nieistniejących wrogów, intryg i nienawiści. I w tym nieistniejącym świecie wraz ze swym elektoratem bryluje Antoni Macierewicz. To źle, że po wyborach w 2007 roku nie zrobiliśmy totalnego sprzątania. Trzeba było tych ludzi osądzić i posadzić. Ale nie doceniliśmy właśnie tego elektoratu, który przywrócił do władzy potwora. Mam nadzieje, że tym razem będziemy jednak mądrzejsi. Wierzę, że to nastąpi już wkrótce i tym razem rozliczymy PIS aż do kości. I tu słów kila do polityków PISu:
. A kiedy już będziecie uciekać, będziecie w popłochu opuszczać wygodne stołki, kiedy już będziecie przemykać ciemnymi korytarzami, wychodzić tylnymi drzwiami, nie zapomnijcie założyć swych śmierdzących butów. Nie będziemy po was odczyniać egzorcyzmów, tylko bardzo długo wietrzyć pomieszczenia. By nic po was nie pozostało, nawet smród. Uszykujemy wam przyjemne pokoiki w stołecznym więzieniu. Więzieniu dla prawdziwych Polaków i patriotów. Tych z lepszego sortu, którzy nie jedzą sałatek i nie jeżdżą na rowerach, bo wolą opłacane prze biednych Polaków limuzyny. A i jakiś szpital dla szczególnie groźnych wariatów się znajdzie, by w nim zamknąć wyróżniające się jednostki. Zabierzcie ze sobą te przerażająca Polskę, która nie jest wspólna, tylko wasza, A pan prezes niech nie zapomni zabrać swojej drabinki, która go czyni Napoleonem.
A my, jak zawsze, założymy gumowe rękawice i posprzątamy wszystkie wasze odchody, odkręcimy wasze nazwiska z sejmowych ławek i na zawsze wyrzucimy je z pamięci. Nie będziemy mściwi. Wystarczy nam kara adekwatna do waszych uczynków. Oczyścimy ulice, zaprowadzimy spokój w swoich domach. Otworzymy ramiona na świat, i będziemy czekać z pokorą, kiedy znowu nam zaufają. Przygarniemy biednych, zadbamy o zwierzęta. I świat się odrodzi ze zgliszcz. Nasz świat, który chcieliście zniszczyć.
Ktoś kiedyś śpiewał: Do domu wrócimy, w piecu napalimy, nakarmimy psa... I ten banalny tekst oddaje dziejową prawdę. Bo zawsze po historycznych zawieruchach przychodzi słońce.  Nie wiem, co się wydarzy. Czy odbierzemy wam władzę spokojnie, czy będzie wojna domowa. A może wraz ze swymi oddziałami obrony terytorialnej wywołacie konflikt międzynarodowy. Ale prędzej czy później nastanie pokój i nastanie świat bez PIS. A my do domu wrócimy i w piecu napalimy...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kształt maski. ( Tekst z dnia 9 listopada 2019 roku)

Miałam to wrzucić dopiero jutro. Mam świadomość, że nie ma takich słów, które by mogły podziałać. Ale piszę to wszystko już dziś, bo zaws...