sobota, 9 grudnia 2017

Garść srebrników, czyli 500+ (Tekst z dnia 30 maja 2016 roku. )

„ Ja idę na FAKTY, a tu ta PIZDA” - powiedziała moja córko schodząc ze schodów. To jej reakcja na wizytę prezydenta u piłkarzy. Zdrowa reakcja? Tak, bardzo zdrowa.
Skoro taki jest nasz stosunek do władzy, to może ktoś mi wyjaśni, dlaczego z każdym sondażem PIS dostaje 2% więcej? Wie, wiem, wiem...program 500+. Chociaż ja ciągle nie mogę dopuścić do siebie myśli, że jesteśmy Narodem żebraków, że na niczym nam nie zależy, tylko na paru złotówkach jałmużny. Jeśli tak jest, jeśli tylko pełna miska się liczy, jeśli jesteśmy małym sprzedajnym Narodem, to czarno widzę przyszłość. No cóż, kurwy mówią, że żaden pieniądz nie śmierdzi. Patrząc na to, jak długo w sferze kupowania sobie przychylności społecznej za przysłowiowe „dwa milimetry powyżej nędzy”, żeglowali komuniści, czeka nas mniej więcej 60 lat pseudo życia. To są trzy, zmarnowane pokolenia, zanim w kasie będzie totalne dno, nikt nam już nie będzie chciał pożyczyć, a w kraju zacznie brakować papieru na drukowanie pieniędzy. To, jak długo będziemy potem wychodzić z doła, jest sprawą nieprzewidywalną. I skoro jest, jak jest, skoro Polacy- żebracy stawiają na narodowy socjalizm, pytanie brzmi: Ilu się znajdzie silnych, mądrych ludzi, którzy przez te trudne lata przeniosą płomień wolności i demokracji?
Dla mnie to totalnie załamująca sytuacja. I jestem świadoma tego, że jeśli nie zareagujemy zaraz, to stracimy szanse, by to odwrócić. Będziemy wtedy od nowa budować opozycje, zagraniczne media, tajne drukarnie papierowych informacji. Tylko bądźmy tym razem mądrzejsi i nie bierzmy do współpracy kościoła katolickiego, który udawał tylko, że walczy o wolność i demokracje, a potem zdradził swój Naród popierając dyktaturę i nacjonalizm.
Patrzę na te wszystkie drobne sytuacje i mam poczucie przegranej. Z programem 500+ nie jesteśmy w stanie wygrać. To, że jest on niesprawiedliwy, np. dostają te pieniądze zamożne rodziny wiejskie, nie ma żadnego znaczenia. Ludzie niestety się nie zastanawiają, że by dać, państwo musi najpierw zabrać. Protesty, KODu i opozycji, wyglądają, jak majówki. Tylko grillowanych kiełbasek i piwka pod drzewkiem brakuje. I mimo wielkiego szacunku do tego ruchu, a przede wszystkim do ludzi, którzy uparcie jeżdżą i manifestują, nie sądzę, by w obecnej sytuacji mogło to nas posunąć choćby o krok dalej. Póki co, nikt z nas nie ma pomysłu, co zrobić. Bo nikt nie chce złamać prawa, nikt nie chce przemocy i rozlewu krwi. Nikt nie chce być winien i uderzyć pierwszy. Ale prędzej czy później i tak to się stanie. Kiedy już Macierewicz uzbroi narodowców, to wyjdą przeciwko nam tak, jak wyszli przeciwko paradzie równości. I będą nie do ruszenia.
Tymczasem widziałam w internecie potencjalną odpowiedź rządu dla Komisji Weneckiej i Unii Europejskiej w sprawie kryzysu wokół TK. Nie mam żadnego potwierdzenia tego tekstu, ale brzmi on dość prawdopodobnie, gdyż wielokrotnie słyszeliśmy te teorie z ust polityków PISu. Ja się tylko pytam: Co ma oznaczać, że rząd opublikuje wyrok TK w charakterze historycznym?????Co to kurwa ma być za forma prawna tego posunięcia. Znaczy opublikują, jako nieważny, by o nim historia nie zapomniała, ale i tak się nie zastosują????
Równie wiele wątpliwości budzi propozycja, by trzech wybranych przez poprzedni parlament sędziów, zaprzysięgać w miarę odchodzenia poprzedników, co by miało trwać dom 2019 roku. To są trzy lata. To jest propozycja wyraźnie na przeczekanie. Bo nie wierzę, że jeśli odejdzie Rzepliński, to PIS kogokolwiek oprócz swoich zaprzysięgnie. Dla mnie te propozycje kompromisu, chociaż trudno to tak nazwać, są niedorzeczne i nie do przyjęcia. Maja tylko na celu zamknąć usta opozycji i Unii Europejskiej. I słyszałam, że pani Sz. obiecała Timmermansowi, że ten kompromis wypracuje w negocjacjach z innymi stronami konfliktu. Panie Petru, Panie Schetyno, Panie Kosiniak Kamysz i szanowny KODzie, czy ktoś z Wami na ten temat rozmawiał? Czy maczaliście palce w tym gównie?
Myślę, że jeśli ten tekst„ kompromisu” zaproponowanego przez rząd, okaże się prawdziwy, to niestety będziemy musieli wyjść na ulicę, że czas na Majdan, drodzy Państwo. Póki jeszcze jest szansa, że cena krwi nie będzie zbyt wysoka. Czas wyjść na ulice i nie robić pikniku, ale stać tam tak długo, tak długo blokować Krakowskie Przedmieście, aż Kaczyński ustąpi wraz z całym rządem. Czas działa na ich korzyść. Coraz bardziej nas chwytają za mordę, szykują coraz bardziej drastyczne narzędzia, które nas zniewolą. Nie czekajmy, aż kibole będą mieli broń i będą mogli legalnie do nas strzelać. Nie bądźmy narodem, który sprzedał wolność, za garść srebrników. Czas wziąć miotły i pozamiatać, nie czekając, aż wiatr historii posprząta za nas. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tajemnica wiary. (Tekst z dnia 23 czerwca 2019 roku)

Wiara PISu jest bardzo prosta. Członkowie tej partii wierzą w to, że dopóki wygrywają wybory, będą mogli pić, żreć i lulki palić. I ta sił...