piątek, 8 grudnia 2017

Gorzki smak wolności.(Tekst z dnia 19 stycznia 2016)

Drodzy Przyjaciele!
Jutro debata w sprawie Polski. Mój prezentowany wcześniej list uzyskał spore poparcie w portalach społecznościowych. Niestety, pomimo, że pukałam do wielu wirtualnych drzwi i sygnalizowałam swoja inicjatywę politykom wszelkich opcji, nie dostałam ŻADNEJ!!!!!! odpowiedzi. Nie wymagałam, nie marzyłam nawet o sytuacji, że ktoś powie: Tak, świetny pomysł! Przedstawimy głos Polaków w PE. Miałam jednak nadzieję, że chociaż jedną odpowiedź dostanę. Niestety, być może, nasi politycy są zbyt zapracowani, albo może ciągle im się zdaje, że mogą nas Polaków zbawić, bez naszego udziału. Nie rozumieją, że istnieją tylko dzięki nam. Żywię nadzieje, że przyjdzie taki dzień, kiedy politycy zaczną wyborców dostrzegać nie tylko podczas wyborów, że przestana traktować nas postrzegać, jak stado baranów, które po to ich wybiera, bo są od nas mądrzejsi. Nie są. Czasem zwykły człowiek widzi z lepszej perspektywy rozwiązanie problemów, które nas dotyczą. Czasem więc, byłoby miło, gdyby zeszli ze swych tronów i nas wysłuchali. Nie chcę byście mnie zrozumieli, że odczuwam jakiś osobisty zawód, że mój list nie został doceniony. List, nie pierwszy to i nie ostatni. Myślę tu o WAS wszystkich, mądrych, myślących Polakach, którzy każdego dnia walczą na swoich małych frontach i nikt tego nie dostrzega. Piszę to również, by WAS przeprosić. Rozpoczęłam bowiem akcję, a nie jestem w stanie doprowadzić jej do końca z powodu politycznego muru. Za wszystkie głosy poparcia dziękuję. Także za wszystkie deklaracje podpisania mego listu. I cóż MOI DRODZY! W życiu każdego dnia przegrywa się bądź wygrywa małe bitwy. Ta jest przegrana. Ale walczymy dalej. Walczymy o to, by Polska, patriotyzm, tradycja, kojarzyły się NAM z radością, tolerancja, dążeniem do dobrobytu, przeżywaniem wspólnych zwycięstw polskich sportowców, nagród naukowców, sukcesów artystów. Nie chcemy, by te piękne słowa, jak patriotyzm, czy Ojczyzna odbijały nam się czkawką i budziły najgorsze skojarzenia. Wolność Polski, to wolność każdego z nas. Nikt nam nie będzie mówił, gdzie nasza wolność się kończy. Tylko wolność drugiego człowieka może ograniczać naszą. Żadna ustawa, żadna cenzura tego nie zmieni. Zapowiadają się ciężkie czasy. Ale widocznie każde pokolenie musi mieć jakąś swoją wojnę do wygrania. My się po prostu nie damy. Kto raz posmakuje wolności, nigdy już nie pozwoli sobie jej odebrać.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kręta droga z czarnej dupy. ( Tekst z dnia 19 marca 2019 roku.)

Od dawna nie rozumiem mojego kraju. Nie rozumiem polityków i obywateli. Ale tak naprawdę, jak wszyscy ulegam manipulacji i poddaje się ogó...