poniedziałek, 11 grudnia 2017

Graj Cyganie graj... (Tekst z dnia 7 kwietnia 2017 roku. )

Jeśli PIS odniósł jakiś spektakularny sukces, to chyba tylko w sprzedaży alkoholu, bo na trzeźwi ich kurwa się słuchać nie da.
Pani premier od pół godziny wymienia sukcesy tego rządu. Ale jak długo można osiągać sukcesy za pożyczone pieniądze? To jest równia pochyła, którą z historii już znamy. Większość z WAS nie jest na tyle młoda, by tego nie pamiętać, by nie pamiętać Gierka. Pamiętacie lata siedemdziesiąte i słynne przemówienie zakończone zapytaniem Pomożecie? Pamiętacie, że nagle sklepy stały się pełne produktów i nagle wszystkich nas było na nie stać? Tak, wszyscy z przyjemnością jedliśmy kiełbasę finansowaną za pieniądze pożyczone w Argentynie. To w konsekwencji doprowadziło Polskę do bankructwa.
Wyłączam telewizor! Nie ma z kim wypić , a na trzeźwo słuchać pani premier się nie da.
Całą debatę , jako tako wytrzymałam. Wysłuchałam dobrego wystąpienia Grzegorza Schetyny. Nad wyraz merytorycznego i rzeczowego. Wysłuchałam szeregu wystąpień przewodniczących klubów, z których rewelacyjnie zaprezentował się Sławomir Neumann i Mariusz Kamiński. Dobrze zaprezentował się również Kosiniak Kamysz. Prezes Kaczyński słabo. Żadnych obraźliwych słów w stosunku do obywateli, żadnych posądzeń o zdradę? Chyba pan prezes nie w formie. No ale pani premier...
No cóż, nad nią to właściwie się można, co najwyżej, litować. W końcu to ona pójdzie siedzieć za prezesa. Jest jego pierwszą i największą ofiarą. Jej przemówienie, bezczelne, pełne buty i kłamstw, było powtórzeniem jej obietnic wyborczych, tylko w formie dokonanej. Obietnic z pozoru spełnionych, za które każdy z nas prędzej, czy później zapłaci. Najbardziej podobał mi się fragment o nakrywaniu stołu. Nie wiem, czy pani premier zdaje sobie sprawę, że ma w lodówce coraz mniej potraw, którymi mogłaby światowych polityków poczęstować. No, chyba, że pani premier wierzy w „stoliczku nakryj się”. Ale niech pani premier pamięta, że w tej samej bajce występują także kije samobije, wymierzające sprawiedliwość za arogancję.
Mówi się, że takie wotum nieufności dla rządu mającego większość w Parlamencie, nie ma sensu. Ależ ma. Choćby po to, by wile spraw zebrać i pokazać je w pełnej krasie. Ważne jest również pokazanie tej kultury i tradycji, której tak bardzo rząd PISu chce bronić przed wpływami zachodu. Warto zobaczyć posłankę Pawłowicz, jako wzór tej kultury, która darła japę podczas wszystkich wystąpień. O, jej nie potrzeba włączać mikrofonu. I tak jest najgłośniejsza. Warto także zobaczyć posła Selina, który rechotał przez cały czas, nawet gdy mówiono o katastrofie smoleńskiej. Taki jest obraz tego rządu i tej partii. A ja, wracając do współczucia wobec pani premier, posłuchałam dziś starych piosenek niejakiego Andrzeja Rosiewicza. Tak, tego samemu, który wielbił Gorbaczowa i całe życie trzymał palec w dupie komunistycznej władzy, a teraz przechrzcił się na zwolennika PISu. Wyznaje pewnie taka zasadę, że zawsze z silniejszymi trzymać trzeba. Artystycznie człowiek zupełnie przeciętny i zawsze pędzący z politycznym wiatrem. W jego karierze moją uwagę zwróciła jedna piosenka z czasów przemian ustrojowych w Polsce. Jej tytuł brzmi „Pieśń o zachodnich bankierach”. I ona mi przychodzi do głowy, kiedy pani premier roztacza nad nami wizje raju za pożyczone pieniądze. Bo jak wszyscy wiemy, pieniądze można pożyczać, ale i tak, prędzej czy później przyjdzie weksel do płacenia. My, pokolenie żyjące w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych doskonale wiemy, co to oznacza. Płaciliśmy weksle z czasów Gierka z pokor, mając jednocześnie świadomość, że jedliśmy tę gierkowską kiełbasę za pożyczone pieniądze. Szkoda, że dziś szykujemy następne weksle przyszłym pokoleniom. Bo jak mówi piosenka o bankierach:

Płynęła rzeka zielona, płynęła kiedyś w te strony, 
a teraz nie ma już rzeki i wysechł strumyk zielony... 

Dwadzieścia cztery miliardy, po tysiąc dolców na głowę - 
i co nam z tego zostało? Trudności paszportowe! 
Płynęła rzeka zielona i złote miały być karpie, 
a teraz i naród głodny i cała klika się szarpie... 


Graj, Cyganie, graj, serce swoje daj, 
muzyka twoja nagle z żalem w sercu wzbiera. 
Graj, Cyganie, graj, serce swoje daj, 
niełatwe jest życie...byłego premiera 

I o tym niech pani premier pamięta, kiedy Nard j rozliczy za nadstawianie gowy za prezesa.
Graj Cyganie graj...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez boga wam się nie uda... ( Tekst z dnia 16 maja 2019 roku)

Właśnie wyłączyłam telewizor. Nie zniosę po raz setny tej samej piosenki odśpiewywanej przez Ziobrę! W pierwszym momencie po premierze w...