sobota, 9 grudnia 2017

Głupi Jaś. (Tekst z dnia 15 maja 2016 roku.)

Niedziela, to taki piękny dzień, kiedy w polityce nie dzieje się za wiele. Oczywiście zawsze można zobaczyć kalejdoskop wydarzeń tygodnia w awanturniczym programie „ Kawa na ławę”, ale ja, jak wiele osób często sobie ten jarmark odpuszczam. Tyko Internet nie zna dni tygodnia. Tu, wszystko idzie codziennym torem. I taka oto obserwacja z ostatniej nocy:
Siedzi sobie Głupi Jaś w Londynie. Ma niedobór męskich hormonów, bo zamiast myśleć przy sobocie o wypiciu piwka u boku fajnej dziewczyny, rozmyśla: Co by zrobili Żydzi, gdyby znów była wojna? Ilu Polaków by Niemcom sprzedali i które ziemie by z rąk polskich odbili u boku radzieckiej armii? Głupi Jaś, ma lat 27. Jest emigrantem zarobkowym i świetnie wie, że Żyd to wróg. A do tego wszystkiego choruje na jakąś chorobę prześladowczą, bo Żydów widzi wszędzie tak wielu, że byłby w stanie komory gazowe przywrócić do życia, byleby się twej zarazy ze swojej głowy pozbyć. Głupi Jaś, zanim wyemigrował, stał się prawdziwym patriotą, ktoś mu nieco przeorał mózg i wywołał te dolegliwości. A ja to czytam i myślę, czy jest jeszcze ratunek dla tych wszystkich Jasiów. Wszak nie są to już nastolatki, , w które wsiąkają głupoty, jak w gąbkę i równie szybko wyparowują. To już dorosłe chłopy, a nadal nie mają planu na życie. I brak tego planu rekompensują jedynym alternatywnym, planem, by dowalić Żydom.
Biedne są te ich Marysie, które zajmują w ich sercach dopiero pięćdziesiąte czwarte miejsce, po Piłsudskim, Żołnierzach wyklętych, Pileckim, Kowalskim, Max Kolonko i wielu innych współczesnych bohaterach komedii. I mam taką radę dla tych wszystkich Jasiów. Jeśli który chce koniecznie umrzeć za Ojczyznę, to niech się powiesi i nie zaraża innych swą wojenna choroba. Nawet, kiedy się ma grypę, człowiek powinien siedzieć w domu i innych ludzi na zarazę nie narażać. A was powinni zamykać na zamkniętych oddziałach zakaźnych do czasu, aż się z tej faszystowskiej dżumy wyleczycie. Wszystkich narodowców skierowałabym ponadto na przymusowe badanie poziomu hormonów. Bo wiecie o czym powinien myśleć powinien zdrowy facet w waszym wieku? Zapewniam was, raczej nie są to Żydzi, ani Piłsudski nawet z kasztanką. A jeśli ktoś się nie zachowuje zgodnie z natura, to trzeba go zbadać i leczyć!
CZY ZNOWU PRZESADZIŁAM?
Być może. Wybaczcie!Ale kiedy widzę te dziewiętnastoletnie paniusie, którym Żydzi w czasie II wojny światowej złamali ich młode życie, to nawet już nie wiem, czy to jest śmieszne.
Ja przez cztery lata pracowałam u Irańczyka. Jest z niego kawał sukinsyna. Bardzo wykorzystuje ludzi, tylko kasa dla niego się liczy. Nawet, jeśli mu mówiłam, że w Europie się tak nie robi, to nie udawał, naprawdę nie rozumiał, dlaczego. Ale chodzę do innego Araba do sklepu. Kupuje tam produkty, których w supermarketach nie ma. I jest to miły człowiek, zawsze z nim pogadam i nawet go lubię. Tamten, mój szef, pije pali i jada schabowe, jak my wszyscy, więc o Islam bym go nie posądzała. A ten w sklepie jest chyba praktykującym Muzułmaninem ( ale u nas się o takie rzeczy nie pyta). Zmierzam tylko do tego, że każdy, czy urodzi się biały, czarny, żółty, czy nawet zielony, ma szansę zostać dobrym człowiekiem. Bycie Żydem, czy Indianinem tego nie stymuluje. A najgorsze jest, kiedy się jest Głupim Jasiem, z cywilizowanego kraju dającego wszelkie narzędzia, by zostać przyzwoitym człowiekiem, a i tak się zostaje narodowcem. Aby usprawiedliwić swą głupotę, zakłada się koszulkę z białym orłem i macha się biało-czerwoną flagą. I śpiewa się hymn, którego się nie jest godnym. Te wszystkie Jasie, w grupie, są jak stado nierasowych kundli ubranych w rasowe futerka. Szczekają głośno, ale kiedy przyjdą prawdziwe wilki, to pierwsi uciekają z podwiniętym ogonem.
Cóż, może obrazi się na mnie paru narodowców. Mała to strata, tym bardziej, ze kilku z nich znam osobiście. Nie radzicie sobie z życiem, nie umiecie walczyć o swoje. Często w pojedynkę nie potraficie się nawet odezwać. W pracy, czy w domu, jesteście życiowymi tchórzami. Tylko w grupie, na marszu, na stadionie, czujecie się silni i pewni. Wykrzykujecie hasła pełne nienawiści, ale zwykle przeciwko tym, którzy są w danym momencie daleko.
Polecałabym, głupotę innych, traktować indywidualnie i z wyrozumiałością. Pomimo że żyje na co dzień w otoczeniu ludzi kolorowych i dostrzegam, że niektóre Narody, faktycznie mają dziwną, obcą mi mentalność. I nigdy nie będę nawoływać do eksterminacji głupich ludzi, nie będę nawoływać do eksterminacji kogokolwiek. A myślę, że jeśli chodzi o głupotę, to nie jeden Jaś z Polski, też by się do gazu załapał.
Ale kiedy obserwuję, tych naszych Głupich Jasiów w Anglii, Belgii, czy w innym kraju, to ciesze się, że tylko w internecie wylewają na nas te swoje teorie. Jeśli to się zmieni, mam nadzieję, że kraje, jak Wielka Brytania, będą po prostu takich ludzi wydalać, zupełnie tak samo, jak Islamistów nawołujących do przystąpienia do ISIS. Nienawiść bowiem, nie jest lekiem na nienawiść. Wojna nie jest sposobem na unikniecie wojny. Droga tolerancji i zrozumienia jest oczywiście trudniejsza i dłuższa. Ale tylko ona prowadzi do celu.
 Wszystkich Panów o imieniu Jan, przeprasza, Wiecie, że nie miałam was na myśli.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

I po co kochać ten kraj? ( Tekst z dnia 21 maja 2019)

Słuchanie informacji w środkach masowego przekazu, śledzenie mediów społecznościowych i czytanie gazet, może prowadzić człowieka do ...