wtorek, 12 grudnia 2017

Historia osądza za skutki, nie za dobre chęci. (Tekst z dnia 1 czerwca 2017 roku.)

Wyrok Sądu Najwyższego w sprawie ułaskawienia Mariusza Kamińskiego nie zdziwił mnie w ogóle. Nawet dla prawniczego laika, zachowanie prezydenta w tej sprawie było oczywistą samowolką. Ten wyrok nie mógł być inny. Reakcja polityków, reakcja samego prezydenta głosem jego ministrów, to niestety jest ta ostateczna kropla, która przepełnia kielich bezprawia.
To był smutny dzień! Po raz pierwszy, władza jawnie sprzeciwiła się wyrokowi sądu, zlekceważyła go i nie uznała. To się prędzej czy później stać musiało. Spodziewałam się tego od dwóch lat. Do tej pory prezydent łamał Konstytucję, przekraczał uprawnienia, łamał zasady, lecz robił to jakby obok systemu. Dziś partia PIS na czele z prezydentem stanęła przeciw niezależnym sądom. Od dziś można właściwie każdy wyrok zakwestionować. W zasadzie nie ma sensu, by w ogóle wydawać jakieś wyroki. Byle żul może sędziemu pokazać środkowy palec, albo ostentacyjnie zdjąć portki i wystawić goła dupę.
Tak naprawdę to właśnie zdobił dziś prezydent Duda i Mariusz Kamiński.
Co czuję??? Brzydzę się tym wszystkim! Brzydzę się tą władzą! To się dzieje już od dwóch lat, ale dziś po raz pierwszy władza jawnie powiedziała, że to ona wydaje wyroki!
Czy sobie wyobrażacie, co będzie za miesiąc, za dwa, kiedy sądy obsadzą swoimi figurantami? Czy zdajecie sobie sprawę, że bez trudu mogą na wiele lat zamknąć w więzieniu Ewę Kopacz, Donalda Tuska, Sikorskiego, Schetynę, Petru...także mnie lub każdego z WAS? Sami będą nas wyłapywać jak szczury, sami zbierać przeciw nam dowody, sami je oceniać i sami wydawać wyroki.
Z jednej strony się boję, ale z drugiej się cieszę. Niestety, póki co, PIS robi co chce, a ludzie udają, że tego nie widzą. Może, jak zaczną Polaków łapać za nic na głównym placu miasta, torturować w policyjnych kiblach, mordować, a potem wzajemnie się za te morderstwa nagradzać, to coś do tego społeczeństwa dotrze.
Nie, nie życzę nikomu niczego złego, ale czy Wy Polacy, milcząc, życzycie dobrze swej Ojczyźnie.
Od pewnego czasu mam świadomość, że tego, co się dzieje nie da się załatwić w następnych wyborach. Struna bezprawia napina się coraz bardziej i w końcu pęknie.
Niestety, ofiara krwi jest właściwie nieunikniona, bo PIS wytrącił nam już wszystkie argumenty z ręki.
Nie wierzę w sprawiedliwe wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Nie wierzę w zachowywanie procedur przez policję. Sprawiedliwe sądy umierają na naszych oczach. Nie wierze w uczciwe wybory. Wszystkie karty trzyma PIS i niestety sami z własnej woli żeśmy je oddali.
Powiem tak, chociaż już słyszę te glosy za plecami, że pluje na własny kraj i nawołuję do sankcji przeciwko Polsce. Lata mi to już setka wkoło dupy.
Uważam, że dziś, dzień po wystąpieniu prezydenta ponad prawo. Powinna się zebrać odpowiednia komisja Unii Europejskiej i powinna zawiesić Polskę w prawach członka. Powinno się w trybie natychmiastowym anulować wszystkie przywileje, zabrać wszystkie dotacje i zamknąć granice z Polską, a nawet wprowadzić wizy. Oczywiście biorę pod uwagę to, że najpierw uderzy to w ludzi, a dopiero potem, rykoszetem w PIS. Wiec bym Polski nie wyrzuciła, a zawiesiła, na co najmniej 20 lat z możliwością skrócenia kary, kiedy wprowadzicie takie prawo, które zapobiegnie w przyszłości podobnym sytuacjom. Przestańcie się nad sobą użalać. Tak, to PIS łamie prawo, to PIS jest winny! A WY, wy jesteście niewiniątkami? Można popełnić błąd przy urnie, zawierzyć obietnicom, dać się ponieść emocjom.
Ale gwarantuję WAM, że gdyby którykolwiek prezydent demokratycznego kraju odważył się sprzeciwić sądom, to ludzie by go na rękach osobiście zanieśli do bram Korei Północnej, lub choćby Białorusi. I lali by go kijami po drodze, by mu do głowy nie przyszło kiedykolwiek wrócić. Więc w ogóle mi WAS nie żal! Po raz pierwszy w życiu życzę WAM, by tak WAM przykręcono śrubę, byście się opamiętali!
Zasłaniacie się demokracją, wyborem większości, pokojowymi metodami walki, spacerujecie po ulicach i się cieszycie, że tak wielu przyjaciół żeście znaleźli na tych pokojowych manifestacjach. Ale, jak szukacie towarzystwa, to się zgłoście do portalu Nasza Klasa, albo, kto bardziej zdesperowany, niech do agencji matrymonialnej zgłosi ofertę.
Tu idzie o demokrację, o przyszłość Polski i o zasady, które przyjęliśmy w Konstytucji,o wyznaczone cele, nie o WASZE kontakty towarzyskie, o których tak często rozprawiacie. I przypominam WAM tę maksymę:
... Że jeżeli kiedykolwiek jakakolwiek forma rządu uniemożliwiałaby osiągnięcie tych celów, to naród ma prawo taki rząd zmienić lub obalić i powołać nowy, którego podwalinami będą takie zasady i taka organizacja władzy, jakie wydadzą się narodowi najbardziej sprzyjające dla ich szczęścia i bezpieczeństwa...
Jeśli ktoś bezczelnie twierdzi, że chce demokracji a nie sądokracji, to znaczy, że idei demokracji nie rozumie, która zakłada równowagę w trójpodziale władzy. I skoro sądy nie wtrącają się do polityki ( a przynajmniej nie powinny) to politycy nie mają prawa wpływać na wyroki sądów, ani ich zmieniać. Nawet komentować ich nie powinna.
Nie wiem dlaczego na to pozwalacie!
Bardzo żałuje tego ostatniego Grudnia, kiedy mieliśmy szansę wszystko zmienić i zakończyć tę lichą komedię. Zabrakło nam siły i determinacji. Zawiedliśmy na całej linii. Nie wsparliśmy protestującej w Sejmie opozycji. Trzeba było docisnąć. Trzeba było zostać pod Sejmem do skutku. Mogliśmy to rozwiązać bez przelewu krwi, tylko za cenę jednych świąt spędzonych na ulicy.
Mówię tutaj o NAS, chociaż ja krzyczałam z całych sił ! Nawoływałam do wspierania protestujących, do zanoszenia kawy, do składek pieniężnych, by tym na ulicach było lżej. Ale bardzo szybko się okazało, że burdel w KODzie jest ważniejszy. Wielokrotnie to mówiłam. Mogłabym wiele ludziom wybaczyć, ale tej sytuacji nie wybaczę nigdy. Nie wybaczę Kijowskiemu, który przez pół roku w ogóle zapomniał o demokracji, szukając histerycznie brzytwy, której by się mógł uchwycić, by nie zatonąć w kłamstwach. Nie wybaczę! Trzeba było przestać latać po telewizjach i udawać niewiniątko!. Trzeba było wyjść do ludzi i powiedzieć wprost:
Jak się to wszystko skończy przyznam się do czego chcecie, a teraz tu będę przewodził WAMI aż do skutku, aż PIS upadnie!
W takich chwilach nie należy myśleć o jutrze. Ważny jest ten konkretny moment, ten kolejny cel. Wtedy Kijowski był jeszcze przywódcą, za którym ludzie by poszli. Niestety udowodnił, że to |Kaczyński ma rację, że jest karierowiczem, który w najważniejszym momencie życia po prostu stchórzył i zajął się sobą. A jego cień spadła na cały Naród, który okazał się słaby, nieprzygotowany i niezdecydowany! I wolał miłe święta spędzić z rodzinka przy suto zastawionym stole, niż marznąć na ulicach.
Nie chcę tu słuchać, że uogólniam, że nie wszyscy są tacy sami. To prawda, ale w historii liczą się końcowe efekty. I na dzień dzisiejszy jesteśmy Narodem niezdolnym do stawienia oporu! I tylko to się liczy. Bo walka nie może być celem samym w sobie.
Kiedy zarzucałam w przeszłości moim córkom, że mają bałagan w pokoju, one mi najczęściej odpowiadały, że przecież sprzątały! A efektów nie było!
Tak Polacy, dla mnie to Wy możecie leżeć na tapczanie, patrzeć w sufit i wietrzyć dupy, a z zakamarków mogą wyskoczyć krasnale i mogą za WAS zrobić co trzeba. Ale kiedy, kurwa, wreszcie skutecznie posprzątacie. Kiedy wreszcie będzie jakiś efekt? Kiedy będzie w tym kraju wreszcie czysto?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

I po co kochać ten kraj? ( Tekst z dnia 21 maja 2019)

Słuchanie informacji w środkach masowego przekazu, śledzenie mediów społecznościowych i czytanie gazet, może prowadzić człowieka do ...