poniedziałek, 11 grudnia 2017

Igrzyska na grobach. (Tekst z dnia 10 kwietnia 2017 roku. )

Szef podkomisji smoleńskiej dr. Wacław Berczyński, twierdzi:
Wiemy z całą pewnością, że samolot rozpadł się w powietrzu”...A ja, kiedy na niego patrzę wiem z cała pewnością, że mam do czynienia z debilem. Film przedstawiony przed podkomisje smoleńska jest dość kiepsko zrobioną fikcją, na którą, jak zwykle nie przedstawiono żadnych dowodów. Takie filmy studenci robią jako prace semestralne. Tylko jak to się ma do rzeczywistości? To już wie tylko Macierewicz debil i jego debilna komisja.
A teraz będzie spuszczenie pary!!!!!

Kiedy tej chuj Kaczyński powiedział dziś w kancelarii premiera, że katastrofa smoleńska to był wielki ból dla tej lepszej części społeczeństwa, to się popłakałam. Nikt mnie jeszcze nigdy tak nie potraktował ( czytaj nie wkurwił). Jak długo jeszcze ten dziad, będzie nas Polaków obrażał? Ja rozumiem, że te zwierzątka błotne mijają się ze mną w swych poglądach na dobro i zło. Ale, ja naprawdę bardzo mocno przeżyłam tę katastrofę, wylałam morze łez, opłakałam wszystkich razem i każdego z osobna, tych, których znałam i nie znałam. Mało tego, skłóciłam się z Polakami, którzy chcieli mnie na piwo wyciągnąć, bo nie potrafiłam zrozumieć, że w obliczu takiej tragedii można uprawiać towarzystwo. Miałam bardzo długo wyrwę w sercu, i na wspomnienie tamtych dni, ta rana mi się ciągle odnawia. A taka „kacza kupa” pozbawiona uczuć, śmie mnie pouczać i obrażać moje uczucia! Przywódca narodu, chodzący zbiornik z nienawiścią!
Taka „kacza kurwa” najlepiej wie, co czuje każdy z nas, czyj ból jest prawdziwszy. I tak zostaliśmy powiewem zła i eksplozją nienawiści.
Cóż za fantazja poetycka u takiego śmiecia?
My wszyscy, którzy 7 lat temu rzucaliśmy kwiaty na przejeżdżający orszak z trumną prezydenta, zostaliśmy dziś zepchnięci za barierki, otoczeni kordonami policji, potraktowani, jako nie-Polacy. Czy naprawdę doszliśmy już do tego momentu, że polskość będzie już tylko za biletami wydanymi przez Błaszczaka?
Patrzyłam na te żałosne obchody najważniejszego, państwowego święta i zastanawiałam się, co w tym czasie robią warszawscy przestępcy ( ci inni, nie PIS). Bo cała stołeczna policja, o ile nie wojewódzka, pilnowała dzisiaj jednej kaczej dupy!
Ludzie, ja chyba tego w spokoju nie wytrzymam. Nie jestem człowiekiem jakoś specjalnie agresywnym, ale Kaczyńskiego po prostu bym opluła. Nie zachowałabym kultury ani przez chwilę. Nie cierpię tej krzywej, sepleniącej się mordy w krzywymi zębami ( mógłby mu tatuś z Torunia pożyczyć na dentystę).
Czy Wy, jak ja macie takie wrażenie, że Polskę nam już całkowicie odebrano, że ją zamknięto na małym placu otoczonym kordonem policji, metalowymi barierkami i jakimiś parawanami? A my, my wszyscy jesteśmy już tylko wygnańcami pozbawionymi Ojczyzny!
Takiego cyrku, jak był dzisiaj, nie widziałam, jak żyję. Ja tylko się pytam, ile te igrzyska kosztowały dziś budżet państwa? Te trybuny, te przejazdy, ta policja i państwowa oprawa. Ludzie na chleb tyrają, a jak maszerują to za swoje, a paniska się bawią naszym kosztem.
Jestem naprawdę bardzo zbulwersowana, a przecież jeszcze nie słyszałam ostatecznego przemówienia „kaczej kupy”. Czy po siedmioletnim marszu na krótkich kaczych nóżkach doszedł już do prawdy, do oczywistej oczywistości, czy wreszcie doszedł po trupach do celu?
Wanie przeczytałam główne motto dzisiejszego przemówienia Kaczyńskiego...Trzymajcie się!
 “Jeśli mamy być wielką i najjaśniejszą Rzeczpospolitą, to musimy iść drogą inną, niż droga zemsty i nienawiść”
Dziękuję!!!!Jak można być takim fałszywym skurwysynem???!!!
Chyba już więcej słuchać nie muszę.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...