piątek, 8 grudnia 2017

Inicjatywa Obywatelska. Drugi list. (List do rządu. Zgodnie z obietnicą, dokuczam władzy. Tekst z dnia 24 listopada 2015 roku.)

Szanowna Pani Premier, Państwo Ministrowie

Od miesiąca obserwujemy tak zwaną „ dobrą zmianę”, tak szumnie zapowiadaną przez ugrupowanie polityczne z którego Państwo pochodzą. Każdego ranka włączamy telewizor i przysłowiowa szczęka nam opada widząc na czym polegać ma ta zmiana. Ludzie, którzy pamiętają rządy waszego ugrupowania w latach 2005-2007, raczej wiedzieli, czego się można po tej partii spodziewać, ale nasze podejrzenia nie zakładały, że na każdym kroku będziecie łamać wszelkie etyczne normy, dobre obyczaje i nawet prawo. Nie trzeba być prawnikiem, czy konstytucjonalistą, by dostrzec, że za przeproszeniem, idziecie Państwo po przysłowiowej „bandzie”. Nagle poczuliście, że macie tyle władzy, że wolno wam wszystko? Naród, dość nierozsądnie podarował wam sejm i senat, a także urząd prezydenta. Niestety, ciągle wam mało. Ośmieszyliście władzę sadowniczą, ułaskawiając człowieka teoretycznie niewinnego. Stworzyliście przez to dość śmieszną sytuacje, gdzie w tym momencie powinno toczyć się postępowanie odwoławcze wobec osoby ułaskawionej. Wrzuciliście przysłowiowy granat w sam środek trybunału konstytucyjnego, całkowicie ten trybunał ośmieszając. Jednego dnia ( a właściwie w nocy) rozprawiacie się ze służbami specjalnymi mówiąc, że narażały one nasz kraj na skrajne niebezpieczeństwo, a za dwa dni Pani Premier oświadczyła, że nasz kraj jest całkowicie bezpieczny, a służby działają świetnie. Jesteście prawdziwymi cudotwórcami ? Pani Szydło ma czarodziejską różdżkę? Czego dotkniecie, od razu zamienia się w złoto. Wiem, za chwilę nam zafundujecie, nowa wspaniałą publiczna telewizję. Zapominacie tylko, że wielu z nas pamięta taką wspaniałą misyjną telewizję, która tylko dobrze mówiła o jedynej właściwej partii. Na świecie jeszcze są takie państwowe telewizje, np. w Korei. Kiedy możemy spodziewać się, że naprawicie ostatnie wybory samorządowe, waszym zdaniem sfałszowane? Kiedy zamierzacie zdelegalizować samorządy i wstawić tam swoje „kukiełki” ? To, że chcecie decydować za na,s na co możemy chodzić do teatru, czego słuchać i co oglądać, to też już było w niezbyt odległej epoce. Tylko tyle, że może dla naszych dzieci było by zdrowiej obejrzeć sceny erotyczne, które są w ludzkim życiu częścią miłości, niż te wojenne epopeje, które chcecie wyprodukować i nam narzucić. Zawsze lepiej, kiedy młodzież ogląda miłość, niż wojny i lejąca się krew, co jest obrazem nienawiści. Nagość, miłość, erotyzm i seks są piękne, wojna, nienawiść i śmierć są obrzydliwe i nienaturalne.
I jeszcze jedno chcecie zrobić. Chcecie zmienić polską szkołę w miejsce hodowli baranów posłusznych waszej partii, debili pozbawionych swobodnego myślenia, zamkniętych w ciasnych ramach katolicyzmu i narodowego bełkotu. Jesteście w stanie wyobrazić sobie świat, jaki chcecie nam stworzyć. Kogo w tych szkołach wykształcicie( stworzycie): Oddziały, żyjących we własnym świecie Macierewiczów, którzy będą przekonani, że każda głupota wystarczająco długo powtarzana, stanie się prawdą, a może pozbawionych honoru Panów Kurskich, a może bandę lawirantów naginających prawo do własnych potrzeb, jak Pan Ziobro lub Panów Kamińskich wyspecjalizowanych w popychaniu ludzi do samobójstw? Czy za 20 lat, wszyscy profesorowie będą flejami umazanymi sałatkami w miejscach publicznych jak Pani Krystyna P, czy będziemy otaczać się kłamcami, jak Pani, Pani premier? Czy to jakiś ewenement natury, że udało się wam zebrać w jednej Partii tyle zakłamanych hipokrytów? Robiliście jakieś specjalne kastingi, żeby was można było od razu zidentyfikować po fałszu w wyrazie twarzy?
Brzydko się bawicie, Drodzy Państwo, powołując się na mandat społeczny, który wam dało niespełna 6 milionów ludzi w prawie 40 milionowym Narodzie. To bardzo słaby mandat. Bawicie się niestety nie tylko własnym życiem, ale także życiem wyborców. Zbrataliście się z najbardziej szkodliwą i pazerna instytucją, jaką jest Kościół katolicki. Przy jego pomocy stosujecie wobec narodu szantaż emocjonalny, który puki co, daje wam trochę władzy.
Kiedy rozmawiam z ludźmi, wszyscy mówią jedno: Czy to jest sen, czy to się dzieje naprawdę? Czy to możliwe, by w kilka dni zrobić z Polski taka oborę, że smród się niesie po cały świecie i nawet kraje trzeciego świata się z nas śmieją? To niestety nie sen, tylko my Polacy jeszcze się nie otrząsnęliśmy z szoku. Ale się otrząśniemy i będziemy z wami walczyć. Niech się wam nie zdaje, że pójdzie wam łatwo.
Polacy, to nie jest Naród naiwniaków, jak o nas myślicie. Owszem, mamy dobre serce i nawet takim ludziom, jak wy, czasem dajemy szansę. Kiedy Pan prezydent usłyszał od przewodniczącego klubu PO, że zawiódł Naród, to się roześmiał i miał minę: Możesz mi Narodzie teraz skoczyć. Ale niestety to była prawda. Nas zawiedzionych jest coraz więcej i więcej. Wkrótce nasz mandat będzie dużo większy, jak rządzących. Nie damy się porozstawiać po katach i pluć nam w twarz. 



Nacieszcie się ta chwilą, ale podświadomie, cały czas szykujcie się do odlotu. Bo my odnieśliśmy wielkie rany, ale zbieramy szyki i równamy szeregi. To my jesteśmy władzą w tym kraju, my Naród.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...