niedziela, 10 grudnia 2017

Instynkt. (Tekst z dnia 3 października 2016 roku.)

Obiektywnie nie lubię czarnego koloru. Może dlatego, że w Polsce przywiązuje się kolorom różne cechy i nadaje niesprawiedliwe znaczenie. I tak się nienawidzi żółtego, bo to kolor zdrady. Ja go uwielbiam, bo to kolor słońca. Zresztą mój mąż twierdzi, że w poprzednim wcieleniu musiałam być pszczołą, bo jeśli gdzieś w sklepie znajdują przedmioty koloru żółtego, to bezwiednie idę je oglądać. Oczywiście mężczyzna ubrany na różowo, jest obciachem totalnym i nic nie pomaga tłumaczenie, że to tylko kolor. Czarny też jest wyrazem żałoby i smutku, ale ja mam do niego jedyny żal, że często niszczy naszą inicjatywę. I patrząc na bal Sylwestrowy, można go pomylić ze stypą. Po prostu, jeśli się boimy użyć wyobraźni, ubieramy się bezpiecznie, na czarno. Ale dziś jest taki wyjątkowy dzień, kiedy aż miło popatrzeć, jak przemieszczacie się ulicami swych miast i wszyscy jesteście na czarno. Dziś jest to kolor jedności, solidarności, nie śmierci, lecz walki o życie.
Żaden, tak zwany obrońca życie, nie przekona mnie o swych dobrych intencjach. Te intencje są po prostu polityczne. Chodzi o szukania wsparcia w kościele. Żaden normalny człowiek nie jest zwolennikiem aborcji. A już na pewno żadna kobieta. Kiedy rodzi się w niej nowe życie nie wie, czy czasami nie będzie to lekarz, który znajdzie lekarstwo na raka, lub fizyk odkrywający możliwość teleportacji. Aborcja jest zawsze jakąś stratą, ale nie dlatego, że zapłodniona komórka jest już człowiekiem, bo nie jest. Jest marzeniem, że urodzi się z niej coś dobrego. Jeśli wy obrońcy życie, walczylibyście o nie z przekonań merytorycznych, to nie przeszkadzały by wam środki antykoncepcyjne i in vitro. Wam chodzi tylko o to, a raczej wam i kościołowi, by nami rządzić, by za nas decydować, by nam urządzać życie. Zapewniam was, że gdyby antykoncepcja była tania, bezpieczna i ogólnie dostępna, nie byłoby by problemu z aborcją. Bo te nieliczne przypadki niezaplanowanych ciąż rzadko kończyło by się zabiegiem. Wiele kobiet ma dzieci, których nie planowały. Mimo to nie poszły ich usunąć, bo nie miały takiej życiowej konieczności. Nie traktujcie nas proszę, jak krowy, które trzeba każdego roku zapłodnić, by był nowy cielak. Nie traktujcie nas także, jak jakieś nieokrzesane suki w rui, które wystawiają tyłki każdemu, kto się nawinie. Zaufajcie swoim kobietom. Dajcie im wybór. Stwórzcie warunki, by mogły zaplanować swoje życie, a resztę załatwi instynkt macierzyński. U większości kobiet się on prędzej czy później budzi i same chce urodzić dziecko. Ale te, które nie posiadają tego instynktu, nie będą dobrymi matkami. Czas, byście zrozumieli, że kobieta jest człowiekiem, i jej też Konstytucja zapewnia wolność decydowania o swoim życiu.
Drogie Panie, obserwuję Wasz protest od soboty, w internecie nawet wcześniej. W sobotę bardzo piękne były wszystkie przemówienia. Myślę, że nie słusznie dostało się Pani Joannie Musze z PO. Ta partia nigdy nie deklarowała, bynajmniej ja nie słyszałam, że złagodzi dotychczasowe przepisy. W tej kwestii chyba zachowywała się zgodnie ze swym programem. Co nie oznacza, że nie może protestować przeciwko zaostrzeniu prawa. Myślę, że jest w tej chwili sojusznikiem kobiet i ważnym partnerem w walce z PISem.
Bardzo pięknie wyglądacie dziewczyny w tych czarnych strojach. Jest silny przekaz. Protest w zwykłych ubraniach nie byłby tak wyrazisty. Chciałabym tylko zwrócić Waszą uwagę, że ta niezwykle ważna dla nas sprawa została nie bez powodu podjęta w tym momencie. Zbliża się koniec roku. PIS zamierza przypuścić ostateczny atak na przepisy prawa. Myślę, że właśnie dlatego, z pełną premedytacją, wywołał burze wokół zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych. Chce odciągnąć naszą uwagę od innych spraw. Doskonale wiedzą, że to gorący temat i skupi wielu ludzi, że uśpi czujność i zamąci nam w głowach. Ale my nie jesteśmy naiwni. Potrafimy protestować w jednej sprawie i jednocześnie trzymać rękę na pulsie w innej.
Tak więc, dziewczyny i popierający nas panowie: Angażując się w ten protest, nie dajcie się zmanipulować i uważajcie także na inne posunięcia władzy. Musimy być gotowi stawić im czoła. Wszystkie czarne postacie na ulicy pozdrawiam i podziwiam. I trzymam WAS za słowo kobiety, kiedy obiecujecie, że to Wy obalicie ten rząd. Powodzenia. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kształt maski. ( Tekst z dnia 9 listopada 2019 roku)

Miałam to wrzucić dopiero jutro. Mam świadomość, że nie ma takich słów, które by mogły podziałać. Ale piszę to wszystko już dziś, bo zaws...