poniedziałek, 11 grudnia 2017

Jak miło być zdrajcą...czyli MIŚ. (Tekst z dnia 12 stycznia 9( noc) 2017 roku)

Ludzie, niektórzy z Was, przepraszam za dosadność, są naprawdę prawdziwymi debilami. Padło wczoraj na jednej z grup KODowskich pytanie, Czy niejaka Pani Magdalena Filiks ze Szczecina, byłaby dobrym szefem KODu. Więc ja, grzecznie na zadane pytanie odpowiedziałam, że ma kobieta jaja większe, jak nie jeden facet i wkleiłam linka do jednego z jej przemówień podczas protestu.
Ja Drodzy Państwo, jak wiecie, od 15 lat mieszkam w Hiszpanii. W Polsce byłam zdaje się cztery razy w tym okresie. Nie tylko, że nie znam Pani Filiks, ale nigdy w życiu nie byłam w Szczecinie. I na ten mój komentarz popełniony w dobrzej wierze otrzymałam taki list na prywatnym kanale, którego fragmenty pozwolę sobie zacytować: ( przepraszam, że z błędami. Nie wszyscy używają polskiej czcionki, a przepisywać tych głupot mi się nie chce)

Raz bylas zdrajca, zdrajca pozostajesz, potem znowu bedziesz plakala, ze ktos Cie oszukal. Przykre. Nie wysylaj mi takich swinstw

Rozumiem, że tym świństwem miała być ta skromna pochwała Pani KODerki ze Szczecina, lub co gorsze ten film z jej przemówieniem. Ale dla pewności zapytam:
Jakich świństw? Ja Ci już nic nie wrzucałam i mnie nie wyzywaj, bo nie jestem wrażliwa. Nie jestem też skora do płaczu.
Na to moja rozmówczyni znowu:

teraz znowu trzymasz z Filiks???
nie musisz odpowiadac
Jnie chce wiedziec

Ja, jak wiecie do KODu nie należę. Nie będę za nikim głosować i nie zamierzam za nikim agitować. Odpowiedziałam tylko na proste pytanie. Po co osoba pyta, skoro tak ordynarnie reaguje na odpowiedź?
Oto dalszy tok wypowiedzi mojej rozmówczyni:

jestes zawsze ze zdrajcami
tylko, ze ona zaklada partie na plecach KODu i donosila na Mateusza, a potem sama sie przyznala, ze klamala
odczep sie w takim razie ode mnie i nie wklejaj mi reklam zdrajcow
A zgadnij, droga rozmówczyni, co mnie to wszystko obchodzi! To są wewnętrzne sprawy Kodu. Ja tylko słyszałam Panią Magdę podczas protestu. Najeżdżała na Kaczyńskiego jak się patrzy. Podobało mi się bardzo. To wszystko!
I konkluzja mojej rozmówczyni:
Zegnam i mam nadzieje, ze na zawsze
Idz i daj sie oszukac drugi raz - Ty to lubisz.

Po pierwsze, droga Pani, nie prosiłam się byś mi tu jakieś listy na prywatnym kanale wypisywała, a po drugie, to skąd Ty możesz wiedzieć, co ja lubię. To, że godzinę wcześniej wykrzykiwałaś mi, że jakąś współpracę prowadzę z Panem Eckertem Janem z Austrii ( w której też nie miałam być przyjemności, a o Panu Eckercie wiem, tyle, że jest administratorem dość sporej grupy opozycyjnej wobec PIS). Na pewno się bardzo ucieszy, że ze sobą współpracujemy. W następnym zdaniu dowiedziałam się, że mam jakiś fałszywy profil na fb, w dodatku pod męskim nazwiskiem.
Jeśli te oskarżenia Pani Filiks są równie prawdziwe, jak te rewelacje na temat mojej rzekomej współpracy z Panem z Australii i moim profilu na fb, to tylko mogę tej Pani, która poświęciła mi dziś tak wiele swojej cennej uwagi, pogratulować. Niestety ma kłopoty w wiarygodnością. Nie będę tutaj ujawniać jej nazwiska, chociaż wiele osób się domyśli po stylu wypowiedzi. Chociaż bym mogła, bo ta Pani z lubością wkleja cudze prywatne rozmowy razem z nazwiskami swych rozmówców i udostępnia je publicznie. Ale to kwestia kultury osobistej. Zastanawiam się tylko z którego chlewu świnie uciekły i ten gnój ludziom z KODu robią. Może tak, zamiast szukania wszędzie zdrajców, taka jedna z drugą pierdolniętą babą, zaczęłaby walczyć z PISem i o demokrację. Nie mam zamiaru, w tej waszej wewnętrznej wojence uczestniczyć. Jest mi bardzo obojętne, kto zostanie przywódcą KODu, byle był w tym dobry. Takiej głupiej babie się zdaje, że mącąc między członkami KODu robi coś dobrego dla tej organizacji. Ona szkodzi KODowi i szkodzi Kijowskiemu.
A już się dzisiaj wydawało, że Pan Mateusz się otrząsnął i że nawet mu trochę ta zadyma wokół jego osoby pomogła. Chodzi przede wszystkim o to, że bardzo pięknie do ludzi przemawiał, bo zazwyczaj coś tam sobie „mymłał” pod nosem i nie było go nawet słychać.
Czasami to naprawdę ręce i nogi opadają, kiedy się ma do czynienia z takimi ludźmi, którzy niczego do siebie nie dopuszczają, tylko żyją, jak w szklanej, szczelnej klatce. Coś im się tam pierdoli w tych mózgach i te swoje przemyślenia wyrzucają w naszym kierunku bez opamiętania. Czuję w ustach smród gówna, który z siebie wyrzucają, aż mi się chce rzygać.
Żałosne jest, kiedy ktoś ma takie parcie na sukces. Bo jeśli tak kogoś wulgarnie wielbi, jak moja rozmówczyni Kijowskiego, to od razu widać, że wcale nie robi tego dla niego, ale wyłącznie dla własnego dupska.
Wiecie jak to jest, a raczej było:
Ubu Dubu , Ubo Dubu, Niech nam żyje prezes naszego klubu...”
Mogę tej Pani powiedzieć, iż bardzo się cieszę, że Pan Kijowski jest taki nieskazitelny i najwspanialszy, ale czy to znaczy, że wszyscy inni muszą byś kłamcami, zdrajcami i konfidentami?
Kiedyś apelowała, do kandydata na prezydenta, Andrzeja Dudy, by się odciął od trolli, którzy opluwają jego przeciwników. I teraz też apeluje do Pana Kijowskiego. Niech Pan nie walczy tymi metodami i niech Pan ukróci tych swoich trolli, bo przecież nie chce Pan być podobny do PISowców.
Od początku widziałam wielu mącicieli w tej organizacji, ale to, co pokazują teraz, to jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. To jest na poziomie Kaczyńskiego. On też wszędzie węszy zdrajców i drży, by mu ktoś drabinki spod dupy nie wykopał.
Ja dla tej Pani mogę być zdrajcą. Chociaż trudno zdradzić Organizacje, której nie jestem członkiem. I dopóki tacy mąciciele w KODzie będą, wiele osób nie złoży deklaracji. Po prostu nikt nie chce należeć do PIS BIS. Szanujemy sobie wolność słowa i możliwość swobodnego wyrażania poglądów, bez posądzeń, że się jest zdrajcą, bo się inaczej myśli.
Ja jutro muszę dość rano wstać. I taka osoba, której się wydaje, że robi coś dobrego, zwyczajnie zakłóca komuś sen, bo coś jej się "ubździ" w małym móżdżku.
KODzie drogi, zrób porządek ze szkodnikami w swoich szeregach, bo jesteś przystanią i ochrona dla ludzi przepełnionych nienawiścią.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyrwani z kontekstu. Tekst z dnia 22 maja 2019 roku)

Miałam wątpliwa przyjemność słuchania dzisiaj ministra Ziobro... Oj, coś mi się wydaje, że się tu komuś grunt pali pod nogami! Kaczy...