niedziela, 10 grudnia 2017

Kłamcy, tchórze i oszuści. (Tekst z dnia 5 października 2016 roku. )

Piękne odnieśliśmy zwycięstwo. I tego nam było trzeba. Od dawna protestujemy w wielu sprawach, ale dopiero „czarny marsz” zrobił na władzy właściwe wrażenie. Dlaczego? Bo było radośnie i strasznie jednocześnie. Była wielka siła, płomienne przemówienia, było głośno.
Już wczoraj było wiadomo, że PIS się złamie. Wszyscy po kolei wycofywali się z radykalnych pomysłów, a raczej udawali, że w ogóle takich pomysłów nie mieli. A to, że prezes wszystkich prezesów, pozwolił swej sekretarce publicznie zrugać ministra, dało wyraźny sygnał, że władza mięknie.
Bardzo się z tego cieszę, jest to dowód, że jeśli będziemy naciskać wystarczająco mocno, niemożliwe stanie się możliwe.
Ja mam satysfakcję z dwóch powodów. Po pierwsze to zwycięstwo demaskuje prawdziwe intencje władzy. Okazuje się, że to bezideowe kurwy są. Kiedy jest to popularne społecznie, to grają wielkich obrońców życia i wycierają się wiarą i moralnością. Ale kiedy mogą stracić poparcie, to i życie poczęte przestaje być ważne i Chrystus idzie do kąta. Druga moja osobista satysfakcja, to fakt, że od dawna nawołuje do tego, by wszelkiego typu protesty były bardziej wyraziste, głośniejsze, i miały sprecyzowane żądania. I wczorajszy marsz kobiet udowodnił, że miałam rację. Wcale nie trzeba być agresywnym, wulgarnym, wrogo nastawionym do władzy, by nasz głos był słyszany.
Właśnie oglądam posiedzenie komisji sprawiedliwości. PIS w popłochu wycofuje się z procedowania projektu ustawy zaostrzającej przepisy aborcyjne. Wszyscy posłowie rządzącej partii, powtarzają od wczoraj, że będą głosować przeciw karaniu kobiet. Widocznie prezesowi świata się wydaje, że to nas tak wkurzyło. O nie, drodzy politycy! To za mało. Skoro już dotknęliście tego tematu, to jeden krok w tył nie załatwi sprawy.
Żądamy swobody dokonywania aborcji do 12 tygodnia ciąży. Żądamy, by kobieta, która zgłosi się na policję zgłaszając gwałt, otrzymała na życzenie tabletkę „dzień po” bezpłatnie. Żądamy solidniej edukacji seksualnej prowadzonej przez psychologów, seksuologów i ginekologów, nie przez katechetów. Żądamy swobodnego dostępu do środków antykoncepcyjnych, które dla osób biednych powinny być bezpłatne. Żądamy powszechnych i refundowanych badań prenatalnych. Żądamy refundowania in vitro. Żądamy, by o sprawach rozrodczości kobiet nie decydowali wyłącznie mężczyźni w wieku emerytalnym. Damy, by zaprzestano kobiety szantażować używając nieprawdziwych określeń typu: mordowanie dzieci w stosunku do kilkudniowego embrionu, lub mówienia o eugenice w przypadku aborcji z powodu nieodwracalnych wad płodu. Jeśli ktoś używa naukowych określeń, powinien najpierw poznać ich znaczenie.
Drodzy Państwo, kobiety to świadomi obywatele. Wczoraj udowodniły, że ich głos jest niezwykle silny. Należy im się prawo do wolności we wszystkich obszarach na równi z mężczyznami. A jestem pewna, że gdyby mężczyźni zachodzili w ciąże, to środki antykoncepcyjne kupowało by się w kioskach, jak dropsy, albo dokładało jak jod czy fluor do soli.
Jeśli ktoś w tej chwili ogląda TV, to widzi, jak kobiety, członkinie różnych partii „jeżdżą” po PISie. Aż miło posłuchać! Bezcenne przeżycie.

PIS niepotrzebnie ruszył ten temat i poległ. Totalnie się zbłaźnił także przed własnym elektoratem, który się zawiódł na swych idolach.
Teraz powinnyśmy wyjść na ulice ubrane na kolorowo z szampanem w ręku. Spowodowałyśmy zwrot w historii.
Ważne jest, byśmy nie usiedli na laurach i walczyli dalej. I niech na każdą głupią, niesprawiedliwą, ograniczająca prawa Polaków ustawę, społeczeństwo odpowie na ulicach. I powtórzę to, co mówiłam wczoraj. Słowa Waszczykowskiego, czy Błaszczaka obrócą się szybko przeciwko nim. Bo ten margines strajkujących kobiet, zmusił was do zmiany zdania. A jeśli Błaszczak twierdzi, że to nie były kobiety, ale KOD i opozycja, to trzeba przyznać mu rację. Tak, panie Błaszczak, to KOD i opozycje z wami zwyciężyła.
Brawo, brawo, brawo! Głupie miny PISowców podczas konferencji prasowej, są najlepszą nagrodą za wiele dni bezsilności i poczucia klęski. Można z wami zwyciężyć, a i wasi wyborcy zrozumieją w końcu, że jesteście bezideowymi oszustami. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Patrząc w lustro Syzyfa. ( Tekst z dnia 16 października 2019 roku)

Myśli kłębią mi się w głowie rozmaite. Obiektywnie rzecz ujmując większość z nich nie kwalifikuje się do wypowiadania na głos. Oczywiści...