niedziela, 10 grudnia 2017

Lincz (Tekst z dnia 1 września 2016 roku. )

Kiedy się wyjeżdża za granicę, na początku rzucają się w oczy głównie różnice. Szczególnie, jeśli się opuszcza środkowo europejką Polskę, a trafia się na południe. Po pierwsze różnorodność kultur, z których większość wydaje nam się na dużo niższym poziomie, niż w Polsce. Hałaśliwość, niedbałość strojów i fryzur, niezaradność życiowa i brak fachowości, a przede wszystkim braki w wykształceniu. To najbardziej rzucało się w oczy. Byłam w szoku i odkryłam, że my Polacy, jesteśmy bardzo wyjątkowym Narodem, który wbrew przeciwnościom życiowym, zachował wysoki poziom kultury. I z tą świadomością przeżyłam wiele lat. Większość emigrantów ma podobne wrażenia i obecnie patrzy z otwartą buzia na to, co się w Polsce dzieje. I powiem WAM, że dziś, po raz pierwszy przyszło mi do głowy, czy przypadkiem nie jest już czas, by zmienić obywatelstwo. Od dawna wysłuchuje Waszych wypowiedzi, których jest bardzo podobna wymowa: Czas już się z tego „pojebanego kraju” ewakuować. Ja, jako osoba, która opuściła Polskę, staram się nie potępiać takiego podejścia. Chociaż, drodzy państwo, to nie kraj jest pojebany, to ludzie. I oczywiście paszport można zmienić, ale czy się da Ojczyznę wyrwać z korzeniami z głowy i z serca? Wątpię. Nie ma takiego miejsca na świecie, gdzie można by uciec przed samym sobą. Bo wszędzie pozostaniemy Polakami i nic tego nie zmieni.
Drodzy przyjaciele z KODu! Zwracam się dziś do WAS po raz kolejny. Polecam Wam dzisiejszą relacje z obrad Rady Miasta Warszawy. Tam dokładnie widać z kim macie do czynienia. Czy widzicie, co obywatel Polski potrafi zrobić drugiemu, jak wygląda obywatelska dyskusja? To jest właśnie to, z czym musicie się zmierzyć. Kaczyński, Duda, cały PIS to pikuś w stosunku do tego stada żarłocznych bestii. Nie pokonacie ich uśmiechem, jeśli się nie zniżycie do poziomu „wsiuna” i nie mam tu na myśli ludzi pochodzących ze wsi, to niczego nie osiągniecie. Oczywiście, można połączyć tego typu metody walki i nadal zachować kulturę. Nie zachęcam WAS byście stali się tacy, jak ci...pożal się boże Warszawiacy i Warszawianki. Ja patrze na nich, i zastanawiam się, ile tym ludziom trzeba było zapłacić, by w obliczu kamer robili z siebie małpy. Stroje jak z lat siedemdziesiątych. Chyba samych kloszardów poprzebierali, czerwone przepocone mordy, wrzask połączony z pluciem, braki w uzębieniu i wyraz twarzy wściekłych psów. Żaden cywilizowany człowiek nie poszedłby tam robić taki jarmark za darmo.
Nie wierzę. Polacy, naprawdę tak teraz wyglądacie, tak się zachowujecie i to w stolicy? Po co przychodzicie do Ratusza, skoro nie możecie chociaż przez chwile posłuchać, co inni maja do powiedzenia. Czyżby ktoś wcześniej wam wyjaśnił, co macie krzyczeć? Skoro krzyczycie, że nie jesteście PISem, to dlaczego zachowujecie się jak PIS? Dlaczego nie przeanalizujecie wszystkich zasług prezydent Warszawy, dlaczego nie przyjrzycie się, jak bardzo się miasto zmieniło. Każą wam wrzeszczeć, to wrzeszczycie! Zachowujecie się, jak zgraja psów, które ktoś poszczuł i jest wam wszystko jedno na kogo. A wydawało by się, że jesteście wolnymi ludźmi i że samodzielnie potraficie myśleć.
Straszny to wstyd dla mnie, nie wiem, co się stało, że Polacy tak się zmienili w ciągu tych kilkunastu lat. A może ta obora istniała już dawniej, tylko cywilizowani ludzie umieli to trzymać w ryzach. A teraz przyszła nowa władza i pootwierała klatki i gówno zalało Polskę.
Obawiam się, że w cywilizowany sposób, z tym zalewem szamba walczyć się nie da. A więc szykujmy się na bardzo śmierdząca wojnę.
Tylko tyle, że nie mam pojęcia, jak można tych ludzi opanować. Ich zachowanie wynika wyraźnie z wewnętrznej potrzeby. Tak są wychowani, i latami czekali, kiedy będzie wreszcie wolno publicznie rzygać i pluć. Ręce opadają. Czasem naprawdę trudno jest napisać, choćby jedno mądre zdanie. Czy nie ma dla Polski już ratunku? Chyba nie ma! Chyba niepotrzebnie ludzie od pokoleń walczyli i oddawali życie, za ten dziwny twór, za ten skansen, który nie potrafi wyciągnąć żadnych wniosków z historii. W tym kraju nigdy nie było zgody. Wykorzystywały to inne kraje, by Polskę osłabić i łatwiej zniewolić. I dziś, po raz kolejny robimy to samo. A potem się dziwimy, że inne kraje są od nas bogatsze i szybciej się rozwijają. A może inne narody nie zajmują się wiecznym wzajemnym targaniem za włosy.
A Pani prezydent, powinna im zamknąć mordy i zarządzić referendum. Przynajmniej byśmy się dowiedzieli, czy pisowska zaraza opanowała także Warszawę. Kaczyński obiecał, że zniszczy Panią Prezydent i ją zniszczy. I wszystko to tylko z powodu pomnika. Pan Kaczyński zniszczy każdego, kto mu stanie na drodze. A wam, wściekłym zwierzętom gorszym od psów właśnie o to chodzi. Nie o prawdę, nie o sprawiedliwość. Chcecie krwi.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...