piątek, 8 grudnia 2017

List do Europarlamentarzystów. (Tekst z dnia 15 stycznia 2016 roku.)

Drodzy Członkowie Parlamentu Europejskiego. W imieniu znacznej części polskiego społeczeństwa, pragnę podziękować za wiele ciepłych wypowiedzi na temat naszej Ojczyzny i jej obywateli. Dziękujemy, że dostrzegacie naszą dramatyczną historie i wkład Polaków w tworzenie się kultury i tożsamości europejskiej. Jest dla nas bardzo trudny do zaakceptowania fakt, że staliśmy się obiektem dyskusji na temat przejawów łamania demokracji. Nasza młoda demokracja nie jest doskonała. Bardzo trudno wprowadza się w Polsce standardy, które w innych krajach stały się już codziennością. Mamy ciągle niedoskonałe prawo, które nie jest w stanie całkowicie zniwelować postaw nietolerancji, nierówności, łamania praw pracowniczych czy obywatelskich. Jednak przez te dwadzieścia sześć lat małymi krokami wdrażaliśmy zmiany, które miały tym wszystkim problemom zaradzić. Kolejne rządy wprowadzały prawa bardziej sprawiedliwe i upodabniały nasze obowiązki i przywileje do europejskich. Dziś jednak Polska stanęła na rozdrożu. Wybraliśmy z ufnością nowy rząd i Prezydenta i oddaliśmy im pełnię władzy licząc, że nadal będziemy kroczyć ku nowoczesnej demokracji. Niestety, priorytety ekonomiczne i socjalne, które członkowie władzy nieśli na sztandarach w czasie kampanii wyborcze, po wygranych wyborach stały się mniej istotne. Nowy rząd i Prezydent przestali liczyć się z głosem społeczeństwa. Swoje rządy rozpoczęli od wzmacniania władzy poprzez atak na Trybunał Konstytucyjny, niezależną prokuraturę, wolne media i opozycję. Podczas obrad Parlamentu, które nie wiedzieć czemu odbywają się nocami, większość sejmowa, nie tylko przegłosowuje ustawy będące niezgodne z duchem demokracji i konstytucją, ale także nie dopuszcza do głosu opozycji, nie pozwala się wypowiedzieć innym opcjom politycznym, nie odpowiada na pytania i wątpliwości. W dyskusjach parlamentarnych często panuje zasada, że silniejszy ma zawsze rację, a podczas wystąpień opozycji, członkowie partii rządzącej często wykrzykują obraźliwe hasła, lub dyskutują między sobą. Podczas obrad komisji sejmowych sytuacja jest podobna, a doszło nawet do powtórzenia glosowanie tylko dlatego, że wynik dla partii rządzącej był niekorzystny. Nowy prezes telewizji publicznej, wszystkim znany polityk i wieloletni poseł do Parlamentu Europejskiego, z dnia na dzień zwolnił większość pracujących w niej dziennikarzy, bez podania merytorycznych przyczyn. Większość nowych pracowników obsadza się osobami popierającymi partie rządzącą. W tym samym czasie rząd zupełnie zapomniał o obietnicach socjalnych, dzięki którym wygrał wybory. Polski rząd bardzo często powołuje się na swój mandat i poparcie społeczne. Drodzy Parlamentarzyści! Na tę Partie głosował niecałe sześć milionów Polaków z prawie czterdziestu milionów obywateli tego kraju. Oczywiście widać tu także winę niskiej frekwencji wyborczej. Chcemy jednak Państwu uzmysłowić, że ten mandat społeczny, na który powołuje się rząd, nie jest aż tak wielki. Tym bardziej, że wiele osób głosowało na zupełnie inny program tej partii, niż jest realizowany. Wbrew temu, co może sugerować postawa polskiego rządu, my, Polacy jesteśmy Narodem dojrzałym i świadomym. Nie zgadzamy się z postępowaniem naszych polityków i prosimy nas z nim nie utożsamiać. Nie zgadzamy się z poglądem, że wybrana w wolnych wyborach większość ma prawo łamać konstytucje, że pogląd większości stoi ponad prawem, a takie hasła słyszymy z trybuny sejmowej. Nie godzimy się na rozpowszechniania niechęci do innych Narodów i instytucji unijnych. Polacy z entuzjazmem przystąpili do struktur unijnych widząc w nich szereg możliwości do rozwoju Polski na wszystkich polach. Prosimy, nie traktujcie nas przez pryzmat tego, co robi partia rządząca. Nie jesteśmy zacofanym Narodem, a nasz kraj nie jest średniowiecznym skansenem. My, obywatele Polski, chcielibyśmy, by nasze władze uczyły się demokracji od krajów bardziej doświadczonych w tych kwestiach. Tymczasem po wyborach atakuje się postęp cywilizacyjny i kulturowy. Odrzuca się związki partnerskie, tolerancje wobec mniejszości narodowych a nawet metody leczenia takie jak in-vitro. Zwracamy się do Europejczyków, jako do przyjaciół. Nie chcemy, byście się mieszali w wewnętrzne sprawy Polski, mówili nam, co mamy jeść, jak żyć, co myśleć. Ale przyjmując naszą Ojczyznę do grona swych sojuszników, daliście nam nadzieję na egzekwowanie praw unijnych także w naszym kraju. Tymczasem nowa władza uważa, że jej tożsamość jest równoznaczna z tożsamością Polski. Chcę zauważyć, że nie wszyscy jesteśmy zgodni z jej poglądami, nie wszyscy jesteśmy katolikami, nie wszyscy jesteśmy biali. Poglądy tej partii, szumnie nazywane polska tradycją, często są sprzeczne z Kartą Praw Podstawowych, Deklaracją Praw Człowieka, i Konwencją Przeciw Przemocy. Ciągle występują przejawy dyskryminacji kobiet, tolerancji społecznej w przypadkach przemocy wobec dzieci i zwierząt. Do tej chwili, widząc, że zmierzamy we właściwym kierunku, obywatele Polski nie skarżyli się w Parlamencie Europejskim. Rozumieli, że droga do prawdziwej demokracji i tolerancji jest procesem, który bez względu na trudności musimy przejść. Ale nie będziemy milczeć, kiedy rząd zawraca z tej drogi. Nie boimy się stracić unijnych dotacji, które oczywiście są istotne dla rozwoju Polski, ale nie najważniejsze. Przychodzimy do Was prosić, byście nas traktowali, jak równych obywateli Europy. Nie chcemy być w Europie „ obywatelami, gorszego sortu, tak, jak zostaliśmy nazwani w Polsce . Nie chcemy być dzieleni z pogardą na rowerzystów, wegetarian, miłośników odnawialnych źródeł energii, dewiantów, ludzi oglądających niewłaściwą telewizję i czytających wrogie gazety. Nie pozwólcie, by rząd nazywał nas komunistami i złodziejami, tylko dlatego, że mieliśmy odwagę walczyć o swoje prawa. Nie chcemy być po tej, lub po tamtej stronie barykady. Nie chcemy, by nas dzielono na prawdziwych lub nie patriotów i Polaków. Jesteśmy tu, bo kochamy swój kraj i się o niego troszczymy. Nie występujemy przeciwko Polsce, występujemy przeciwko władzy, która ten kraj niszczy.
W Polsce jest takie piękne przysłowie, że nie powinno się kalać własnego gniazda. I jesteśmy w tej chwili nazywani przez nasz rząd donosicielami i zdrajcami Ojczyzny. Chcemy tu powiedzieć naszemu rządowi i prezydentowi: To wy kalacie nasze gniazdo, to wy niszczycie dobre imię Polski i Polaków. To wy chcecie z nas uczynić posłuszny, zacofany Naród pałający niechęcią do całego świata. Mylicie patriotyzm, czyli miłość do Ojczyzny, z nienawiścią do innych Narodów. Polacy chcą być nowoczesnym Narodem żyjącym ze wszystkimi w zgodzie. Jesteśmy tu, bo wierzymy, że szeroko rozumiana Unia Europejska, jej władze, struktury i każdy obywatel tej Unii, nie pozwolą na niesprawiedliwość, jaka dotyka jeden z jej Narodów.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kręta droga z czarnej dupy. ( Tekst z dnia 19 marca 2019 roku.)

Od dawna nie rozumiem mojego kraju. Nie rozumiem polityków i obywateli. Ale tak naprawdę, jak wszyscy ulegam manipulacji i poddaje się ogó...