niedziela, 10 grudnia 2017

Martwa tkanka. (Tekst z dnia 4 stycznia 2017 roku. )

Witam wszystkich po dłuższej przerwie. Jak obiecałam, z grubsza przejrzałam wydarzenia ostatnich dwóch tygodni. Doszłam do wniosku, że wszystko zostało już powiedziane i że nie ma sensu odnosić się do odgrzewanych kotletów. Postaram się więc po prostu wkleić w sprawy świeże i najnowsze. Po pierwsze, kilka słów o Ryszardzie Petru, który jest atakowany za wyjazd prywatny do Portugalii. Drodzy Państwo. Ja stosuję taką zasadę w życiu: Wymagaj od innych tego, czego wymagasz od siebie, i pozwól im na to, na co pozwalasz sobie. Sama wiem, jak bardzo mnie denerwuje, kiedy ktoś, pracodawca, współpracownik, wytyka mi moje prywatne sprawy i zagospodarowywanie mojego prywatnego czasu. I chociaż bardzo nas kusi, by się dowiedzieć, co tam w życiu prywatnym publicznym osób się dzieje, powinniśmy sobie odpuścić. Niech sobie Pan Petru i każdy inny polityk robi co chce i z kim chce w swoim wolnym czasie. Polityka to jego robota. Tylko za to go powinniśmy oceniać. I wszystkiego najlepszego w Nowym Roku życzę Panu Petru.
Myślę, że większość z WAS, jeśli się dobrze zastanowi, przyzna mi racje. Każdy ma prawo do prywatnego życia i nie musi się z tego tłumaczyć.
Drugim istotnym wydarzeniem ostatnich dni są zamieszki w Ełku po zabójstwie Polaka przez emigranta. Oczywiście byłabym osobą naiwną sądząc, że Polacy, szczególnie ci najprawdziwsi, podejdą do sprawy w sposób merytoryczny. Dla porównania powiem, że dziś zatrzymano Polaka, który również zaatakował nożem innego obywatela naszego społeczeństwa. Drodzy najprawdziwsi Polacy, czy także pod jego domem ( tego Polaka) protestujecie, obrzucacie jego okna kamieniami, wrzucacie do jego domu petardy, a jego boga nazywacie chujem? Czy domagacie się wydalenia go z kraju nad Wisłą?
Dlaczego ta sama zbrodnia jest zgoła odmiennie oceniana, jeśli jej dokona Polak?
Nie będę się tu bezsensownie wkręcać w ocenę tych dwóch wydarzeń. Nie znamy jeszcze okoliczności ani jednej, ani drugiej zbrodni. Jedyne co wiemy, to bardzo barwna przeszłość pokrzywdzonego przez obcokrajowców Polaka, a dokładnie mówiąc jego wielokrotne konflikty z prawem. Nie usprawiedliwiam tu zabójcy, nie wiem, czy ofiara zasłużyła na „kose”. Chociaż nie wydaje mi się, by było w interesie właścicieli baru atakowanie bogu ducha winnych klientów. Sprawę niech rozstrzygnie policja i prokurator.
Tylko dlaczego my, Polacy zachowujemy się, jak stado hien ( nie chcąc obrazić tych zwierząt, których zachowanie zgodne jest z nich naturą)?
Ja, jak wiecie zachęcam ludzi do zdobywania wiedzy na temat, w którym raczą się wypowiadać. Dlatego wybuchnęłam śmiechem widząc tę niezwykle oryginalną akcję zachęcająca do niejedzenia kebabu. Gdybyście nie mieli gumowych mózgów, od których się wiedza odbija, wiedzielibyście, że większość potraw uznawanych za tradycyjne polskie dania, ma swoje korzenie w różnych rejonach świata. Poczynając od zwykłej marchewki, a na schabowym, czyli wiedeńskim sznyclu kończąc. Nie jedzcie kebabu, zjedzcie pizzę. To, że Włoch może być historycznie spokrewniony z Żydem, nie przyjdzie wam do głowy. Hiszpańska paella też jest daniem ryzykownym. Gdybyś się jeden z drugim baranem uczył, wiedział byś, że 90% Hiszpanów jest spokrewniona z Arabami, którzy przez stulecia okupowali ich kraj, reszta ma domieszke krwi cyganskiej. Pierogi, naleśniki, różnego rodzaju kluski, wszystko to jest zaadoptowane przez polską tradycje.
Więc, jeśli jesteś prawdziwy polaczku, aż tak wielkim patriotycznym konsumentem, musisz niestety od dzisiaj wpierdalać kaszę ze skwarkami, bo ona może nie jest skażona obcą kulturą, chociaż i to nie jest do końca pewne. Najlepiej pobieraj poywienie z energii sonecznej, ale ona te nie jest tylko polska.
Od prawie 30 lat, każdy jest zmuszony do uczęszczania na religię w szkole powszechnej. I jak to się dzieje, że jeden z drugim nie wie, że ten, jak go nazywa Allahuj, to jest ten sam bóg, w którego sam wierzy, tylko nazwany w innym języku_ I że tak naprawdę, używając obelżywego języka wobec pozornie cudzego boga, mówi o swoim bogu Jezochuj, Chrystochuj? Jeśli by się tłuki uczyły, wiedziałyby, że kiedyś na świecie był tylko jeden kontynent, że wtedy niestety wszyscy byliśmy czarni. Kiedy kontynenty się porozrywały, warunki zewnętrzne spowodowały w nas różnice, które dziś widzimy. Modyfikacji uległ także używany język. Dotyczy to także religii. Wszystkie czczące jednego boga maja to samo źródło. Nawet święte księgi i przedstawione w nich wydarzenia są podobne. Zmieniła się tylko ich interpretacja. Zwyczajny efekt głuchego telefonu, kiedy opowiedziana historia ulega modyfikacji wprost proporcjonalnie do tego, przez jak wiele osób została powtórzona. Ale, by to wiedzieć, trzeba oglądać czasem NATIONAL GEOGRAPHOC, a nie tylko TVP1 i Telewizje Trwam.
Ta wasza niewiedza, doprowadza do dokładnie odwrotnych skutków, jakie zakładacie. Tak oto, polska policja opłacana z naszych podatków, nie ma czasu gonić przestępców, bo ochrania budki z kebabem. Gratuluje wam, prawdziwi Polacy. Bardzo dbacie o bezpieczeństwo Muzułmanów w Polsce! Zachowujecie się jak stado wściekłych wilków, Błaszczak nad wszystkim nie panuje obwiniając za zwykłe zabójstwo Joanne Muchę śpiewającą w sejmie i Petru spędzającego noc w Portugalii? Dom wariatów???? Tak, robicie z tego kraju dom wariatów! Wystarczyło pooglądać kultową już SZOPKĘ NOWOROCZNĄ, w której wszystkie swoje zarzuty do ośmioletnich rządów PO zmieściliście w jednym, niespełna godzinnym programie g i połowa z nich, jak np. kłamstwo, iż były Prezydent Komorowski okradł pałac, jest już od kilku miesięcy zweryfikowane przez prokuraturę. Ach tak, przecież takich faktów wasza najlepsza na świecie telewizja nie podaje. Nic mnie w Polakach nie przeraża, ani ta nienawiść, ani to zakorzenione zło. Naprawdę przerażająca jest niepokalana przez myślenie głupota! I nadziei na to, że w końcu zaczniecie czytać normalne książki, oglądać normalne filmy, a informacje weryfikować w różnych źródłach nie widzę na horyzoncie. Nie ma w Polsce ani tak wielu wykwalifikowanych psychiatrów, ani wystarczającej ilości łóżek w szpitalach psychiatrycznych, by te 30 i kilka % przymusowo skierować na leczenie. Martwa tkanka społeczna, nieuleczalna, zadowolona w swym 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...