poniedziałek, 11 grudnia 2017

Matko boska, macocho nasza...(Tekst z dnia 5 kwietnia 2017 roku. )

Telewizja to wielka siła. Potrafi powalić człowieka na glebę. Szczególnie, kiedy relacjonuje obrady Sejmu. Na świecie szaleją wojny, dzieci umierają od broni chemicznej, wybuchają bomby w metrze, zamachowcy taranują samochodami niewinnych ludzi...W Polsce, przynajmniej dwa razy w tygodniu szpitale przyjmują ledwo żywe dzieci skatowane przez rodziców. Nic się nie robi, by zlikwidować smog, zagrażający zwiększeniem zachorowań na raka, wycina się drzewa dostarczające ludziom tlen. Ale dla Posłów na Sejm Rzeczpospolitej, to wszystko są sprawy nieważne. My w tych okolicznościach obradujemy, kurwa w Narodowym Sejmie, o rocznicy fatimskich zwidów. Ludzie!, mnie się kiedyś szczęka oberwie i będzie leżała na podłodze, albo w szoku obrzygam telewizor. Bo to przechodzi moją wyobraźnię. Patrzę i patrzę i nie wierzę.
Ja sobie zdaję sprawę, że Sejm i ta mównica po jego środku jest po to, by każdy przedstawiciel Narodu mógł tam wypowiadać swoje zdanie. Ale, ja obywatel tego kraju, się nie zgadzam, by jakiś nawiedzony babsztyl, na tej mównicy odprawiał jakieś swoje nawiedzone modły nad wielkim kotłem swojej katozboczonej zupy! Jeżeli już musi, to niech się przeprowadzi do lasu, zapuści kudły, wyhoduje pazurki i tam swoje ceremoniały odprawia. Wara z Sejmu, który jest miejscem świeckiej, kurwa debaty! Dobrze, że ja nie jestem politykiem, a tym bardziej posłem, bo bym się wstydziła zasiadać w tych samych ławach z tą katolicką mafią. Gdyby dziś tam była, złapałabym szacowną posłankę za peruczkę( bo ta grzywa nie wygląda na naturalną)i wywlokła z Sejmu na ulicę, albo bym jej nadała lot jednostajnie przyspieszony do Torunia! No tak mnie babsztyl podgrzał, że chyba się wódki napiję dla ochłody. ( tylko z kim?) I kto w ogóle wybrał tego babosmoka na posła Rzeczpospolitej? W czterdziestomilionowym Narodzie nie ma tych kilkuset mądrych ludzi, którzy by mogli z godnością pełnić funkcje posła? Muszą tam zasiadać z wyjątkami sami dewianci społeczni?
Uczyniliśmy z Chrystusa króla naszej Ojczyzny. Do Maryji mówimy: matko. Co chwila powierzamy losy Ojczyzny temu, czy tamtemu świętemu. Lecz patrząc na historie Polski, to mam wrażenie, że my matki nie mamy. Raczej się tym krajem opiekuje zła macocha. Pozwala na to, by ten kraj był stale w oku cyklony, by wiecznie maszerowały przez niego ze Wschodu na Zachód i z powrotem obce wojska, by mądrzy władcy umierali młodo, a po nich przychodzili nieodpowiedzialni królowie, trwoniący dorobek Narodu. Od czego nas do cholery ta nasza mentalna „matka na obrazie” ustrzegła. Czy nas ominęła jakaś wojna, jakiś kataklizm? Nie, zawsze dostawaliśmy w dupę bardziej niż inni. Więc do cholery z taką opieką. Umiesz liczyć, licz na siebie, Tylko my sami możemy się od zła wszelkiego zbawić. Ale my wolimy sprowadzić na siebie nieszczęście, a potem się modlić o ocalenie. Narodzie, kiedy zmądrzejesz?
Przez te wszystkie awanturki w KODzie zupełnie zniknął mi z oczu największy i najgorszy okupant Polski. Najgorszy, bo przez Naród zdradziecki zaakceptowany. Ale widzę, że nawet, jeśli walka z tym najeźdźcą jest bezsensowna na razie, nie można jej sobie odpuścić. Nie można, ani na chwile spuszczać z oczu źródła zła.
Wiem, moje pokolenie, pokolenie moich dzieci i wnuków, nie ma żadnych szans by żyć w świecie wolnym od religijnych doktryn. Ale marzy mi się choćby taka sytuacja, jak w kraju, w którym żyję. Marzy mi się, że będziemy się modlić w domu i w kościele, a chcąc zobaczyć faceta w sukience, będziemy musieli go poszukać w miejscu pracy. Tymczasem katolicka zaraza się rozmnaża szybciej, niż jakakolwiek bakteria i póki co nie znaleziono antybiotyku, na który by nie była odporna. Włazi w każdy obszar naszego życia, wtrąca się do wszystkiego, okrada nas z rozumu i godności.
Ludzie, czas wytrzeźwieć. Jezus Chrystus umarł, a chłopaki w sukienkach pilnują interesu. Kościół to prawdziwe perpetum mobile. To instytucja przestępcza, której członkowie ciągle zwiększają swój majątek, nie splamiwszy się nigdy pracą, posługując się wyłącznie grabieżą, oszustwem i szantażem. Jest to wstyd, w XXI wieku wydawało by się, że jesteśmy już inteligentni i wykształceni, że byle bzdurą nas nie kupi. A tymczasem powtarzamy tę samą bzdurę od 2000 lat bez minuty zastanowienie. Opanujcie się!
Posłanka Sobecka nas straszy z trybuny sejmowej, że jeśli się nie nawrócimy, nie zrezygnujemy z in vitro, antykoncepcji, aborcji, to świat czeka zagłada. Uzależnia moralność człowieka od wiary w Boga.
Sugeruje, że ateizm zniszczy podstawy moralności. Życzę ci, głupia babo, byś miała takie zasady moralne jak ja i inni ateiści. Może wtedy przestałabyś włazić z brudnymi kapciami w cudze życie nieproszona.
Sejm Rzeczypospolitej powinien być miejscem laickim lecz świętym. Trybuna sejmowa powinna być miejscem wyrażania szacunku dla prawa i wolności. Nie powinna być bezczeszczona przez jakiekolwiek religijne mamony i nie powinny mieć na nią wstępu katolickie czarownice.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...