czwartek, 7 grudnia 2017

Miasto 44 Syria. (O wrażliwości na ludzkie nieszczęście. Tekst z dnia 18 wrześnie 2015)


Wydaje mi się, że Europa, jak w amoku, idzie w kierunku wojny. Stało się już jasnym, że kraje postkomunistyczne nie są zachwycone wizją udzielenia pomocy uchodźcom. Jest to o tyle przewrotne, że podstawą wewnętrznego buntu tych krajów, w tym szczególnie Polski. jest strach przed islamizacją, czyli zamianą obecnej religii na Islam. A wydawałoby się, że po ponad półwiecznej dominacji komuny, te kraje powinny nie być specjalnie przywiązane do religii. Drugą sprawą jest, że są to często kraje jednonarodowe. Dla nich człowiek innej rasy czy innej religii, jest trochę abstrakcją. Dlatego łatwo jest politykom przedstawiać emigrantów, jako zło wcielone. Politycy zresztą, w oczach społeczeństwa odczłowieczyli postać emigranta. Tak naprawdę, czytając opinie wielu Polaków, widzę agresję u ludzi, którzy na co dzień normalnie traktują innych, ba, nawet kochają zwierzęta. Co więc się dzieje w ich umysłach, że w emigrantach nie widzą oni istoty zasługującej choćby na życie? Jest mi to trudno zrozumieć, gdyż nie ma to żadnego logicznego wytłumaczenia. Odpadł także argument ekonomiczny. Unia bowiem pokrywa koszty utrzymania przybywających uchodźców. I nagle się okazuje, że my, którzy płaczemy na telenowelach, którzy litujemy się na fikcyjnymi postaciami z filmów, w prawdziwym życiu mamy poglądy z pogranicza faszyzmu. I znowu, jak zwykle, dla mnie jest to jakiś szok. W końcu w tej Polsce się wychowałam i to w złych czasach komunizmu. Owszem, uczono nas, który kraj jest lepszy, a który gorszy( ideologicznie). Ale nigdy nie słyszałam, by ktoś powiedział, że komuś można nie pomóc, bo jest Amerykaninem, Francuzem, czy Angolem. Wręcz przeciwnie, mówiono nam, ze trzeba pokazać, że to my jesteśmy lepsi i pomagamy. A teraz? Nie odczuwaliśmy więc jakiejś osobistej urazy do jakiegokolwiek obywatela innego kraju, innej religii, czy koloru skóry. Co najwyżej budził naszą ciekawość. Niestety, przez ostatnie kilka miesięcy Polacy nieustannie mnie szokują swoim jadem, który wylewają na portalach społecznościowych, ale także swoją niewiedzą i głupotą. Czasami wydaje mi się, że mam do czynienia z jakimś narodem wybranym. A prawda jest taka, że wielokrotnie, w swej historii, musieliśmy skorzystać z pomocy innych. Nawet już w bitwie pod Grunwaldem musieliśmy korzystać z pomocy innych wojsk, bo sami byśmy Krzyżaków nie pokonali. To prawda, że Europa wielokrotnie się od nas odwróciła. Ale także wielokrotnie nas wspierała. Mówimy, że Polacy walczyli na wszystkich frontach świata. Ale robiliśmy to z egoistycznej potrzeby pokonania wspólnego wroga, a nie dla tych krajów. Gdyby Hitler nie napadł na Rosję, Anglię czy Francję, to sami byśmy w życiu go nie pokonali. To te kraje dały nam jeść, ubrały w mundury i dały broń do ręki. Byliśmy wtedy Syryjczykami, czyli uchodźcami z kraju ogarniętego wojną. To, że to było prawie sto lat temu, nie ma tu nic do rzeczy. A po wojnie? Po wojnie cały czas emigrowaliśmy. Chociaż bomby nam na głowę nie spadały i nie było regularnej wojny. Mimo to prosiliśmy o azyl i dostawaliśmy roczny zasiłek dla uchodźca. Ręka do góry, kto w ten sposób wyemigrował, chociaż nie był uchodźcą, tylko emigrantem ekonomicznym. Jest was wielu prawd? Łatwo jest innym wytykać własne grzechy. A ta wolność, którą podobno sami odzyskaliśmy? Naprawdę myślicie, że bez zachodnich pieniędzy coś byśmy zrobili? Nadal śpiewalibyśmy piosenki o murach, które runą...kiedyś. A Papierza Polaka, to kto wam wybrał, by było łatwiej obalić komunizm? Wiem, o tym się nie mówi, ale obalenie komunizmu wymyślił ktoś inny w dalekim kraju. Możemy tylko być dumni z tego, że to nas wybrano, jako naród, który tę rewolucję rozpocznie. Myślę, że wszyscy nas znają z tego, że jesteśmy niepokorni. Dziwię się więc, że dziś, nie umiemy po prostu tego długu spłacić. Nasze zachowanie jest nie tylko niehumanitarne, ale przede wszystkim niehonorowe. I powiem jeszcze jedno. Oglądałam ostatnio uroczystość otwarcia Muzeum Zbrodni Katyńskiej. Pięknie potraficie celebrować swoje bohaterskie wyczyny, czcić swoich poległych. A potem wracacie do domu i nienawidzicie innych ludzi. Potraficie spojrzeć sobie w oczy w lustrze? Nie dostrzegacie tego, ale to w Syrii są teraz „doły” w których grzebie się zmarłych i to Aleppo jest dziś „ miastem 44”. Bądźcie ludźmi, przecież powinniście to rozumieć, bo przeżyliście to samo. Może przestańmy myśleć o tym, ile naszego jedzenia zjedzą Muzułmanie i, że będą rozmawiać z naszymi dziećmi. Może ich przyjmijmy, wyszkolmy i dajmy im wsparcie, by mogli iść walczyć o swój kraj.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...