sobota, 9 grudnia 2017

Mistrzowie kłamstwa. (Tekst z dnia 23 maja 2016 roku.)

Ci, którzy potrafią się modlić, powinni dziś odmówić modlitwę dziękczynną. Brakowało włosa, by w Austrii, faszysta został prezydentem. Nie rozumiem, co się dzieje z tymi ludźmi, że głosują na takich palantów. Ale póki co, niebezpieczeństwo zostało zażegnane. My niestety nie mieliśmy tyle szczęścia. U nas faszyzm rozwija się w najlepsze. Ostatni marsz równości w Gdańsku pokazał wszystko jak na dłoni. Jeśli jest demonstracja, taka, która się władzy nie podoba, to się przeciwko niej wysyła narodowców i kiboli, a przynajmniej się po cichu popiera. Nie można w takim wypadku zarzucić władzy, że zwalcza mniejszości, przecież władza na manifestację pozwoliła. Policji przeciwko niej nie wysłała. To kontr manifestacja robiła zadymę. Tak oto władza umywa rączki a efekt zakłócania wrogich marszów jest osiągnięty. Co się tam działo, sami widzieliście. A kiedy policja próbowała trochę towarzystwo z Maryją, białym orłem i Jezusem na sztandarach uspokoić, to się okazało, że to nie zadymiarze są „be”. To policja zbyt brutalnie potraktowała, biedne aniołki z ONRu. Jak to powiedziała bezczelna córeczka pani radnej z PISu: „Mam nadzieję, że pan Błaszczak coś z tym zrobi” I to jest właśnie cała prawda o tej władzy. Bandytyzm usankcjonowany prawnie. Czy niczego to wam nie przypomina? Co robiły bojówki hitlerowskie, zanim Adolf doszedł do władzy? Prosta odpowiedź, rozrabiali na ulicach. To jest scenariusz, jak wyjęty ze starego filmu o III Rzeszy w latach trzydziestych poprzedniego wcielenia.
Nie wiem, co kombinują w Brukseli i dlaczego jeszcze nie wydali opinii, którą na dziś zaplanowali. Mam nadzieję, że się na ten pozorowany dialog w Polsce nie nabiorą. Chyba trzeba znowu zacząć listy do Brukseli pisać i wyjaśnić, że jeśli zostawią PISowi zbyt wiele czasu, to nie będzie co zbierać po Polsce, a może i po jedności w Unii. Bo gdyby Wielka Brytania zdecydowała się wyjść ze struktur unijnych, to podejrzewam, że Kaczyński też nabierze więcej odwagi, by się oderwać. Mam nadzieję, że ktoś tym komisarzom powie prawdę, że żadnego dialogu z Polsce nie ma, że opozycji się po prostu wyłącza mikrofony, kiedy chcę coś powiedzieć. Po prostu się ludziom zamyka usta. Liczę też na Kijowskiego, że nie pojechał do Brukseli prosić o łaskę dla PISu, bo go osobiście uduszę.
Bardzo mnie rozśmieszyła wczoraj groźba ze strony kancelarii prezydenta, że sam rozwiąże kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Rozwiązać, panie Duda, to sobie pan może sznurowadła, bo raczej tyle panu w tym kraju wolno. Co pan udowodnił dzisiaj, swoją głupią gadką w Norwegii. Przepraszam was wszystkich, że często pochopnie narzekam, że mieszkaniec pałacu tak rzadko się udziela w sprawach państwowych. Niepotrzebnie wywołuję wilka z lasu a raczej Plastusia. I tak oto, Tuman z pałacu znowu nakłamał w Norwegi tak, jak mu „pociągający za sznureczki” nakazał. Za chwilę i ja ten wierszyk powtarzany przez pisowców będę umiała na pamięć: Że to poprzednia władza wywołała kryzys, że PIS chce tylko wszystko naprawić, że jest to konflikt polityczny a nie prawny, że trwają rozmowy??????? z opozycją, które zmierzają??????do rozwiązania kryzysu. I że to opozycja podsyca nastroje. Słaby ten pisowski poeta, a raczej mało płodny, bo od kilku tygodni ten sam wierszyk wszyscy powtarzają. A mnie, kiedy tego słucham, biorą dosłownie diabli. Nie na tego kretyna z pałacu, bo jak wiadomo, on nic od siebie powiedzieć nie potrafi. Gdyby choćby przecinek postawił nie w tym miejscu, co trzeba, to po powrocie czekał by go wpierdol. Ale się wściekam na tych dziennikarzy, którzy zadają pytania. Dlaczego żaden nie zapyta wprost: Dlaczego bezczelnie kłamiesz pajacu?! Żałuję w takich sytuacjach, że mnie tam nie ma, bo bym się chyba nie opanowała. Trudno, niech by mnie potem wywalili z roboty, ale co bym zapytała, to moje. Dlaczego komuś wolno tak kłamać przed całym światem? Dlaczego mu nikt prawdy w te fałszywą buźkę nie wykrzyczy. Naprawdę, lepiej, by ten pseudo prezydent nie wyłaził z pałacu i by milczał. Bo jak już paszczę otworzy, to same wredne kłamstwa z siebie wyrzuca. Niech wraca jeździć na nartach, najlepiej w Himalaje, tam na pewno jeszcze jest trochę śniegu, a poza tym jest to wystarczająco daleko od Polski. Panie Duda, pan zapomniał, że pan już nie jest prezydentem, odkąd dał pan nura w prezesowską dupę. Pan tylko mieszka za naszą kasę w pałacu przez najbliższe może cztery lata, co nie daj Boże, którego nie ma.
Trzymajmy wszyscy mocno za to, by wreszcie nas poparła Unia na tyle wyraźnie, by zrozumieli niektórzy, że żarty się skończyły. Kto może, kto ma jakieś możliwości, niech informuje Europę i świat o tym, że Rząd, Kaczyński, Szydo i Duda, to zawodowi kłamcy i oszuści, że nie należy wierzyć w ani jedno słowo, które od nich słyszą. A jeśli, tak jak twierdzi Komisja, negocjują konstruktywnie z polskim rządem, to mam nadzieję, że wymuszą na nim i opublikowanie „ nie- wyroku wydanego przez bandę kolesi” i „ zaprzysiężenie trzech nie-sędziów” i to w biały dzień. Wtedy chcę zobaczyć, co do powiedzenia będzie miła tępa krowa i Plastuś. Może wreszcie ich ukochany elektorat zobaczy, że nie są tacy niezłomni i suwerenni, jak to deklarowali. Drogi PISie, życzę miłego samosądu od własnych wyborców. A przede wszystkim rychłego i nieuniknionego. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...