sobota, 9 grudnia 2017

My poeci.... (Tekst z dnia 6 kwietnia 2016 roku)

Nie wiem, jak bardzo by się starał, to kultury w obecnej sytuacji zachować się nie da. Rozmowa czystym, literackim językiem polskim, jest w tej chwili nie możliwa. Bo język polski jest stanowczo zbyt ubogi, by emocje, które nami szarpią wyrazić. Ja się naprawdę staram nie bluźnić. Nie mam z tym problemu na co dzień. Ale powiedzcie, czy można normalnie skomentować dzień, kiedy się wysłucha paru kretynów po drodze?
Wczoraj niezwykle inteligentny minister rolnictwa wystąpił ze swoim wykładem dla idiotów. A, dostałam dziś odpowiedź na swoje wczorajsze pytanie. Otóż dawka antybiotyku zawartego w paszy dla koni, nie przekraczała normy! I chuj! Czy to sprawi, że ten cep minister rolnictwa wystąpi dzisiaj i sprostuje, że nie to było przyczyna śmierci koni? Ależ skąd! Przecież około 30 procentowa część społeczeństwa, już to przyjęła za prawdę. I po co ludziom w głowach mieszać od nowa? Niech tak to zapamiętają i przekażą trzem następnym pokoleniom. Że to nie jest prawda, to nic. A reszta społeczeństwa, niech się wkurwia. Jak się przeleci wszystkie programy publicystyczne: Tak jest, Fakty po faktach, czy Monikę Olejnik, a do tego jeszcze kilka kretyńskich konferencji prasowych dla plebsu, to zasób adrenaliny się człowiekowi wyczerpuje. Wczoraj Ziobro mówił, jak do debili, że przetłumaczył fragmenty Konstytucji, by ją w końcu komisarz europejski zrozumiał. To się, kurwa musiał Pan Komisarz uśmiać. Jak można sugerować, że Komisja Wenecka, wydała swój niezwykle poważny wyrok, nie posiadając Konstytucji RP we wszystkich językach, którymi członkowie Komisji swobodnie się posługują?. Czy Międzynarodowa Komisja może wydawać wyroki na podstawie informacji medialnych, posługując się Konstytucją w języku polskim, którego nikt ich nie zna? Do jakich debili ten człowiek mówi? Polacy, jesteście takimi nieukami, czy po prostu lenistwo wam nie pozwala mózgu odpalić? Naprawdę nic mnie tak nie wkurwia, nic! To ze wychodzi taki Ziobro, który od razu ma twarz i minę jakby mu ktoś do zupy nasrał i wiadomo z tej gęby, że się prawda nie zhańbi, to nie rozumiem tego, że jeden, czy drugi obywatel tego kraju, pozwala walić się po rogach i przyjmuje to z uśmiechem na twarzy. Nie mogę się z tym pogodzić, że te wypociny transmitują poważne telewizje i że nikt nie parsknie śmiechem relacjonując coś takiego. Rano Ziobro pisze list do Trybunału Konstytucyjnego, który wyraźnie daje instrukcje, na co sobie ten Trybunał może pozwolić, by się nie narazić na niełaskę super prokuratora. A potem ta pizda wychodzi i pół godziny tłumaczy że nie napisał, tego, co napisał i nie powiedział wczoraj, tego co powiedział. A to, że sugerował wczoraj, że Komisarz UE, też kretyn, po otrzymaniu fragmentów Konstytucji w cywilizowanym, czyli angielskim języku, zmienił zdanie na temat łamania prawa w Polsce, mało, prawie przeszedł na stroną Ziobry, to już drobiazg. Polacy! Naprawdę jesteście taką bandą debili? Może w ogóle wam się ten cyrk podoba, i macie w dupie swoja Ojczyznę, a może z komunią przyjmujecie jakieś prochy, które mózg wam zżarły. Bo nie wiem, jak mam wytłumaczyć to, że jeszcze żeście paru skurwysynów nie przeczołgali po glebie. Dziesięć, piętnaście lat temu, owszem, zdarzały się pojedyncze przypadki ludzi, krótko mówiąc, dziwnych. Ale w tej chwili, każdego dnia robią z Was ćwierćidiotów, a Wy co? Dopiero, kiedy „micha' będzie pusta i zaczniecie swoje wygodne kanapy, na których oglądacie swoje wielkie smart Tv tracić, kiedy w tych telewizorach będziecie tylko rano pleban, w południe pleban i w nocy pleban? Czy wtedy się obudzicie, czy nadal będziecie mieli w oczach tylko 500+? Pewnego dnia się obudzicie, i Polski już nie będzie. Będzie pierdolony Kaczoland. Obiło mi się ostatnio o uszy, że telewizja wyemitowała film Wilk z Wall Street, w tak okrojonej wersji, że stał się on opowieścią o niezwykle grzecznych chłopcach z dobrych domów.
Wiem, wiem, wiem! Zawodzę Was, bo mieliście mnie za cywilizowaną jednostkę, która nigdy się nie zniża do języka ulicy. Ale wybaczcie, do Chińczyka po chińsku, do Norwega po Norwesku, a do polaczków ( nie mylić z Polakami) językiem, który są w stanie zrozumieć. Poetą w tym kraju być nie można!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Konstytucja tego nie zabrania... ( Tekst z dnia 12 września 2019 roku)

Dostałam bana, dziś o godzinie 10:00, kiedy grzecznie dosypiałam noc, ponieważ załamanie pogody mnie ubezwłasnowolniło w kwestii opuszcza...