niedziela, 10 grudnia 2017

Narzędzia manipulacji. (Tekst z dnia 18 października 2016 roku. )

Nie mam żadnej wątpliwości, że ideologiczne spory o aborcję są tylko tematem zastępczym. Jarosław Kaczyński, jest bardzo wytrawnym graczem politycznym. Doskonale wie, czym rozpalić społeczeństwo i zamydlić mu oczy. Rozumie, co najlepiej pobudzi emocje i odwróci uwagę o tego, co interesuje go najbardziej. Zbliża się koniec roku i jestem pewna, że PIS finiszuje w wyścigu o Polskę. A na mecie czeka na niego nagroda o nazwie „Władza Absolutna”. Ponieważ uczciwie wygrać nie potrafi, rzuca nam pod nogi różnego rodzaju kłody, które nas spowolnią i uniemożliwiają zatrzymanie ich w połowie drogi do upragnionego celu. Dlatego przestrzegam Polaków. Kaczyński jest mendą, pchłą łonową, zarazą i szmaciarzem, ale to jeszcze nie powód, by go lekceważyć, jako polityka.
W sumie to ja osobiście się cieszę, że temat aborcji wrócił. Do tej pory, wszystko co robił Kaczyński nie dotyczyło bezpośrednio każdego obywatela. Wiele osób niestety uważa, że w jego prywatnym życiu, nie odgrywa żadnej roli jakiś tam, Trybunał Konstytucyjny i uważał, że tak naprawę bronimy jakiegoś tam Rzeplińskiego, bo mu PIS dokucza. Dopiero niezwykle radykalne wypowiedzi Kaczyńskiego na temat aborcji dotarły bezpośrednio do ludzi i uświadomiły, jak bardzo może to uderzyć w wolność każdego z nas. To prawda. Temat niezwykle ważny, ale ja nadal uważam, że wykorzystywany instrumentalnie przez Kaczyńskiego. Nie sądzę, by miał w kwestii ochrony życia jakiekolwiek zdanie. On tym tematem gra. Raz dodaje gazu, raz przyciska na hamulec, co powoduje, że się społeczeństwo „gotuje”, to z jednej, to z drugiej strony. A złość zalewa nam mózgi i nas zaślepia. Nie sądzę również, by PIS odważył się wprowadzić bardzo restrykcyjną ustawę. Po pierwsze, już zobaczył, że wywołałby prawdziwą wojnę, a po drugie, po co rezygnować z tak dobrego i niezawodnego narzędzia manipulacji.
Tak więc uważam, Drogie Czarne Parasolki, że oczywiście trzeba protestować i stawiać opór głupim propozycjom PISu, ale jednocześnie zachowajcie wrażliwość na inne tematy. Szczególnie musimy śledzić propozycje PIS w kwestii zmiany prawa, tak by było ono nieprzychylne obywatelowi. PIS to cały czas robi drobnymi kroczkami i po cichu. I dotychczasowe ustawy, o policji, o prokuraturze o mediach, a także reforma oświaty, są tak samo groźna, jak restrykcyjne prawo antyaborcyjne. Bo póki co jeszcze możemy walczyć o swoje i protestować. Jeszcze możemy liczyć na to, że Trybunał Konstytucyjny odrzuci to, co będzie działało na szkodę obywateli. Ale może przyjść taki moment, że za strajk i udział w czarnym proteście będą bardzo wysokie kary, np. pieniężne, więc chcąc protestować będziemy jednocześnie finansować 500plus i inne chore pomysły rządzących. Uczulam na to wszystko bardzo, bardzo. I proszę jednocześnie: Nie odpuszczajcie, sprzeciwiajcie się w każdej chwili życia. Pokażcie, że my też jesteśmy Polakami, szczególnie w dniu święta 11 listopada i potem 13 grudnia. Połączcie siły. Nie ważne, na który aspekt działalności władzy jesteście najbardziej wkurzeni. Łączy nas to, że wszystkie te krzywdy dotyczące Polaków maja jedno źródło. Jaskinią zła jest PIS. Popatrzcie na obrady sejmu i na prace w komisjach sejmowych. Zobaczcie jak brutalnie i wulgarnie atakowane są posłanki PO i Nowoczesnej. Te kobiety mają ogromne serce, bo same walczą z tym pisowskim buldożerem i dostają po twarzy za nas wszystkich. A w tym samym czasie, w drugim końcu polskiej rzeczywistości, jedyna polska drużyna grająca w Lidze Mistrzów musi grać na pustym stadionie z powodu zachowania kiboli, a o Polakach mówi się, że to bandyci i dzikusy. Czy nie widzicie tu podobieństwa? Czy nie dostrzegacie, że to co dzieje się na stadionach i ulicach ma bezpośredni związek z tym, co dzieje się w polityce? Czy nie widzicie, że w sejmie też siedzą ci sami kibole tylko w garniturach?
Drodzy Polacy, jak długo jeszcze będziemy tolerować wulgarne odzywki naszych dyplomatów w stosunku do zagranicznych partnerów, jak długo jeszcze będziemy przymykać oko na Misiewiczów? Jak długo będziemy się wstydzić, nie za słabą grę naszych zawodników, ale za występy zagraniczne kibiców? Dlaczego biało czerwona flaga i orzeł w koronie jest dziś postrzegany poprzez zadymy i kije bejsbolowe? Staliśmy się pośmiewiskiem świata, nieliczącym się Narodem kłamców i krzykaczy. I tak, jak my często uogólniamy swe opinie wobec innych Narodów i posługujemy się stereotypem, tak i nas szybko zaszufladkują. Pomimo, że większość z nas jest solidnymi uczciwymi ludźmi godnymi zaufania, będą nas postrzegać przez pryzmat naszych polityków.
Narodzie Polski, jesteś, jak zwykle bardzo cierpliwy. Ale chyba już czas zrobić porządek. Trzeba posprzątać zaczynając od sejmu a na stadionach skończywszy. Tylko to może jeszcze uratować nam opinię w oczach świata. Nie bójcie się, jeśli będzie nas wielu, wygramy. Wszystkich nas nie zabija i nie posadzą. A jeśli się przestraszycie, to ten strach będzie w Was rósł i rósł. I pewnego dnia zobaczycie, że nic Wam już nie zostało, że ktoś Wam wszystko odebrał. Nie tylko wolność, nie tylko dorobek życia ale i godność.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

...Ci wszyscy wasi przyjaciele... ( Tekst z dnia 18 listopada 2019 roku)

Wszyscy zgodnie twierdzą, że ze względu na taki, a nie inny układ sił, ta kadencja sejmu i senatu będzie bardzo ciekawa. A ja się obawia...