wtorek, 12 grudnia 2017

Nie- Pożegnanie... (Tekst z dnia 15 listopada 2017 roku. )


My ludzie, pracujemy całe życie w panice, by pozostawić coś po sobie swoim dzieciom. Jesteśmy przerażeni, jeśli nie możemy im zapewnić lepszego startu w życiu, niż mieliśmy sami. Skrupulatnie przechowujemy pieniądze na pogrzeb i nagrobek, by nie obciążać ostatecznymi wydatkami naszych bliskich. Tak naprawdę nie wiemy, że skupiamy się na rzeczach zupełnie nieważnych. Łudzimy się, że jesteśmy stertą bibelotów, domem wybudowanym w pocie czoła, przedmiotami, które mają dla nas wartość sentymentalną. Bardzo o to dbamy, by to, co po nas zostanie nie wpadło w niepowołane ręce, by dzieci miały dostęp do naszych kont bankowych i były współwłaścicielami naszych samochodów. Lecz ten dom, zawsze może zburzyć trzęsienie Ziemi, nasze rodzinne pamiątki mogą paść łupem złodzieja, a bank w którym trzymamy pieniądze może zbankrutować i zaprzepaścić wszystkie nasze pieniądze... Tylko myśl niepokorna nie ulega degradacji i ma jakąś wartość. Tylko ona ma przetrwa.
Bo właściwie kim lub czym jest człowiek? Może zawiera się to w jedynym prawdziwym zdaniu zawartym w modlitwie?... Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz,... czyli że jesteś ogniwem w łańcuchu pokarmowym Ziemi. To chyba chcieli nam przekazać ci kosmici, którzy udawali bogów.
Człowiek, jedna komórka, która przyciąga różne związki chemiczne, układając je według ściśle określonego kodu w fizyczną całość. Niby nic, niby cząstka wszechświata, która jednak posiada kosmiczne światło myśli. I tylko tym jesteśmy, bez tego światła, byli byśmy tylko bezładną, bezwartościowa kupa mięsa. Dlatego tak bardzo ważne by się rozwijać wewnętrznie, by się uczyć i zdobywać nowe doświadczenia i pielęgnować uczucia. Bo to jest to, co nazywamy duszą, a co w godzinie śmierci wraca do kosmicznego źródła bogatsze o nasze doświadczenia. I tylko to światło wewnątrz nas ma jakieś znaczenie, tylko nim powinniśmy obdarowywać ludzi wokół siebie...
Drogi Piotrze, żegnamy dziś twój fizyczny wymiar. Dziękujemy ci, że podzieliłeś się z nami częścią swego światła, którego nie umieliśmy dostrzec bez tego heroicznego poświęcenia, które podjąłeś. Dziękujemy Ci za Twoje przesłanie, chociaż mam obawy, że nie byliśmy go do końca godni. Ale Ty udowodniłeś, że tak naprawdę nie umieramy, dopóki żyją w ludziach nasze słowa. Teraz nam pozostało tylko na te słowa zasłużyć. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kobieta zmienną jest, ale tylko na pozór. ( Tekst z dnia 10 lipca 2019 roku)

Powiecie, że mi wali na mózg, bo zmieniam poglądy, jak rękawiczki. Ale to nie do końca tak jest. Ostatnio broniłam PSLu i Kosiniaka Kamysz...