piątek, 8 grudnia 2017

Nie pozwólmy palić książek. ( Tekst z 8 listopada 2015 roku.)

Tak naprawdę to chciałam się dziś odnieść do zapowiadanego przez partię zwycięską sprzątania w mediach oraz kulturze i sztuce. W historii współczesnej znamy dwa takie rażące przypadki, kiedy władza wpływała na media a także szeroko pojęta kulturę i sztukę. Wiązało się to z wszechobecnym totalitaryzmem. Pierwszy był Adolf Hitler. On pierwszy palił książki, i tępił nieprzychylną sobie sztukę. A media zastąpił gebelsowską propagandą. Drugi okres to komunizm. Dziś śmiejemy się z takich pojęć, jak imperialistyczna demoralizująca kinematografia, czy muzyka.
I wydawało by się, że tamte czasy mamy już za sobą, bo przecież mamy wolność słowa. Powiedzieć więc można wszystko jeśli się jest gotowym ponieść konsekwencje swoich wypowiedzi. Sztuka, jako środek wyrazu w ogóle nie powinna podlegać cenzurze. Niestety nowa władza zapowiadała już w kampanii wyborczej sprzątanie mediów z nieprzychylnych sobie dziennikarzy. Dobrze, że mamy sporo mediów prywatnych, ale jeśli się komuś wydaje, że mogą one działać zupełnie bezkarnie, to nie ma nic bardziej złudnego. Niestety, w kraju, w którym władzę posiada tylko jedna siła polityczna, można uprzykrzać życie tym mediom tak długo, aż zmusi się je do posłuszeństwa. Wystarczy opanować KRRiT. Wystarczy narzucić odpowiednie podatki, opłaty za nadawanie, zakazać nadawania dowolnej ilości reklam itd. To nam niestety grozi i niestety to jest nasz wybór. Jeśli będziemy chcieli słuchać prawdy, będziemy musieli wrócić do nadawania spoza kraju. Niedowiarkom polecam pooglądanie filmików na YouTube dotyczących czasów Hitleryzmu, lub niezapomnianą wypowiedź Gomułki na temat „Dziadów”. Niestety, znowu, po krótkich 26 latach wchodzimy w dobę złych i dobrych filmów, moralnej i niemoralnej muzyki, prawo myślących dziennikarzy i tych szkodzących Polsce niewygodną prawdą. Będziemy słuchać o niemieckich telewizjach i wywrotowych programach radiowych. Mnie to nawet trochę śmieszy i przypomina dzieciństwo. Ja to już przeżyłam: Jedną słuszną partię, jedną właściwa linie myślenia, a zagraniczne produkty tylko za dolary w specjalnych sklepach. I wtedy nikt z was nie zgrzeszy ośmiorniczkami, czy prawdziwym winem. Ja to już przeżyłam i dziękuję. Mam tylko nadzieję że szybciej niż szybko wyprowadzą sztandar tej jedynej partii, jak wyprowadzono tamtej i że to nie potrwa jak poprzednio 60 la
t.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Katolickie łapy precz od moich dzieci. ( Tekst z dnia 21 listopada 2019 roku.)

Jak już wiecie, nie słuchałam sejmowego wystąpienia Morawieckiego, nie słuchałam też Kaczyńskiego, a tym bardziej Andrzeja Dudy. Niestety,...