poniedziałek, 11 grudnia 2017

Niech światło zwycięży! (Tekst z dnia 18 kwietnia 2017 roku!)

Drodzy Czytelnicy. Patrzę na te święta wielkanocne, które w moim kraju trwają w zasadzie cały tydzień i chyba prawdziwy spokój świąteczny będzie możliwy tylko wtedy, kiedy zaczniemy latać na wycieczki na Marsa, gdzie ludzka głupota i hipokryzja nas nie dosięgnie. Po pierwsze, powinny być wprowadzone rabaty za telewizje i inne media, bo pokazywanie malowanych na różne sposoby jajek, świątecznego żarcie i innych pogańskich tradycji ( a Wielkanoc się nimi charakteryzuje), nie wymaga chyba od producentów specjalnie wielkiego wysiłku. Jest mało takich momentów w ciągu roku, kiedy ja tęsknię za komuną. Wielkanoc, święta w ogóle, niestety do nich należą. Marzę o czasach, kiedy w telewizji były tylko dwa kanały i kiedy religijnym obchodom tego święta poświęcano co najwyżej pół godziny. A poza tym, były super filmy, super programy, specjalny świąteczny pakiet rodem ze zgniłego zachodu.
Teraz muszę tylko wysłuchiwać fałszywych życzeń świątecznych od osób zobowiązanych je składać i takich, którzy to robią z niewiadomego mi powodu.
Jestem się w stanie pogodzić z faktem, że życzenia nam składa kobieta, która jest atrapą urzędu premiera, że składa nam je na tle szczęśliwego obrazka, w który została po prostu wklejona. Nie mam też pretensji, że prezydent Duda, chociaż raz się pohamował przed tak charakterystycznym dla siebie zaciskaniem szczęk, będącym oznaką pogardy i wygłosił swe jakże nieważne i niewiarygodne życzenia. Nawet jestem w stanie znieść towarzystwo jego małżonki, która przypomina stracha na wróble uplecionego z metalowej słomy( chodzi mi o ten kąt prosty między kręgosłupem a ramionami, tak charakterystyczny dla kukły zbudowanej na bazie dwóch skrzyżowanych kijów). To wszystko jest normalne, to wszystko jest ogólnie przyjętym obowiązkiem osób z kierownictwa władzy, które muszą jakoś nam te mniej lub bardziej szczere życzenia złożyć.
Ale po jakiego diabła, przez ponad sześć minut, składa nam życzenia minister Macierewicz? Czego ten człowiek może szczerze życzyć Narodowi???? Jeszcze większej głupoty, rychłej wojny z Rosją, wyjścia z NATO, sklonowania Misiewiczów??? Nie wiem, nie sądzę, by ten wariat mógł choćby przez chwile poczuć to, co ja i zrozumieć, że jedynym życzeniem uczciwego Polaka jest brak jego paskudnej gęby w przestrzeni publicznej.
Grzegorz Schetyna, krótko i zwięźle nam życzył, by nie było w te święta polityki. On chyba był najbliższy tego, czego sami sobie życzymy. I może by nie było tej polityki, bo telewizja skutecznie nam uprzykrzała życie świątecznymi banałami. Politycy na chwilę schowali się w swoich domach i zajęli swoimi sprawami. Ale od czego mamy kochany kler, od biskupów i dostojników począwszy, a na zwykłych kiecoproboszczach skończywszy. O, oni o polityce w święta nigdy nie zapomną. Oni, strażnicy europejskiej moralności nie mogli odpuścić, nie mogli się cieszyć wraz z wiernymi z tego święta, które przecież daje nadzieję zwycięstwa życia nad śmiercią.
Jezus, jaki Jezus? Zmartwychwstanie, a kto zmartwychwstał? Czy oni, ci debile w sukienkach jeszcze pamiętają, czego dotyczy to święto? A może tylko notują, że jest trochę więcej ludzi w kościele, niż zwykle, że trochę więcej rzucają pieniędzy na tacę... Zaskakujące jest to, że ta banda erotomanów potrafi mówić tylko o pierdoleniu. Tak, może to wulgarne określenie, ale jak można jednym zdaniem określić te kazania, na temat aborcji, środków antykoncepcyjnych, in vitro, edukacji seksualnej? Czy te zboki potrafią myśleć jeszcze o czymś innym? Ależ tak!!!! Wmawiają Europie kulturę śmierci, kiedy sami zamykają drzwi przed sierotami z obszarów objętych wojną. To wy, od zawsze jesteście kulturą śmierci! To wy, katolicy, odrzucacie wszystko, co może zwykłemu człowiekowi przynieść choćby cień ziemskiego szczęścia. Mówicie o ateistycznym liberalizmie i zepsuciu moralnym, ale może tak spojrzycie w lustro! Jak śmiecie pouczać zwykłych ludzi, zmagających się na co dzień z trudami życia? Wy! Żyjący jak pączek w maśle, ludzie bez serca, ludzie bez problemów codziennego życia, którzy nigdy nie skazili się pracą, którzy utrzymują się z odbierania ostatniego wdowiego grosza!!!Wy, wyznawcy złotego cielca, tym bardziej boskiego im więcej jest w nim złota. Jak możecie, jak macie czelność?
Ludzie idą do kościoła, bo szukają jakiejś drogi, jakiejś wskazówki, jakiegoś sensu, którego mogliby się trzymać. I co dostają w zamian? Dostają porcje nienawiści, porcje hipokryzji, porcję złudzeń. I ani słowa o bogu, jakimkolwiek!
Drodzy kolesie w sukienkach, pomyliliście święta. To jest kurwa Wielkanoc, a nie rocznica dojścia PISu do władzy! Mam tylko nadzieje, że sami sobie kręcicie bicz z piasku, że was ktoś wreszcie rozliczy z waszej pseudo wiary! Wy w nic nie wierzycie! No chyba tylko w tackę. Jest to dla was jedyny realny atrybut boga, którego macie w sercu.
Mówicie wy, fałszywi prorocy, że Naród jest podzielony i trzeba nam zgody. No tak, lecz zgoda musi być efektem kompromisu, a wy chcecie zgody na własnych zasadach. Chcecie byśmy się wam bezwzględnie podporządkowali. To się wam może częściowo udać. Nie sposób niestety sprawdzić w realu waszych obietnic wyborczych. Możecie nam więc obiecywać piekło lub niebo i cieszyć się bezkarnością. Lecz, jak to bywa w dziejach świata, kiedyś się obudzimy i zaczniemy walczyć z ciemnotą.
Po nocy zawsze przychodzi dzień, po ciemności, w którą nas wprowadzacie, zawsze przychodzi światło. Światło, które jest radosne w swej naturze i które obnaży waszą pustkę. I światło w końcu zwycięży!!!!!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kształt maski. ( Tekst z dnia 9 listopada 2019 roku)

Miałam to wrzucić dopiero jutro. Mam świadomość, że nie ma takich słów, które by mogły podziałać. Ale piszę to wszystko już dziś, bo zaws...