poniedziałek, 11 grudnia 2017

Niedziela na Głównym. (Tekst z dnia 24 marca 2017 roku.)


Drogi Panie Wojciechu.....
Z przykrością stwierdzam, że świat staje się coraz głupszy, bo coraz częściej umierają tacy ludzie, jak PAN. Jest Pan przedstawicielem wymierającego gatunku poetów zaangażowanych, ludzi, którzy potrafili ten trudny świat zamknąć w kilku słowach, którzy nazywali to, na co my nie umieliśmy znaleźć właściwych słów, nawet, gdybyśmy wypowiedzieli ich tysiące.
Żegnamy Pana, ale nie tak do końca, bo dla Pana zawsze to będzie ten przedostatni walc i nigdy Pan nie odejdzie od nas nie odejdzie. Taki jest fenomen prawdziwej poezji. Będziemy ROBIĆ SWOJE i wspominać Pana w NIEDZIELĘ NA GŁÓWNYM... Pan Może już odpocząć, ale dzięki Panu, każdy z nas będzie Ikarem, KTÓRY NA STRYCHU CIĄGLE KLEI POŁAMANE SKRZYDŁA, by wszystko zaczynać od nowa, czekając na pomyślne wiatry. Bo nas Pan nauczył, by nie być martwym za życia, więc ciągle JESZCZE W ZIELONE GRAMY, z Panem i dla Pana.
Jest Pan głosem wielu pokoleń i dlatego jest Pan nieśmiertelny. Idąc ulicą i patrząc ludziom w oczy, zawsze dostrzeżemy w nich cząstkę Pańskiej duszy, bo jest Pan po trochu w każdym z nas.
Bo LUDZIE-ANIOŁY spacerują z nami pod rękę jesiennymi ulicami połykając nasze łzy, jak krople deszczu i chwytają nasze kapelusze porwane przez wiatr...
Dziękujemy, Panie Wojtku, że mogliśmy żyć w tym samym czasie, co Pan. Pomimo to, że przez te ponad siedemdziesiąt lat, nasza rzeczywistość była zazwyczaj, jak to OBJAZDOWE, SMUTNE MIASTECZKO, które nie chciało sobie pojechać, z Pańskiego wiersza.
Dziękujemy, że mogliśmy oglądać świat Pańskimi oczami.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

I po co kochać ten kraj? ( Tekst z dnia 21 maja 2019)

Słuchanie informacji w środkach masowego przekazu, śledzenie mediów społecznościowych i czytanie gazet, może prowadzić człowieka do ...