niedziela, 10 grudnia 2017

Normalni ludzie. (Tekst z dnia 2 września 2016 roku. )

Muszę od razu odnieść się do komentarzy do mego ostatniego postu. Ciesze się, ze tak wielu normalnych Polaków się odezwało. Ciesze się, że myślicie podobnie do mnie. Zapewniacie mnie, że Warszawiacy wcale nie są tacy, jak opisałam. Tylko ciągle nie rozumiem, jednej rzeczy. Gdzie żeście wczoraj, kurwa, byli, kiedy się ten horror odbywał? Ja nie wiem. Bo gdzie są Ci normalni Warszawiacy? Jeśli widzieli ten cyrk w telewizji, to dlaczego nie poszli pod Ratusz wspierać Panią Prezydent. Ludzie, macie jeszcze jakieś odruchy ludzkie, czy został wam już tylko strach o własna dupę? Bo ja, w telewizji, tylko ten chlew widzę. Jeśli gdzieś są normalni Polacy, to najwyższy czas się ujawnić. Dobroć, moralność, mądrość, są gówno warte bez ODWAGI. Wokół was się pali, a wy oglądacie świat w telewizji? Może was to złości, ale nie na tyle, by coś z tym zrobić. Pani Prezydent jest już słusznego wieku. Może jej się to odbić na zdrowiu. Ale cóż warte jest jedno życie dla Polaków, którzy w głębi duszy cieszą się, że tym razem to nie ich dupa poszła na szafot. Umieliście wyjść na ulicę po katastrofie smoleńskiej, i było to piękne, ale znaczy to także, że potraficie chodzić i czasem jesteście się w stanie podnieść z kanapy. Naprawdę nie rozumiecie, że się waży wasze życie? Nie, najlepiej rzucić kogoś na pożarcie, nawet kogoś tak porządnego, jak Pani Waltz. Niedługo wam ktoś przyjdzie lać ojca lub matkę, a wy to będziecie w telewizji oglądać i współczuć! Spróbujcie trochę wyobraźni wysilić i pomyśleć, jak będzie wyglądała Warszawa przejęta przez PIS. No, pomanifestować, to sobie będziecie mogli u Zosi na polu, bo w stolicy raczej już nie, bo kto wam da pozwolenie?
Oddajecie PISowi Polskę centymetr po centymetrze, a oni się spieszą, bo na koniec roku pozbędą się prezesa Rzeplińskiego, no i wtedy „hulaj dusza piekła nie ma”. Zacznie obowiązywać Konstytucja z Honolulu, i każde skurwysyństwo będzie już z nią zgodne. Nie liczcie na Europę, na Komisję Europejską. Oni nie maja narzędzi, by zrobić cokolwiek. A nawet jeśli próbowaliby ekonomicznie naciskać to WY, zapłacicie, a nie PIS. Tylko wy sami możecie rozwiązać problem PISu! Ale musicie się ruszyć i być zdesperowani! Z zagranicy możecie liczyć tylko na Putina, że jak już Kaczyński Polskę doprowadzi do upadku, to on na niej łapę położy i dobije. Przestańcie się bać! Bo strach będzie rósł. Gdybyście wczoraj pokazali na ulicy, że popieracie Panią Prezydent, to PIS by zwolnił, bo by się przestraszył, że przegra referendum. A Pani Waltz też by to wszystko lepiej zniosła, gdyby wiedziała, że nie jest osamotniona, że Warszawiacy, za nią murem stoją



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rząd działający pod przykrywką. (Tekst z dnia 5 grudnia 2019 roku)

Mam bana! Nic to dla WAS nowego, dla mnie też nie. To efekt mojego wczorajszego postu. Mam najwyraźniej jakiegoś wielbiciela, który bezust...