sobota, 9 grudnia 2017

Ostateczna manifestacja. (Post nadzwyczajny z dnia 5 maja 2016 roku.)

Będę Was tymi biało- czerwonymi tulipanami bombardować w ciągu najbliższych dwóch dni bardzo często. Chcę bowiem na tyle, na tyle ile mogę, zmobilizować wszystkich niezdecydowanych do udziału w manifestacji 7 maja. Każdy przekonany człowiek, jest dla mnie bezcenny.
Ogłaszam pełną mobilizację wszystkich normalnych, myślących ludzi, niezależnie od partii, którą popieracie, religii, która wyznajecie i różnic, jakie nas dzielą. PIS jest zagrożeniem dla nas wszystkich, Polaków. Przekonujecie więc każdego, z kim rozmawiacie. To jest ostatni moment, by pokazać nasz sprzeciw. Wielu z nas czuje nadchodzące zmiany, które sprawią, że nie da się już odwrócić sytuacji w sposób pokojowy. Dopóki mamy taką możliwość, musimy to wykorzystać. Nikt z nas nie chce by polała się krew, bo to nas jeszcze bardziej podzieli.
BĄDŹCIE WIĘC W SOBOTĘ NA MANIFESTACJI JAKO ZJEDNOCZONA SIŁA OBROŃCÓW DEMOKRACJI.
Manifestujcie o to, byście mogli religię lub światopogląd wyznawać z własnej woli, nie pod przymusem. By uszanowano Waszą wolną wolę, Wasza mądrość w podejmowaniu decyzji i wasze wybory. By to o czym nie możemy decydować sami, regulowało prawo, a nie jakiś wymyślony SUWEREN, za którym kryje się dyktator.
Bądźcie silni, bądźcie spokojni i odważni. Pokażcie, że jest nas wielu! Pokażcie, że wprawdzie jesteśmy gorszego sortu, ale jednocześnie pełnoprawnymi członkami tego społeczeństwa. Nie jesteśmy gorsi od tych, którzy głosowali na PIS. Nie dajcie się złamać. Zawsze się znajdą tacy, którzy będą pytać, czy nam nie przeszkadza, że partie polityczne zawłaszczają sobie ideały KODu. Zawsze znajda się tacy, którzy są całe życie w coś uwikłani i nie rozumieją, że ktoś coś robi tylko dlatego, że to jest słuszne, że nie trzeba być w żadnej partii, czy organizacji, by być przyzwoitym człowiekiem. Nam, żaden prezes nie musi dyktować poglądów, mamy własne, a nie partyjne. Zawsze się znajdzie ktoś, kto nie zrozumie, dlaczego sprzeciwiamy się władzy wybranej w demokratycznych wyborach. Ale jeśli zaprosisz do domu gościa, a on zacznie ci demolować meble, bić dzieci i okradać sejf, to nie będziesz dla niego miły tylko dlatego, że wcześniej go zaprosiłeś.
Przypominam więc do znudzenia, byście poszli na sobotnią MANIFESTACJĘ. Nie bądźcie obojętni. Nie myślcie, że ta zawierucha nie może podeptać kwiatów w waszym ogrodzie, bo bardzo o niego dbacie. Jeśli dopuścimy do głosu, popierających PIS narodowców, to będzie bratobójcza wojna, a wtedy nie będzie się gdzie schować, wszystkich nas to dopadnie.
Te tulipany będę Wam pokazywać codziennie, wraz z tym przesłaniem. Bo wiele nas dzieli, ale prawdziwy wróg jest tylko jeden. Nie szukajcie światełka w tunelu w gabinecie prezesa, bo go tam nie ma i nie będzie. To my jesteśmy tym światłem, którego szukacie. Im nas będzie więcej, tym będzie jaśniejsze, bo ono jest w naszej sile.
Piszę do Was, ja Goplana, w imieniu wszystkich Goplan, które opuściły swój kraj, ale ciągle się czuje jego częścią. Nie kłóćcie się, nie patrzcie, kto jest teraz liderem, kto jest w Polsce, a kto poza nią. Teraz jest ważne tylko jedno: Wróg u bram Ojczyzny.
Idźcie więc w sobotę także w moim imieniu i wszystkich będących daleko, którzy iść nie mogą. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kręta droga z czarnej dupy. ( Tekst z dnia 19 marca 2019 roku.)

Od dawna nie rozumiem mojego kraju. Nie rozumiem polityków i obywateli. Ale tak naprawdę, jak wszyscy ulegam manipulacji i poddaje się ogó...