sobota, 9 grudnia 2017

Pacanologia stosowana (Tekst z dnia 8 kwietnia 2016 roku. )

Czasami, a nawet często, ręce mi opadają. Wydaje mi się, że wystarczająco długo żyłam w Polsce, by rozumieć mentalność Polaków. Byłam również pewna, że porozumiewamy się tym samym , bogatym językiem. Niestety, wiele osób zupełnie nie rozumie moich słów i intencji. Ciągle słyszę tylko, że nie powinnam mówić na Ty do prezydenta i innych gnomów, i że nie powinnam obrażać osób niepełnosprawnych, i wszystkich innych, do których porównuję obecne rządy! Czy normalny, inteligentny człowiek nie rozumie, że mówiąc o niepełnosprawnych umysłowo, kretynach, debilach, glizdach, gnomach, żmijach, mendach, gnojach itd., itd. mam na myśli coś zupełnie innego i gorszego, niż te słowa znaczą. Zdaje sobie sprawę, czym są choroby psychiczne i nie mam ani o milimetr mniej szacunku do ludzi dotkniętych tymi chorobami, jak do ludzi zdrowych. Używam tych określeń w sposób kolokwialny i byłam pewna, że wszyscy użytkownicy tego pięknego języka, w którym rzadko się coś wprost mówi, a często posługujemy się sarkazmem, rozumie. Może byście tak ludzie, czasem zwrócili uwagę na to „ co autor chciał powiedzieć”, a wtedy może moje środki wyrazu emocji przestana wam przeszkadzać. Jeśli już ktoś się nie ma do czego dopierdolić, a nie umie wyrazić swoich poglądów, to sztucznie się ujmuje za ludźmi, których w ogóle nie miałam na myśli. Po prostu totalna porażka. Gdybym była złośliwa, to zacytowałabym mojego profesora od tak zwanej „pacanologii stosowanej”: jeśli nie rozumiesz, to przyjdź z babcią.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polska jest jedna? A od kiedy? ( Tekst z dnia 13 listopada 2019 roku)

Trochę nas wczoraj potrzymali w niepewności. Trudno było doczekać do tej 16-tej, kiedy się zbierze Senat, a tam jedna procedura za drugą...