niedziela, 10 grudnia 2017

Parlament- widmo. (Tekst z dnia 7 lipca 2016 roku. )

Czy to się Wam podoba, Polacy? Czy jesteście usatysfakcjonowani?
Tyle krzyczeliście o bucie i bezczelności poprzedniej władzy. Mieliście pretensje, że Was nie słucha, że z Wami nie rozmawia, że się nie liczy z głosem społeczeństwa. A co powiecie teraz? Czy teraz już się Wam wszystko podoba? Czy jest świetnie, kiedy posłowie opozycji nie maja możliwości zabrania głosu, kiedy ich się wyprasza z mównicy, kiedy się nikt nawet nie pofatyguje, by odpowiedzieć na zadane pytania, o ile w ogóle jest możliwość ich zadawania? Czy to jest zgodne z Waszym poczuciem sprawiedliwości, że się nie proceduje nad wnioskami opozycji, że się ich nawet nie poddaje pod głosowanie, wbrew regulaminowi sejmu. Partia rządząca zarzuca opozycji, że wszyscy występują z podobnymi wnioskami i mówią to samo. Że po co w kółko tego samego słuchać. Ale nawet gdyby każdy w kółko powtarzał to samo zdanie, nie zmienia to faktu, że ma prawo tam być i to zdanie przedstawić. A poza tym, skoro tyle osób powtarza to samo, to może byłoby dobrze się w nie wsłuchać, a nawet zastanowić, czy może jest w tych wypowiedziach jakaś racja. Nie! Lepiej powiedzieć politykowi opozycji: „Niech pan siada, pana głos się nie liczy”, lub „nie widzę tu żadnego pytania”... To może się złożyć marszałkowi na okulary, skoro ma kłopoty ze wzrokiem. Poza tym, obrady sejmu, to nie konkurs szybkiego gadania głupot. Pan Kuchciński tak szczebiocze, że trudno zrozumieć nad czym akurat wysoka izba głosuje. Skoro się nie liczy głos jakiegoś posła, to znaczy, że mój, Twój, i wielu tysięcy innych obywateli też nie ma znaczenia. Liczy się tylko głos jednego człowieka i tych, którzy powtarzają jego życzenia. Jak to się dzieje, że to co Was drażniło w poprzedniej koalicji, teraz przyjmujecie z aprobatą? Może nie chodzi Wam o Polskę, albo o jakiekolwiek społeczne dobro, może chodzi tylko o to, że Wam się poprzednie buzie znudziły, więc trzeba im było dowalić, trzeba było się zemścić. Na kim i za co? Pewnie tak dokładnie sami nie wiecie. Po co w ogóle Wam jakiś parlament? Płacicie sporej grupie polityków całkiem słuszną kasę, za to, by Was reprezentowali. A oni reprezentują tylko jednego człowieka. To trochę spory orszak, jak dla jednego króla, opłacany z Waszych podatków. Po co udawać, że w Polsce mamy system parlamentarny? Tak naprawdę liczy się tylko jeden człowiek, nie szkoda Wam pieniędzy? Przecież wystarczy płacić Kaczyńskiemu i kilku jego sługusom, którzy tak rzetelnie wcielają w czyn, jego chore wizje. Ten sejm, ta kadencja, jest już tylko kabaretem, rozrywką dla ciemnego ludu, sycącego się poniżaniem jednych ludzi, przez drugich. Obrady Parlamentu są fikcją, demokracja jest fikcją. Jesteście zadowoleni z takiego systemu władzy? Czy to jest to, czego oczekiwaliście na barykadach Solidarności?Czy podoba się Wam, kiedy polityk PISu w programie, na wizji, mówi do kobiety: „Pani za dużo gada”? I nawet redaktor na to nie reaguje, Czy Polska, jako wulgarny burdel, gdzie nie ma żadnych zasad, szacunku, równości płci, albo zwykłego, dobrego wychowania, czy to jest szczyt Waszych marzeń, Polacy?Ach zapomniałam, najważniejsza jest przecież tradycja. Panią się w rączkę całuje i w drzwiach przepuszcza, ale jak tylko usiłuje mieć swoje zdanie, to w łeb się strzela, by sobie przypomniała, gdzie jej miejsce. Oglądam obrady Sejmu. To smutny kabaret, z którego śmieje się tylko poseł Kaczyński. Zasłania sobie usta i wyraźnie dobrze się bawi, spoglądając raz za razem na marszałka, kiedy zbyt długo pozwala wypowiadać się opozycji. Po co to wszystko. Ta władza może przegłosować wszystko. Tym bardziej, że głosowania są możliwe tylko wtedy, kiedy są pewni, że na sali mają większość. Obracają w popiół wszystko, co do tej pory udało się zbudować. Zostawiają tylko to, co mogą przypisać własnej zasłudze. Nie słyszymy z ust rządu, że będą walczyć o coś. Za to jesteśmy każdego dnia bombardowani wiadomościami z kim, lub czym, władza walczyć zamierza. A kiedy już wszystko, co wydaje nam się złe zwalczymy, kiedy zburzymy wszystko to, co budowali poprzednicy, kiedy ukarzemy winnych do siódmego pokolenia, to co nam jeszcze zostanie do zrobienia? Coraz częściej słyszę komentarze, że z Polski się trzeba wypisać. Powiecie: Komu się nie podoba, niech się wypisuje. Ale czy Was, Polacy, to nie smuci, że po tylu latach różnego typu niewoli, wyzwoliliśmy się przynajmniej na tyle, by mieć nadzieję, że może nie moje pokolenie, może nie pokolenie moich dzieci, ale choćby pokolenie moich wnuków, zacznie żyć na podobnym poziomie, co reszta cywilizowanego świata? Dlaczego znowu chcecie się cofać? Dla zemsty? Co może być tak ważnego, by zmienić swoją Ojczyznę w jakieś bananowe państwo? Czy Polak nie może być człowiekiem szczęśliwym? Czy nie możecie żyć spokojnie, bez wielkich wrażeń, bez krwi na ulicach, bez bohaterstwa, Pinocheta, Stalina, kogokolwiek, kto by Was trzymał za mordę? Było już tak pięknie. Po tylu kamienistych drogach odnaleźliśmy w końcu wąską ścieżkę, która miała nas zaprowadzić do domu, do Polski pięknej i bogatej. Nigdy Was nie zrozumiem, dlaczego to chcecie zniszczyć? Jest mi wstyd, bo znam wielu ludzi na przykład z Ameryki Południowej, którzy by wiele byli w stanie poświęcić, by ich kraj, był taki, jak była Polska, by było bezpiecznie, by królowało prawo, by była demokracja. Codziennie widzę ludzi przypływających do Europy na łodziach uciekając dokładnie z tego miejsca, do którego Polska zmierza. Komuś się zdaje, że robimy wszystko, by nie było wojny domowej. A to, co dziś było w Parlamencie, jak to nazwiecie? Jeśli jeden człowiek drugiego poniża, zabrania mu mówić, co myśli, jeśli z uśmiechem na twarzy się unicestwia prawo, jak to można nazwać? Jeszcze nie strzelacie na ulicach? Kielich goryczy jest wielki i pomieści wiele. Ale ma swoje brzegi, które się w końcu wypełnią. Ta wojna już trwa! To bomba z opóźnionym zapłonem. Kiedy się kielich przepełni, będziemy tęsknić za miejscami, gdzie nie słychać strzałów, gdzie naszym dzieciom nic nie grozi. I przestaniemy gadać o ośmiorniczkach, bo chleb będzie na wagę złota.
Nie życzę Wam tego Polacy, ale się obawiam, że nie umiecie bez tego żyć.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

...Ci wszyscy wasi przyjaciele... ( Tekst z dnia 18 listopada 2019 roku)

Wszyscy zgodnie twierdzą, że ze względu na taki, a nie inny układ sił, ta kadencja sejmu i senatu będzie bardzo ciekawa. A ja się obawia...