wtorek, 12 grudnia 2017

Pociąg o nazwie Wolność. (Tekst z dnia 29 czerwca 2017 roku. )



Pułkowniku Wołodyjowski, larum grają....
Wojna, nieprzyjaciel w granicach
A ty się nie zrywasz, szabli nie chwytasz, na koń nie siadasz...
Co się z Tobą stało, żołnierzu? Zaliś swej dawnej przypomniał cnoty, że nas samych w żalu jeno, trwodze zostawiasz....
Kto nieprzyjacielowi opór stawi, kto go wojować będzie, kto podniesie upadłe serca nasze?...

Niezależnie, czy lubimy książki historyczne, czy nas Sienkiewicz urzekał, czy nudził, prawie każdy z nas, przy tej modlitwie nad trumną bohatera, skrytą łzę uronił, zarówno podczas czytania obowiązkowej lektury, jak i podczas oglądania jej ekranizacji. I niezależnie w jakim okresie swego życia mieliśmy okazję powyższy tekst usłyszeć, zawsze był on dla nas, niepoprawnych patriotów, wzruszający. Jednocześnie, może po raz pierwszy w swym życiu poczuliśmy bezsilność, bo żadne słowa nie mogły już ożywić bohatera leżącego w trumnie.

Droga opozycjo! Ale Wy jeszcze żyjecie, więc ja do was mówię słowami narodowego wieszcza:
Larum grają! Wojna! Nieprzyjaciel w granicach!

Pan Wałęsa nas już usłyszał i odpowiedział na nasze apele, by wesprzeć społeczeństwo 10 lipca. Zrozumiał, że nadszedł już czas, by znowu był z Narodem, by posadził na ulicy swoje stare kości, pozwolił się wynieść policji i aresztować. Mam nadzieję, że wszyscy dotychczasowi prezydenci podejmą podobną decyzję, bo Ojczyzny bronić, nawet na leżąco i w kajdankach to zawsze jest zaszczyt.
Od dwóch lat organizujemy różne protesty. Niestety jesteśmy podzieleni i tak naprawdę, jak w innej epopei narodowej tego samego aurora, myślimy podświadomie, że "Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy."
O jak nas dobrze znał mistrz Sienkiewicz, jak dobrze wiedział jacy jesteśmy.
Żałuje bardzo, że dziś się tak szczegółowo i ze zrozumieniem tych lektur nie omawia, bo może niektórzy zaczęli by się wreszcie wstydzić. Może już czas przestać się kłócić, jak wielki kawałek sukna oderwiemy na po wyborach. Może już czas dostrzec, że za chwile nic nam już w rękach nie zostanie, bo najsilniejszy jest PIS i to on zgarnia całą pulę. Może zamiast organizować osobne protesty, to parasolek, to Koderów, to Obywateli RP., lub poszczególnych partii opozycyjnych, zmobilizujmy się wreszcie wszyscy razem. Pójdźmy za przykładem prezydenta Wałęsy i Władysława Frasyniuka. Dziesiątego lipca bądźmy jednością, jednością ludzi o różnych poglądach ale kochających swój jedyny kraj. A potem, po zwycięstwie, tym kawałkiem sukna, który chcecie rozerwać i zniszczyć, po prostu się sprawiedliwie podzielimy.
Nie zostawiajcie Narodu samemu sobie! Jesteście naszym głosem i jesteście nam potrzebni! Nie odwracajcie się od nas, byśmy my nie odwrócili się od WAS w wyborach.
Panie Petru, Panie Schetyno, Pani Nowacka, Panie Łoziński i Kasprzyk, Panowie prezydenci Komorowski i Kwaśniewski. Pociąg o nazwie Wolność stoi już na stacji. Odjeżdża 10 lipca. Uważajcie, by się na niego nie spóźnić! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

...Ci wszyscy wasi przyjaciele... ( Tekst z dnia 18 listopada 2019 roku)

Wszyscy zgodnie twierdzą, że ze względu na taki, a nie inny układ sił, ta kadencja sejmu i senatu będzie bardzo ciekawa. A ja się obawia...