niedziela, 10 grudnia 2017

Podsumowanie tygodnia. (Tekst z dnia 18 listopada 2016 roku. )

Ja sobie ostatnio trochę odpuściłam. Po nieudanej próbie wysłuchania bałwochwalczego sprawozdania z pierwszego roku rządów PIS, zemdliło mnie tak bardzo, że szerokim łukiem omijam programy informacyjne. Albo całkowicie wyłączam telewizor, albo oglądam jakieś inne, bardziej przyjazne kanały. Oczywiście rano, przy kawie, słucham TVN 24 przez moment i jakieś okruchy informacji do mnie docierają, ale nie potrafią się zmusić do dłuższej sesji.
Patrząc na Polskę człowiek się czuje, jak ciężko chory, któremu został już tylko miesiąc życia. Nie ma już nadziei, nie ma sensy snuć planów na przyszłość. Po prostu zbliża się koniec. Bardzo wszyscy krzyczeliśmy, że PIS nie będzie mógł spełnić obietnic wyborczych. Ale to były takie czasy, kiedy jeszcze, resztka nadziei, mieliśmy ich za rozsądnych ludzi. A tu popatrzeć tylko, jaka skuteczna ta władza. I program 500+ jest!!! i obniżenie wieku emerytalnego, a podejrzewam, że jeśli ktoś jeszcze o coś poprosi, albo się jakiś spór pojawi, to zaraz pani premier na mównice wyskoczy i na zatkanie gęby jakieś pieniążki obieca. A potem pójdzie na 5 minut, niby za potrzebą i siedząc na kibelku, na kolanie nową dobroczynną ustawę wyskrobie. A suweren sejmowy, nawet bez czytania, o co w ustawie chodzi, przegłosuje i basta.
No tak, jak się ma większość w sejmie przegłosować można wszystko. Można przegłosować, że od jutra Polska będzie królestwem. Tylko jeszcze trzeba podjąć decyzję, kto tym królem zostanie: Chrystus, czy Lech Kaczyński. A swoją drogą, to rzecz niesamowita, by najpierw kogoś pochować w królewskim grobowcu, a potem dopiero koronować. Jak rozumiem, sukcesję obejmie po Leczu, brat bliźniak. Można nawet przegłosować, że Marsjanie wylądują, nie pytając oczywiście Marsjan o zdanie. Można także przegłosować, że wojska terytorialne będą Polski bronić przed jej obywatelami. I tak to się pięknie po kolei układa, jak łatwe do ułożenia puzzle. Za miesiąc odejdzie Prezes Rzepliński. Trybunał Konstytucyjny uzna większość pisowskich ustaw za konstytucyjne. Prezydent pajac wszystko podpisze bez czytania. A jeśli się komuś coś nie będzie podobało, to się go uzna za ateistę, Muzułmanina, Protestanta lub innego innowiercę. A wtedy już się za niego wezmą oddziały Macierewicza i albo lojalkę podpisze, albo za dupę i deportacja. Rozumiem, że w skład egzaminu na polskość będzie wchodził paciorek, umiejętność korzystania z różańca, wymienienie z pamięci wszystkich świąt kościelnych i kaczych rocznic. No i obowiązkowo, raz w miesiącu kontrola, czy czasami z premedytacja nie unikasz zapłodnienia i czy regularnie, zgodnie z tradycją, dzieci i żony lanie dostają o psie i kocie nie zapominając. Szczególnie kota w polskiej tradycji głodzić trzeba, bo najedzony kot jest leniwy i myszy nie złapie. To jest wszystko to, co ja zdołałam zrozumieć z wydarzeń tego tygodnia. Zastanawiam się tylko, w jaki sposób będzie nas władza sprawdzać? Czy będziemy mieli w domu zamontowanego „wielkiego brata”? Czy chcąc zrobić zakupy, będziemy musieli mieć aktualne zaświadczenie o spowiedzi? Czy krzyż i „zawsze dziewica” będą musiały wisieć nad każdym łóżkiem? Czy to, co piszę WAS śmieszy? Ależ to wcale nie jest śmieszne. Tym bardziej, że z każdą chwila zaczynam wierzyć, że w Polsce jest to możliwe.
Po co więc dłużej czekać. Niech ta władza odkryje wszystkie karty. Niech nam powie, kiedy zaczniemy palić książki, zabronimy kobietom grać w teatrze, wchodzić do kawiarni, siadać obok mężczyzn? Przecież wy już nie idziecie w kierunku fundamentalistycznego Islamu, wy galopujecie w jego kierunku.
Ja mogę tylko z duma powiedzieć: Brawo my! Brawo my wszyscy, którzy się już dawno ewakuowali z tej „wyspy nieszczęścia”.
Ach zapomniałabym o głównym ekonomiście kraju! Fuj, tfu, tfu, tfu trzy razy przez prawe ramie! Kaczyński idzie do rolników i gada, jak połamany, idzie do biznesu i gada jak nawiedzony. Czy nie było lepiej, kiedy się nie ujawniał i wyłaził z nory po zmroku tylko na miesięcznicę?
Tak więc, co ta władza powie, tak być musi. Macierewicz za pomocą modlitwy i czarów w pół roku zbudował najpotężniejszą armię świata, Błaszczak zlikwidował przestępczość. Ziobro posadził kogo trzeba robiąc z każdego Polaka potencjalnego przestępcę, malwersanta i łapownika. A dzięki ministrowi Waszczykowskiemu nasze stosunki z Francją i Niemcami nigdy w historii nie były tak dobre. Minister Morawiecki zwiększył inwestycje o 800% i nawet spadek PKB nie jest mu straszny. A gdyby coś poszło nie tak, co jest raczej pewne, to zawsze można zwalić wszystko na niepatriotycznych biznesmenów, którzy na złość PISowi postanowili iść z torbami. No to jest, kurwa, wczesny Gierek! Tylko Gierek był ładniejszy i nie mlaskał. 
A najlepsze jest to, że ciągle wzrasta w społeczeństwie liczba pelikanów, która wszystko, co rząd mówi łykają bez wyjątku. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kryzysowa wersja wydarzeń. ( Tekst z dnia 20 sierpnia 2019 roku)

Jesteście w szoku po artykule Onetu na temat farmy trolli?, bo ja nie... Jeśli ktoś tak długo, jak ja działa w tematach politycz...