sobota, 9 grudnia 2017

Pomnik. (Tekst z dnia 5 czerwca 2016 roku)

Niedaleko mnie, w słynnym mieście Benidorm, niedawno postawiono apartamentowiec górujący nad innymi nie tylko wysokością, ale także bardzo wyjątkowa formą. Są to właściwie dwa osobne wieżowce w kształcie zwróconych ku sobie jedynek, które łącząc się u góry tworzą także literę M. Jest to wprawdzie tylko apartamentowiec, ale ma upamiętniać zamach terrorystyczny w Madryckim metrze na stacji Atocza, właśnie z dnia 11 marca.
To taka moja refleksja związana z ciągłą, nieustającą w Polsce walka o pomniki. Albo chcemy te pomniki stawiać, albo chcemy je burzyć, albo przenosić. Czasami wydaje się, że Polska to taki kraj wiecznej szczęśliwości, w którym nie ma innych problemów, jak tylko pomniki. Wiadomo, każda rzecz kosztuje, nawet postawienie pomnika. Trzeba kupić plac, materiał, opłacić projektanta i wykonawców. A czemu potem taki pomnik służy? Moim zdaniem niczemu. Hiszpanie oczywiście postawili tablice upamiętniającą zamach na stacji Atocha, ale nie można tego nazwać pomnikiem. Natomiast, wydali pieniądze na coś, co jednocześnie będzie przypominać tamte wydarzenia, ale będzie służyło ludziom.
Wiecie dlaczego Niemcy, kraj zniszczony podczas wojny, dziś jest jednym z najbogatszych krajów świata? Dla mnie to proste: Mają umiejętność wyciągania wniosków z własnych błędów, pobierania nauki z historii i przekuwania klęski w sukces. Po wojnie, po prostu rozgarnęli popiół, znaleźli ten diament, którym jest tożsamość i cel i na gruzach starego, zbudowali nowe. Myślę, że cały postęp ludzkości w dużej mierze opiera się na tej zasadzie. Jeśli stanie się coś złego, należy za wszelka cenę zamienić to w coś dobrego, co będzie służyło ludziom. Budowanie coraz większej ilości pomników, figur świętych, kościołów, jest w dzisiejszych czasach po prostu bezużyteczne.
Gdyby zamiast awantur o miejsce i formę pomników smoleńskich, ktoś wpadł na taki pomysł, by zbudować budynek użyteczności publicznej: uczelnię, szpital, dom starców, hospicjum, sierociniec, i poświęcić go dla upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej, myślę, że każdy, niezależnie od poglądów politycznych, dołożyłby swoja cegiełkę. Ja na pewno, mimo że nie wszyscy z zabitych byli moimi ulubieńcami. Mało tego, przecież można by w ten sposób uczcić każdego z osobna i pobudować obiekt jego imienia na przykład w jego miejscu pochodzenia. Czy w Polsce nie ma zapotrzebowania na tego typu obiekty- pomniki? Czy nie można połączyć przyjemnego z pożytecznym? Gdybyśmy byli racjonalnym Narodem, zamiast na każdym zakręcie w większości Polskich miast, wystawiać pomniki, popiersia, cokoły z wizerunkiem Lecha Kaczyńskiego, za te same zebrane w całym kraju pieniądze, kupilibyśmy dwa nowoczesne samoloty i otworzyli instytut szkolenia pilotów z porządnymi symulatorami, na których mogliby ćwiczyć. Czy nie byłoby to wystarczające zadość uczynienie, by te samoloty, czy ten instytut były poświęcone parze prezydenckiej? Czy nie okazalibyśmy się rozsądnymi ludźmi, którzy uczynili wszystko, by się ta sytuacja nie powtórzyła? By śmierć prezydenta i innych nie poszła na marne. Ale widocznie my Polacy, nie mamy tej umiejętności wyciągania wniosków i nie potrafimy spojrzeć racjonalnie. My Polacy wolimy sobie na wszelki wypadek, za życie wykupić miejsce na cmentarzu i postawić pomnik, niż kupić sobie pralkę, lodówkę, czy inny sprzęt potrzebny w doczesnym życiu. Otaczamy się zimnymi symbolami przeszłości zamiast żyć tu i teraz. Z uroczystości poświęcenia figury Chrystusa, który nie będąc już nowym, był zapewne już raz święcony, czynimy święto państwowe. Taki kraj: Jakiś dość paskudny posąg, święcony po raz wtóry przez kolesia w sukience i na tej samej focie wariat Macierewicz.... A śmierć Lecha Kaczyńskiego nie poszła na marne, pomogła zdobyć władzę jego bratu. Tylko co my, wszyscy Polacy, zmuszenie żyć w tym skansenie, mamy?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kręta droga z czarnej dupy. ( Tekst z dnia 19 marca 2019 roku.)

Od dawna nie rozumiem mojego kraju. Nie rozumiem polityków i obywateli. Ale tak naprawdę, jak wszyscy ulegam manipulacji i poddaje się ogó...