wtorek, 12 grudnia 2017

Powierzchnia mózgu... (Tekst z dnia 2 października 2016 roku.)

Jutro kolejny marsz w obronie kobiet. Jak zwykle powinnam zachęcać wszystkich do uczestnictwa. Wiecie, hasła typu: Bądźmy wszyscy razem! Popierajmy kobiety! Pokażmy naszą siłę i takie tam podobne mądre rzeczy, których z takiej okazji nigdy dość. I miałam nawet już przygotowany list na ten temat i z tej okazji. Przygotowany w zeszłym tygodniu, gdyż z powodu blokady na FB cierpiałam na nadmiar wolnego czasu. Ale w międzyczasie wile się wydarzyło i tamten post trochę się okazał zdezaktualizowany. Przychodzą takie momenty, że uświadamiamy sobie, że to, o co walczymy, jest tylko czubkiem góry lodowej, który próbujemy rozpuścić, ale prawdziwym problemem jest skała, na której ten lód jest osadzony.
Z przykrością muszę stwierdzić, że oprócz wroga politycznego, z którym musimy ciągle walczyć o prawa kobiet do stanowienia o sobie, ciągle w naszym społeczeństwie pokutuje inna odwieczna wojna,wojna płci! Jest to tak nieprawdopodobne w XXI wieku, że po prostu ręce opadają. Jak mają kobiety walczyć o równouprawnienie, jeśli każdego dnia, na każdym kroku spotykają je zachowania seksistowskie i ogromna część społeczeństwa nie widzi w tym nic złego. Nie reagują na to portale społecznościowe, a nawet administratorzy różnych grup społecznościowych.
Co mnie tak wkurwiło, że zaplanowałam totalnie zmienić treść tego postu? Nic strasznego, powie wielu z WAS, post na FB z bardzo dowcipnym pytaniem:
Jak uważacie, czy kobiety są mniej inteligentne od mężczyzn?
Może to była prowokacja, może żart. Prawdą jest, że administrator grupy nie skasował tego postu, a głupie ludziska zaczęli ten niezwykle naukowy problem roztrząsać. Ja się tam do dyskusji nie włączyłam, bo uważam za poniżające dyskutowanie z kimś, kto zadaje w takie pytania. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie odniosła się do czegoś tak obrzydliwego w dzień przed tym, jak wszyscy razem, niezależnie od płci, szykujemy się do protestu w obronie kobiet.
Czy wiecie, dlaczego wszechświat powierzył kobiecie rolę rodzenia dzieci? Dlatego, bo facet w życiu nie wytrzymał by takiego bólu? Wiecie, dlaczego to matki potem te dzieci wychowują? Bo kobieta ma taką wyobraźnię, że jest w stanie nie tylko przewidzieć wszystkie niebezpieczeństwa, jakie na dziecko czekają, ale także widzi wcześniej każdą zagrażającą jego bezpieczeństwu psotę, która mogłaby mu przyjść do głowy.
Kobiety są uparte, jak osły, a więc zazwyczaj w spokoju doprowadzają do końca wszystkie swoje plany. Są odporniejsze fizycznie i psychicznie, chociaż z pozoru mniejsze i słabsze.

Nie ma żadnych naukowych przesłanek, żadnych dowodów na inne predyspozycje kobiet i mężczyzn do bycia inteligentnym.
Oczywiście, w naszych rolach życiowych( tych z wyboru, a nie przyrodzonych), ciągle jeszcze pokutują genetyczne predyspozycje. Jest to coś bardzo nieuchwytnego, co decyduje o tym, że kobieta lepiej wykonuje zawód pielęgniarki lub nauczycielki w przedszkolu, a mężczyzna łatwiej się uczy jeździć traktorem. Ale i ta genetyczna cecha się zmienia, odkąd kobiety zechciały jeździć samochodami, wiercić wiertarkami i wykonywać męskie zawody, a mężczyźni, często, chociaż z niechęcią, wykonują role kobiece. Córka operatorki koparki, będzie już o gram mniej zdominowana tym genem, a za kilka pokoleń w ogóle nikt nie powinien pamiętać, że kiedyś były męskie i kobiece zawody. Do wykonywania każdej roli raczej potrzebna jest odwaga, bo inteligencji mamy wszyscy wystarczająco. Najbardziej kształtuje nas wychowanie i wzory, jakie wynosimy z domu. Powiedziałabym, że wielu osobom, zbyt tradycyjne wychowanie robi po prostu krzywdę. Takim osobom trudno jest się potem, w dorosłym życiu, odnaleźć w nowoczesnym społeczeństwie, pełnych dziwadeł: feministek, tatusiów z wózkami w parku, a do tego gejów, lesbijek, osób adoptowanych, urodzonych z in vitro i innym kolorze skóry. Na kształtowanie naszej osobowości największy wpływ mają pierwsze 3 lata życia. Jeśli w tym czasie nie ukształtujemy w sobie właściwego wzorca stosunku do innych ludzi ( dzieje się to zupełnie bezwiednie), to nasz mózg, nawet jeśli w przyszłości przystosujemy się do życia według innego wzorca, zawsze będzie z nami walczył i miał wątpliwości, czy aby na pewno to jest tak, jak być powinno.
Drodzy Panowie, ja naprawdę WAS lubię, bo... tacy są z WAS konkrenciarze. Dla WAS świat jest zawsze bardzo prosty, i czarno biały. Nigdy nie macie wątpliwości, czy szklanka jest do połowy pełna, czy do połowy pusta, ja zawsze mam wątpliwości. I kiedy mam do rozstrzygnięcia jakiś poważny problem, to tego celnego i konkretnego spojrzenia często WAM zazdroszczę. Ale czasem WAM także współczuję, bo dostrzegacie jedynie pełność lub pustość szklanki, a zupełnie WAM umyka kolor szkła, kształt podstawy, zapach płynu, który czyni te pełność lub pustość.
Nie chcę tutaj zachowywać się, jak zagorzała i ślepa feministka, bo nie lubię skrajności. Kobiety nie są idealne, mają jedną bardzo poważną wadę. Traktują świat stanowczo zbyt emocjonalnie. Natura dała im stres i ból, bo one bez tego bólu i stresu żyć nie potrafią...Wyolbrzymiają każdy kłopot, każdy problem hodują w swoim mózgu do niewyobrażalnych rozmiarów. Dlatego nigdy nie są do końca szczęśliwe. Jestem pewna, że to kobieta wymyśliła powiedzenie, że nic nie może przecież wiecznie trwać. W tych krótkich, jak mgnienie oka chwilach całkowitego szczęścia, kiedy ból życia nie istnieje, ona zawsze odczuwa niepokój. Ja tego w kobietach nie lubię, nie lubię tego w sobie. Uważam, że to poważna wada konstrukcyjna, która nie pozwala nam, kobietom być idealnymi. W zamian za to mamy trzecie oko, a więc mężczyźni, kupując pralkę, telewizor lub lodówkę, po przeczytaniu już wszystkich parametrów, wskazówek i instrukcji obsługi, do sklepu zabierają kobietę. To ona wskazuje ten konkretny egzemplarz, który będzie dobrze czuł się w domu i nie będzie się psuł. Czasami to lekceważycie, mówiąc, że się na niczym nie znamy, tylko wybieramy różne przedmioty po kolorze. Ale tak naprawdę my mamy trzecie oko i te przedmioty w sklepie po prostu do nas przemawiają.
Nie chcę tu rozpoczynać dyskusji, która miała by nas kobiety z WAMI facetami poróżnić. Nie jestem w stanie ocenić, która płeć jest lepsza, bo nie mam takich kryteriów, które by to mogły zmierzyć. Jesteśmy po prostu trochę inni i tak naprawdę czynimy nieudolne próby zrozumienia jedni drugich, a nie jest to niestety niemożliwe. Trzeba to po prostu zaakceptować, że w ogrodzie mogą obok sienie rosnąć i róże i tulipany i że naturze to nie przeszkadza.
Zresztą nie dzieliła bym się tymi swoimi spostrzeżeniami, gdyby jakiś głupi przedstawiciel płci przeciwnej nie zadał tego seksistowskiego pytania? Oczywiście, wracając do wychowania, około 10% matek wychowuje swoje córki na głupie dziunie, ale taki sam procent chłopców jest wychowywana na tępych buców. Ale nie należy oceniać całej populacji po takich stereotypach. Skoro obiektywnie, z medycznego punktu widzenia, mamy tak samo zbudowany mózg, to dość pokrętna jest droga myślenia, prowadząca do wniosku, że posiadanie członka może kogoś uczynić bardziej inteligentnym. Inteligencja, drogi panie bucu, jest funkcją centralnego układu nerwowego, a posiadanie członka nie zwiększa powierzchni mózgu.
Piszę ten post w przeddzień kolejnego protestu kobiet, protestu przeciwko polityce rządu, który chce kobiety ubezwłasnowolnić. Robię to także po to, Drodzy Polacy Płci Męskiej, by WAM dodać odwagi, byście stanęli murem za swoimi parasolkami. Niech protest w obronie kobiet, nie będzie tylko protestem kobiet!
Jak wiecie, kobiety są bardzo uparte i z natury nie potrafią odpuścić, dopóki nie dotrą do celu. Będą jeszcze silniejsze, kiedy poczują WASZE wsparcie. One by na pewno WAS wspierały w waszej walce.
Patrząc na indywidualne cechy kobiet, to właśnie one mają dość siły i samozaparcia, by odsunąć PIS od władzy. W walce politycznej są bezcenne, bo do utraty tchu będą bronić własnego gniazda.
Wniosek, jaki chciałabym tu postawić, jest oczywisty i aż żal bierze, że trzeba tak długo się nagadać, by do niego dotrzeć:
Obywatele wszystkich krajów muszą walczyć o swoje prawa. Tak było i będzie i za tych rządów i wszystkich następnych. Logicznie rzecz ujmując, znacznie bardziej nam się opłaci zakończyć te wojny płciowe, połączyć siły i wzajemnie się wspierać. Mamy XXI wiek, wiedza stawia nas na równi, czas się z tą prawdą pogodzić.
Zanim jeszcze zakończę, życząc wszystkim Paniom i Panom miłego protestu, chciałabym odnieść się jeszcze do jednego niezwykle smutnego zbiegu okoliczności. Ostatniej nocy, w Las Vegas, doszło do tragicznej w skutkach strzelaniny. Jak zły omen dotarła do nas ta wiadomość właśnie w momencie, kiedy Sejm obraduje o powszechnym dostępie do broni palnej i w przeddzień protestów kobiet, które najczęściej padają ofiarami przemocy domowej. Panowie Posłowie, Panie Posłanki! Rozważcie to zanim poprzecie powszechny dostęp do broni. Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby w każdym polskim domu, w komodzie leżał gotowy do strzału pistolet.
Wiem, użyjecie tego argumentu, jakim posługiwaliście się w Sejmie, że przecież broń sama nie strzela i nie jest groźna. Używając tego samego argumentu, mogłabym stwierdzić, że tabletka dzień po też sama kobiecie do macicy nie wchodzi, a żaden ginekolog nie goni kobiety, by jej na siłę dokonać aborcji. Za wszystkim stoi decyzja człowieka. W każdym społeczeństwie znajdzie się nie jeden wariat, który użyje tej broni w patologiczny sposób. Tak, jak znajdzie się kobieta, która na wszelki wypadek będzie łykała tabletkę dzień po każdym stosunku. Z tym że, nawet używając waszej nomenklatury, ta tabletka może zapobiec jednej ciąży, czyli jeden potencjalny człowiek się nie urodzi. Bilans jednego wariata z bronią to 50 ofiar śmiertelnych i ponad 400 rannych. Jeśli ktoś nie dostrzega różnicy, to współczuję.
I tak dotarłam do celu mojej, jak zwykle zbyt długiej wypowiedzi. Cokolwiek bym w tym momencie nie powiedziała, powtórzę tylko to, co mówimy od dawna. PIS nam szykuje piekło, a my mamy prawo się bronić. Jutro jeszcze nie wygramy, jeszcze przed nami bardzo długa i trudna droga. Jeszcze nie raz będziemy miały pod górkę. Ale zawsze warto jest wyjść i pokazać władzy, żeby się miała na baczności, BO ISTNIEJEMY! 
PS. Wiem, gdzie można kupić takie parasolki...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kraina aniołów... (Tekst z dnia 24 marca 2019 roku)

Drogi Darku... Od razu przepraszam, że mówię do Ciebie po imieniu, chociaż się wcale nie znamy, a Ty jesteś osobą dorosłą. Mieszkam od ...