piątek, 8 grudnia 2017

Prawda, która staje się kłamstwem. (Tekst z dnia 10 lutego 2016 roku.)

Od dawna obserwuję linie programowa PIS: Obietnice wyborcze i wprowadzane przez nich ustawy. Nikt mnie nie posądza o sympatie do tej partii. Raczej nie ma do tych ludzi wielkiego szacunku, no może tylko tyle, ile im się należy za to, że w ogóle są ludźmi. Powiem Wam jednak, że ogromną ciekawość wzbudza ten mistrz świata, który opracowuje im te ustawy. Jest to chyba jakaś hybryda psychologa społecznego i ekonomisty. Jestem naprawdę pełna podziwu dla tej osoby. Umie ona stworzyć teorię, która jednocześnie jest prawda i kłamstwem. Chodzi mi o to słynne 500 zł. Na dziecko. Pomijam już kwestię, czy na każde, czy nie, bo tym już inni się zajęli. Ale zwróćcie uwagę. Pani minister powiedziała słynne zdanie. Zasiłek należy się każdemu drugiemu i następnemu dziecku do ukończenia 18 roku życia. I to jest 100 % prawda. Ale przyjrzyjmy się, jak to wygląda w praktyce. Załóżmy, że rodzina ma 4 dzieci w wieku: 16, 14, 15 i 10 lat. Tak by było łatwiej, dwa lata różnicy między dziećmi. Pierwsze dziecko nie dostanie nic, bo jest pierwsze. Drugie dziecko dostanie zasiłek przez 2 lata, bo kiedy pierwsze skończy 18 lat, to drugie stanie się pierwszym dzieckiem. Trzecie dziecko będzie otrzymywało zasiłek 4 lata, bo kiedy drugie skończy 18 lat, trzecie będzie już dzieckiem pierwszym. Najdłużej otrzyma zasiłek czwarte dziecko, przez 6 lat, ale kiedy trzecie osiągnie 18 lat, czwarte też go straci. W tej sytuacji, genialnie pomyślanej moim zdaniem, żadne dziecko nie będzie pobierało zasiłku do 18 roku życia. Wyjątkiem są bliźniacy ( ha, ha). Bo jeden z nich nigdy nie będzie pierwszym dzieckiem. Tak oto prawda staje się kłamstwem. Gdyby zastosować system z kampanii wyborczej: 500 zł na każde dziecko, w tej rodzinie pobierano by zasiłek 18 lat x 4 dzieci. To rozbijając na lata, byłoby 72 lata. Dzięki temu, że to jest od drugiego dziecka, mamy 2 lata+ 4 lata+6 lat, co wynosi …...12 lat. W pierwszej opcji państwo dołożyłoby rodzinie 72 lata x 12 miesięcy x 500 zł, co się równa 432000 zł. W drugiej, jest to 12 lat x 12 miesięcy x 500 zł i to jest 72000 zł. Proste, jak budowa cepa i genialne. Jedno słowo, a oszustwo na ogromną skale. Ja nie jestem ekonomista. Nie znam się też na kruczkach prawnych. Jeśli źle coś zrozumiałam, albo policzyłam to czekam na sprostowanie. Może nie mam racji, nie wiem. Rzadko wracam do czasów komuny, ale jak sobie przypominacie w tamtych czasach zasiłek rodzinny ( na dzieci) należał się wszystkim dzieciom do 14 roku życia. Oczywiście był próg dochodowy a zasiłek był głodowy. Aż go trudno było zauważyć w wypłacie. Ale mnie bardziej inspiruje sposób wyliczania tego zasiłku. W tamtych czasach, kiedy każdy miał obowiązek pracować, zasiłek był wyliczany w zakładzie pracy w dziale kadr w ramach normalnych obowiązków. Dziś musiały by część przejąć urzędy pracy wyliczając go dla bezrobotnych. System ten działa w wielu krajach Europy. Zasiłek po prostu idzie za pracownikiem. Jest to o tyle korzystne, że nie byłoby potrzeby zatrudniać tej ogromnej armii ludzi, co znacznie obniżyłoby koszty. Wtedy tych pieniędzy starczyłoby może na więcej dzieci, dla samotnych matek itd. No cóż, PIS ma wielu członków, a ci członkowie mają wielu kuzynów. Trzeba więc korytko ( miejsce pracy dla urzędników) powiększać, by wszyscy się najedli.
Na twarz jednak położyła mnie dopiero postawa Platformy Obywatelskiej. Jak można, przez pół roku gadać, że proponowana ustawa jest rozdawnictwem pieniędzy, a potem samemu proponować ustawę będącą jeszcze większym rozdawnictwem pieniędzy i jeszcze bardziej brutalnym populizmem i jeszcze większym obciążeniem dla budżetu. Ja rozumiem, może faktycznie chcecie wrzucić PIS na tak zwana minę, ale nie musicie przy okazji nas, wyborców traktować, jak barany, które zgłupieją na widok pięciuset złotych. Tyle żeście już różnych głupot zrobili i dostaliście po łapach, ale nadal nic do was nie dociera. Polacy wybaczą wam wszystko, ale nie to, że się staniecie PISem. Chcecie się licytować, kto większą głupotę w tym sejmie zaproponuje, to jakiś plebiscyt jest, X- factor dla głupich pomysłów? Jak nie „ kto da więcej” kościołowi, to kto przeznaczy grubszą kasę na wspieranie patologicznych, pijackich rodzin. A czasem wystarczy rozejrzeć się po świecie i zaproponować coś, co faktycznie trafi do dzieci. Np. mogą to być bony na ubrania, darmowe książki i przybory szkolne, finansowanie dodatkowych zajęć w szkole, informatyki, filozofii, gry w szachy, zajęć sportowych, czy nawet wyjazdów na wycieczki i imprezy kulturalne, na które biedne dzieci często nie jeżdżą. Mogłaby to nawet organizacja stołówek osiedlowych, gdzie by te dzieciaki przychodziły na jedzenie nawet w dni wolne od szkoły. Jest mnóstwo sposobów na lepsze wykorzystanie pieniędzy. Nie, wy musicie to samo zrobić, co PIS. Nie macie własnych pomysłów? Czasami, kiedy takiego coś głupiego zrobicie, to mam ochotę was indywidualnie łapać, wywozić do jakiejś stodoły, kneblować i powiedzieć, co społeczeństwo myśli. Bo obiecywaliście nas słuchać, ale nadal nic was głos przeciętnego Jasia czy Zosi nie obchodzi. Nie żyjecie w kosmosie. Bez nas w o gole nie żyjecie. Jeśli nie zaczniecie nas słuchać i się z nami liczyć, to nikt wam nie pomoże. Utoniecie.
Chciałam jeszcze wspomnieć o innej kwestii. Zapytam się państwa, czy wiecie gdzie podziali się wszyscy zwolennicy PIS? Chodzi mi o tych ludzi, którzy w wyborach tak głośno krzyczeli o rządzie, który nas okradł, o kolesiostwie i partyjniactwie, o standardach w polityce. Jakoś ostatnio zbytnio się nie udzielają. Nie mówię tu o zwolennikach wiadomego radia żyjących od lat w amoku, ale o zwykłych wyborcach, którzy, rozważając oferty programowe różnych partii, postawili na PIS. Gdzie oni są? To, że się dali nabrać na obietnice darmowych leków dla staruszków, na umorzenie długów Frankowiczom, na legendarne już 500 zł , ja to wszystko rozumiem. Zawsze wyborcy idą za obietnicami. Ale co stało się z tymi standardami. Czy w waszym upragnionym rządzie jest jakaś osoba, która nie miała wyroku, albo nie ma obecnie procesu, albo nie jechała po pijanemu, nie biła żony, nie ma zarzutów? Czy w tak ogromnej partii nie ma kawałka uczciwego człowieka? Dlaczego ci sami ludzie, według wysokich standardów zostali na niby wyrzuceni z partii, bo czekała kampania wyborcza, a teraz wracają i są nagradzani za wierność dobrymi stanowiskami. Czy pan Mastalerek dostał robotę, bo był za blisko korytka, za dużo wiedział i tylko tak można było kupić jego milczenie? Skoro poseł Pięta, w proteście przeciwko władzy komunistycznej okradał prywatne samochody, to może przekręty w Skokach, oszusta na benzynie, spacer po pijanemu i na czworaka pasażami Madrytu, to w ramach sprzeciwu wobec rządów PO? Gdzie jesteście drodzy wyborcy opluwający każdego i za wszystko. Czy wasi niezłomni idole stracili na blasku? Nie wstydźcie się, pokażcie swoje twarze. Mamy chyba prawo zobaczyć, kto nas w to wpakował.

 Trochę przesadziłam. Oczywiście żadne z tych dzieci nie ma szansy na pobieranie zasiłku przez 18 lat, ponieważ musiałoby się dziś urodzić. Ale poprawiając wyliczenia: Gdyby zasiłek był przyznany także na pierwsze dziecko, rodzina pobierała by go przez dodatkowe 20 lat x 12 miesięcy x 500 zł co wynosi w sumie 120 tysięcy złotych więcej. I to są prawdziwe wyliczenia. Jak by na to nie patrzeć, zwrot na każde od drugiego, czyni ogromną różnicę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kształt maski. ( Tekst z dnia 9 listopada 2019 roku)

Miałam to wrzucić dopiero jutro. Mam świadomość, że nie ma takich słów, które by mogły podziałać. Ale piszę to wszystko już dziś, bo zaws...