sobota, 9 grudnia 2017

Prawdziwa twarz. (Tekst z dnia 28 kwietnia 2016 roku. )

Zawsze śmieszyły mnie i żenowały wszelkie teorie spiskowe, grupy trzymające władzę i układy. Uważałam je za urojenia chorych umysłów. Niestety, w ostatnim czasie tak wielu spraw nie rozumiem, że chyba i mnie psychiatra się przyda. Zaczynają mi się bowiem różne wydarzenia, na pozór oderwane od siebie układać w powiązaną całość. Niby przypadkiem jest, że wszystko, czego dotknie się obecna władza obraca się w gówno. W niektórych momentach to nawet było mi ich żal, że maja takiego pecha i los im kładzie wyłącznie kłody pod nogi. Ale w końcu po co się biorą za rzeczy, które do nich nie należą i na których się nie znają.
Najpierw była stadnina koni. Jeśli ktoś wie, to niech mi wyłoży jak krowie na pastwisku: Po co, partia polityczna i rząd ingerują w zdrowy, dobrze prosperujący organizm, wszczepia w niego jakiegoś prezesinę, którego DNA zupełnie odbiega od DNA tego organizmu i w dwa czy trzy miesiące doprowadza do agonii przedsiębiorstwo znane na całym świecie? Podejrzewałam jakąś zemstę, ale na kim? Na koniach? Może dlatego, że nie są kotami a prezes nie lubi koni. W końcu to zwierzęta najbardziej ucierpiały w tej dobrej zmianie. Kiedy PIS się zabrał za puszczę Białowieską, wróciły stare pytania. Po co, dlaczego i komu lub czemu by to miało służyć? Eksperci z całego świata twierdzą, że nic takiego się nie dzieje, by była konieczna interwencja ludzi i masowa wycinka drzew. Ale prezes- dyktatorek, ma swoich ekspertów, którzy zawsze wiedzą to samo, co on. I tak oto, kolejny symbol Polski, kolejne dziedzictwo Polaków zostało w obrzydliwy sposób zaatakowane. I tu już pojawiły się u mnie wątpliwości, czy to tylko głupota, czy celowe działanie.
A teraz słyszę, że PIS chce wprowadzić ustawy, które w bezpośredni sposób uderzą w hodowców karpi. No tak, w końcu Polska karpiem stoi. Kolejna polska marka, kolejna tradycja znana na całym świecie na tym ucierpi. I tu mi się odezwała szufladka z chorobami depresyjno- prześladowczymi? Czy może Kaczyński jest agentem jakiegoś obcego wywiadu? Czy dostał taki rozkaż by zaorać Polskę i zostawić tylko zgliszcza. Nie potrafię uwierzyć, by Polak wychowany w tym kraju i zdrowy na umyśle, w tak perfidny i systemowy sposób niszczył wszystko, co polskie. Co mu ten kraj uczynił, że go tak nienawidzi? Kim jest prezes Kaczyński i co obiecał swym wyznawcom, za popieranie zniszczenia własnego domu? Strach się rano obudzić, bo może się okazać, że Wieliczkę zalała woda, Wawel się zawalił a tylko krypta z prochami Kaczyńskiego się uratowała ( w końcu trupa szkoda, bo jeszcze można wykorzystać w walce politycznej), a Bieszczady się zapadły i są niziną. Nie zdziwię się także jeśli Kaczyński się koronuje na króla Polski, ożeni z Rydzykiem i przeniosą stolice na dowolna pipidówkę, która im przyjdzie do głowy. Absurd w Polsce osiągnął już takie rozmiary, że każda wróżba nawet najbardziej nawiedzonego wróżbity Jacka może się spełnić z dnia na dzień.
Póki co, widać, że PIS do czegoś się przygotowuje, szykuje nam w najbliższym czasie niespodzianki, na które nie jesteśmy gotowi. Pisowcy wyraźnie graja na czas, proszą o wstrzymanie się z ocenami i decyzjami, apelowali do Komisji Weneckiej o opóźnienie swych ocen, próbują ułagodzić opozycję. Nawet stworzyli komisję, która ma rozpatrzeć zalecenia tej Weneckiej oczywiście tylko po to by zyskać trochę czasu. My oczywiście protestujemy i jest to ważne. Ale każdy wie, że uprawianie przez długi czas seksu po bożemu z czasem staje się nudne i nie przynosi już satysfakcji i trzeba stosować stale nowe techniki, by odnosić skutek. Po pierwszych manifestacjach KODu był pewien efekt szoku, ale chyba się to już władzy przejadło i zdają sobie sprawę, że cywilizowani ludzie na niewiele więcej sobie mogą pozwolić. Dlatego zalecałabym na następną, oczywiście pokojowa, manifestację zabrać ze sobą kosy i widły. Nie, by ich użyć, ale by pokazać, że nasz zapał nie słabnie i że w razie potrzeby użyjemy siły, by tę bandę szkodników przegonić. Bo póki co jesteśmy tylko grupą ludzi, których się ignoruje i z których się władza śmieje.
Opozycjo droga. Zapomnijcie o wszelkich urazach i weźcie się do roboty, bo chyba nie zostało nam wiele czasu. Za chwilę Ziobro wlezie nam do komputerów, będą nasyłać CBA do wszystkich opierających się instytucji, tak, jak do warszawskiego Ratusza, będą próby delegalizacji prywatnych mediów. Nikt z nas nie ma pojęcia co się w głowie dyktatorka jeszcze urodzi. Musimy być przygotowani na najgorsze, bo czekają nas lata wewnętrznej walki. PIS nie odpuści bez przelania krwi. Będą zwodzić i oszukiwać społeczeństwo, które uważają za durni. To jest nieczysta gra. Wróg ma zakrytą twarz. Ja w młodości mieszkałam w dzielnicy pełnej żeńskich klasztorów. Do nich po nocy przyjeżdżało sporo panów, także księży w celu otrzymania pewnych usług. A ja osobiście wolę mieszkać naprzeciwko burdelu, niż klasztoru w którym jest burdel. Zawsze jest łatwiej, kiedy są jasne sygnały. Tymczasem prezydent udaje tolerancję i zaprzysięga nowego, uzależnionego od PIS sędziego Trybunały Konstytucyjnego w ramach pluralizmu. A najlepszy jest minister spraw zagranicznych, który ze strachu przed prezesem udaje na wszelki wypadek, że nie wie po co Komisja Wenecka do nas przyjeżdża po raz kolejny. Za chwile będzie twierdził, że o takiej komisji nigdy nie słyszał, Niech pan kurwa, śpi dalej panie Waszczykowski, ministrze spraw zagranicznych, który nie wie tego, co wie cała Europa. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez boga wam się nie uda... ( Tekst z dnia 16 maja 2019 roku)

Właśnie wyłączyłam telewizor. Nie zniosę po raz setny tej samej piosenki odśpiewywanej przez Ziobrę! W pierwszym momencie po premierze w...