czwartek, 7 grudnia 2017

Przegrana sprawa. (List do odchodzącej Ewy Kopacz napisany dnia 26 sierpnia 2015r)


Pisaliśmy listy do Prezydenta A Dudy. Ale wątpię , by ten Prezydent, podobno wsłuchujący się w głosy narodu, przeczytał choćby jeden z tych listów. Może więc pora zacząć pisać do polityków PO, do Pani Premier. Może ona ludzi wysłucha, bo w końcu możemy stać się brzytwą, której tonący się chwyta. 

Drodzy politycy Platformy Obywatelskiej, Pani Premier! 
Kiedy przejmowała Pani urząd Premiera po Donaldzie Tusku wielu z nas miało obawy, że to nie będzie dobra zmiana. Wiemy przecież, że Pan Donald Tusk, ze swą zniewalającą wadą wymowy i czarującą osobowością potrafił by wmówić narodowi wszystko, nawet to, że od jutra będziemy importować zboże na Marsza. I na początku rzeczywiście miała Pani ciężko, bo przeciwnicy zauważali w Pani przede wszystkim kobietę, a dla nich to oznaka słabości. Dziś w kampanii wyborczej udowadnia Pani, że nie ma w Pani nic ze słabej kobiety, że ma Pani taką samą charyzmę, jaką miałby na pani miejscu każdy facet. I niech mi Pani uwierzy, że w wielu ludziach budzi Pani coraz większy szacunek. Wynika to nie tylko z tego, że podjęła Pani niezwykle trudną próbę rozmowy ze społeczeństwem. To świetny pomysł i na pewno wielu ludzi do Pani przekona. Ale dla wielu ważne jest też to, że umie się Pani bronić przed atakami, że się Pani nie obraża ze łzami w oczach, tylko, że potrafi Pani skutecznie na te ataki odpowiadać. Przeszła Pani bardzo szybką i bardzo dobrą przemianę z delikatnej kobiety na prawdziwą twardzielkę i to się nam podoba, szczególnie kobietom.
To tyle tytułem wstępu. Nie wiem ile osób podziela moje poglądy. Może będą one niepopularne i otrzymam za to wiele krytyki. Ale niestety tak myślę i podzielę się z Panią swoimi poglądami na temat ośmiu lat rządzenia Platformy Obywatelskiej. Partia ta była dla wielu osób atrakcyjna z racji swojej NOWOCZESNOŚCI. Skupiała wile osób o różnych poglądach, ale szanująca nawzajem te poglądy. Jej nowoczesność polegała dla mnie przede wszystkim na tym, że była partią, która sama, jako taka nie miała poglądów, była dla wszystkich, którzy chcą być wolni i pracować dla dobra kraju. Ten liberalizm dotyczył również spraw gospodarczych. Głosiliście, że bogacenie się jest fajne, że będziecie to ludziom ułatwiać, a dobrobyt kraju, to dobrobyt obywateli. I to było bardzo atrakcyjne i odróżniało PO od innych Partii. Co z tego zostało? Chyba tylko nazwa. Bo tak naprawdę z tamtych idei nie zostało nic. Nie wiem, czy to dlatego, że w rozpaczliwy sposób chcecie uzyskać poparcie wśród elektoratu PIS, czy wydaje się wam, że tylko tak możecie utrzymać władzę, ale staliście się drugim PIS. Może z tą tylko różnicą, że ( I wielkie dzięki za to) nie macie elementów narodowych.....no i jesteście trochę ładniejsi  i bardziej kulturalni. Ale program PO jest dokładnie odwrotny, niż ten sprzed ośmiu lat, bynajmniej ja to tak odczuwam.
Przez to nie macie żadnych szans na głosy niezwykle dużej grupy mądrych, nowoczesnych ludzi. Może nie powinnam radzić, bo jestem tylko szarym obywatelem, ale przecież wszyscy deklarują, że będą słuchać obywateli. Powiem więc, co ja bym zmieniła:
Po pierwsze przestała bym traktować społeczeństwo jak inwalidów. Pomoc socjalna tylko dla chorych, sierot, i innych skrzywdzonych przez los nie z ich winy. Pieniądze, które bezsensownie wydaje się na wszelkiego rodzaju sprawy socjalne przekazała bym w celu tworzenia miejsc pracy i zapewnienia ludziom dobrego zarobku. Jestem przekonana, że większość ludzi wolała by sama zarobić na utrzymanie rodziny, mieć satysfakcję z pracy, niż pobierać jakieś zasiłki dla zdrowych silnych osób. Nie po to stworzono pomoc społeczną, by była ona sposobem na życie. Zauważyłam też jedną prawidłowość w mentalności człowieka. Dopóki ma z czego żyć, a różnego typu zasiłki to ułatwiają, nie znajduje w sobie wystarczającej desperacji, by szukać skutecznie pracy. I może wiele osób się na mnie obrazi, ale to wynika z mojej obserwacji. Nie dajmy się więc zakrzyczeć, że w Norwegii, czy Anglii, to łatwiej żyć, bo jest lepszy socjal. Wychowujmy ludzi ambitnych, dla których ważne będzie spełnianie się w pracy, a nie w życiu z zasiłku. I z tym wiąże się następna sprawa od której odstąpiliście. Zrobić trzeba wszystko, by człowiek, który ma pomysł na życie, chce otworzyć firmę, lub w inny sposób zarabiać pieniądze( myślę tu o artystach np.) , mógł swoje marzenia spełniać. I to im trzeba pomagać i ułatwiać, bo oni nie będą biorcami, ale twórcami wspólnego dobrobytu. Trzeba nam tylko ludzi ambitnych, którzy będą mieli plany i marzenia. Ale by tacy byli musimy zmieniać naszą mentalność, zmieniać edukację. Trzeba pokazać, że biznesmen nie musi być złodziejem, a artysta i sportowiec nie jest darmozjadem. Musimy uczyć ludzi, że pieniądz nie jest czymś złym, że może dawać coś dobrego. Szkoła powinna uczyć, że możemy zostać kim chcemy, że możemy spełniać marzenia i że nikt, nawet rodzice, nie powinni mieć wpływu na nasze decyzje. Uczmy dzieci w szkołach filozofii, podstaw ekonomii, gry w szachy. Nie będę tu mówić o ( w moim mniemaniu) zgubnym wpływie nauki religii, a także nie pisanej, a ogólnie panującej w naszych szkołach „ klauzuli sumienia nauczycieli”. Jestem przekonana, że zdaje sobie Pani sprawę, że już od dawna coś takiego w szkołach istnieje i w istotny sposób ma to wpływ na wykładanie niektórych przedmiotów. Nie chcę tu mówić o wyrzuceniu religii ze szkół, bo wszyscy mnie znają jako antyklerykała, ale niech by ta religia była przedmiotem dodatkowym i płatnym. Ludzie płacą za prywatne lekcje angielskiego, jeśli im zależy niech płacą za religię. Niech będzie ona na życzenie, bo wbrew pozorom wile osób nie chce z nich korzystać. Załatwiła bym też większość spraw, z którymi Europa dawno już sobie poradziła i zapomniała o problemie. Wreszcie po ośmiu latach wydusiliście z siebie ustawę dotyczącą in-vitro. Brawo! Ale radziła bym też uporać się ze związkami partnerskimi. Nie musicie wymyślać nic nadzwyczajnego. Zobaczcie, jak zrobiły to inne kraje. Zrobiły i temat zniknął. A jest to nie mała rzesza wyborców, zarówno osób homoseksualnych, jak i hetero- żyjących w związkach nieformalnych, których konstytucyjne prawa są łamane bez przerwy. Boicie się reakcji kościoła katolickiego i wiernych- wyborców. Nie wiem, czy ma Pani tego świadomość, ale w tym gronie wyborców już niczego nie zyskacie. Kościoły prowadzą tak skomasowany atak na PO i poszczególne osoby z nią związane, że ten elektorat jest nie do odzyskania. Mają swoje media, swoje portale internetowe a do tego wielu wyznawców o niskim poziomie intelektu. Jeśli Fronda napisze, że ukradła Pani 2 miliony, to ci ludzie w to uwierzą. Nic więc nie stoi na przeszkodzie byście przestali dofinansowywać kościół, to już wam nie zaszkodzi, a zyskali byście wiele szacunku za odwagę i wiele głosów ludzi, którzy nie mają w tej chwili swojej partii. Dla wielu z nas jesteście tylko inną twarzą PIS.
Mamy nadzieją, że w końcu zostaniemy wysłuchani, bo większość partii kieruje się przede wszystkim poprawnością polityczną, a nie dobrem obywateli. A większość z nas chciało by żyć w kraju wolnym, gdzie także wiara w Boga jest wyborem człowieka, a nie brakiem wyboru.

Droga Pani Premier. Niech Pani nie słucha ludzi małostkowych, którzy wytykają Pani jakieś firmowe ubiory. Niech się Pani pięknie ubiera, niech Pani pięknie wygląda i niech Pani się do nas uśmiecha. Niech ta Pani Polska będzie krajem szczęśliwym i pełnym nadziei w przeciwieństwie do Polski z dykty Pani Szydło. W tym kraju jest wiele problemów, ale w każdym one są. I trzeba podkreślać, że inne kraje budowały swój dobrobyt przez 200 lat, my dopiero przez ćwierćwiecze. I niech Pani pokaże tym, którzy uważają kobiecość za słabość, że w literaturze większość silnych charakterów to kobiety, że to kobiety zmieniały losy świata bezpośrednio lub poprzez wpływ na mężczyzn. Wielu Pani już do siebie przekonała. Życzę by miała Pani odwagę na radykalne zmiany, będące kiedyś istotą tej partii. A wtedy wile niezdecydowanych osób to doceni i nikt was ( nas ludzi o wolnych umysłach) nie pokona.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kształt maski. ( Tekst z dnia 9 listopada 2019 roku)

Miałam to wrzucić dopiero jutro. Mam świadomość, że nie ma takich słów, które by mogły podziałać. Ale piszę to wszystko już dziś, bo zaws...