niedziela, 10 grudnia 2017

Przemówienie. (Tekst z dnia 14 grudnia 2016 roku. )

Drodzy Państwo!
Piękne zorganizowaliście manifestacje. Oglądałam WAS wczoraj na żywo, a potem znów i znów i znów. Cóż, mnie, osobie dla WAS wirtualnej, a więc nierealnej, będącej tylko cichym głosem wydobywającym się z mroku, pozostaje powiedzieć tylko jedno:
DZIĘKUJĘ ! DZIĘKUJE, ŻE POSZLIŚCIE, ŻE SIĘ TRZYMALIŚCIE RAZEM, ŻE MARZLIŚCIE, ŻE ZA MNIE I ZA WSZYSTKICH, KTÓRZY PÓJŚĆ NIE MOGLI PRZYJĘLIŚCIE NA KLATĘ WSZYSTKIE OBELGI. DZIĘKUJĘ WAM ZA TO, ŻE DOBROWOLNIE, BEZ WŁASNEJ WINY, ZGADZACIE SIĘ BYĆ NAZYWANI KOMUNISTAMI, ZŁODZIEJAMI, PACHOŁKAMI MOSKWY I ZOMOWCAMI, I ŻE SIĘ, MIMO TYCH OBRAŹLIWYCH SŁÓW, UŚMIECHALIŚCIE. NAUCZYŁAM WAS CHYBA, ŻE KAŻDA OBELGA Z UST LUDZI NIEGODNYCH JEST KOMPLEMENTEM.
Manifestacji było już sporo w trakcie tego roku. Były większe od tej wczorajszej i mniejsze. Ale pierwszy raz było tak głośno, tak donośnie, tak podniośle, że żadna modlitwa waszych przeciwników nie poleciała tak wysoko, aż pod chmury. Potwierdziło się to dziś w Parlamencie Europejskim, gdzie wiele osób wyrażało solidarność z naszą walką. Wreszcie nasz głos został usłyszany głośno i wyraźnie.
A WIĘC JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ, WARSZAWIAKOM, KRAKOWIAKOM, POZNANIAKOM, GDAŃSZCZANOM, ŁODZIANOM, WROCŁAWIANOM, A SZCZEGÓLNIE MOIM ZNAJOMYM KODEROM ZE SZCZECINA. DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM W MNIEJSZYCH POLSKICH MIASTACH, KTÓRE MOGŁABYM TU WYMIENIAĆ DO RANA.
DZIĘKUJE, TYM, KTÓRZY BĘBNILI, TRĄBILI I ROBILI HAŁAS W KAŻDY INNY SPOSÓB. DZIĘKUJĘ ZA PIEŚNI. I BARDZO POZDRAWIAM WODZIREJA CAŁEGO POCHODU. ZROBIŁ NIEOCENIONĄ ROBOTĘ.
Szłam wczoraj spać z nowa nadzieją dzięki WAM. I nie mam żalu, że w zasadzie, kiedy tak się pięknie mobilizujecie, to ja staje się trochę niepotrzebna, bo widzę, że już WAS nie muszę popychać do przodu, że sami idziecie i dacie radę. Ja jestem tylko zwykłą emigrantką z wielka potrzeba dzielenia się swoimi uczuciami. Ale dziś oddam pole słowom mistrza. Jak wiecie, jestem NIEULECZALNYM kinomniakiem( nie kinomanem, lecz właśnie kinoimaniakiem). Myślę, że to, kim jestem, zawdzięczam ilości obejrzanych filmów. Dziś sięgnę po bardzo stare arcydzieło. Chaplin, w 1940 roku wygłosił w filmie „Dyktator” przemówienie, które mogłoby stać się naszym mottem. Przytaczam je, byście zobaczyli, jak historia zatacza koło, jak słowa genialnego człowieka są dziś znowu aktualne.

Przykro mi, ale nie chcę być cesarzem. To nie jest mój interes. Nie chcę rządzić ani pobić kogokolwiek. Chciałbym pomóc każdemu, jeśli możliwe, Żydom, Aryjczykom, czarnemu i białemu człowiekowi.

My wszyscy pragniemy pomagać nawzajem sobie. W ten sposób jesteśmy ludźmi. Chcemy żyć nawzajem w szczęściu, a nie we wzajemnym cierpieniu. Nie chcemy nienawidzić ani pogardzać nikim. Na tym świecie możliwy jest pokój dla każdego a także dobra Ziemia jest bogata i może zaspokoić potrzeby każdego.

Droga życia może być wolna i piękna, ale zagubiliśmy tą drogę. Chciwość zatruła dusze mężczyzn, zabarykadowała świat nienawiścią, maszerowaliśmy krokiem defiladowym do nienawiści i rozlewu krwi. Nabraliśmy prędkości i zapętliliśmy się w niej. Mechanizm, który miał dać obfitość pozostawił nas w nędzy. Nasza wiedza uczyniła nas cynicznymi, naszą mądrością surową i niemiłą. Myślimy zbyt dużo, a czujemy zbyt mało. Bardziej niż mechanizmu potrzebujemy człowieczeństwa. Bardziej niż inteligencji, potrzebujemy dobroci i łagodności. Bez tych przymiotów, życie będzie gwałtowne i wszystko zostanie zatracone.

Samolot i radio zbliżyły nas do siebie. Prawdziwa natura tych wynalazków woła za dobrocią w ludziach, płacze za powszechnym braterstwem w jedności nas wszystkich. Nawet teraz mój głos jest słyszany przez miliony ludzi na całym świecie, miliony zrozpaczonych mężczyzn, kobiet, i małych dzieci, ofiar systemu, systemu, który sprawia, że ludzie torturują i wtrącają do więzień niewinnych ludzi.
Do tych, którzy mnie teraz słyszą mówię, "Nie rozpaczajcie". Nędza, która jest teraz w nas, jest tylko przekazywaniem chciwości, goryczy ludzi, którzy obawiają się dróg ludzkiego postępu. Nienawiść mężczyzn minie a dyktatorzy umrą; a moc, siła którą oni uzyskali od ludzi, powróci do ludzi. I tak długo jak ludzie umierają, wolność nigdy nie zginie.

Żołnierze: Nie dajcie się przemienić w bydlęta, ludziom którzy gardzą Wami, zniewalają Was, którzy organizują wasze życie, mówią Wam, co robić, co myśleć i co czuć ! Którzy musztrują Was, rozdzielają Wam porcje żywieniowe, traktują Was jak bydło, używają Was jak mięso armatnie. 
Nie dajcie się tym wynaturzonym ludziom, maszynom ludzkim, z mechanicznym sercem i mechanicznym umysłem ! Wy nie jesteście maszynami ! Nie jesteście bydlętami ! Jesteście ludźmi ! Wy macie miłość do ludzkości w waszych sercach. Nie pałajcie nienawiścią, jedynie nienawiść nie kocha i jest nienaturalna. 

Żołnierze: Nie walczcie o niewolnictwo! Walczcie o wolność! W rozdziale XVII świętego Łukasza jest napisane: "królestwo Boże jest w człowieku" - nie w jednym człowieku, ani grupie ludzi, ale we wszystkich ludziach ! W Tobie ! W Was ! , Wy ludzie macie prawo, prawo do tworzenia maszyn, prawo do tworzenia szczęścia. Wy ludzie macie prawo i moc czynić życie wolnym i pięknym, tak aby życie stało się wspaniałą przygodą. Więc, w imię demokracji, pozwól nam użyć tej mocy ! Pozwól nas wszystkich zjednoczyć ! Pozwól nam walczyć o nowy świat, godny świat, który da ludziom szansę pracy, który da Ci przyszłość i starość i bezpieczeństwo. 

Poprzez obietnice tych rzeczy, bestie rosną w siłę. Ale oni kłamią ! Oni nie spełnią tych obietnic. Nigdy nie mieli zamiaru ich spełnić! Dyktatorzy czynią siebie wolnymi, ale zniewalają pozostałych ludzi. Teraz, pozwól nam walczyć, aby wypełnić te obietnice ! Pozwól nam walczyć, żeby uwolnić świat ! Uwolnić od narodowych barier, uwolnić od chciwości, nienawiści i nietolerancji. Pozwól nam walczyć za świat rozumu, świat gdzie nauka i postęp doprowadzą do szczęścia wszystkich ludzi. Żołnierze, w imię demokracji, pozwólcie nam jednoczyć się !”
Gdybym miała napisać przemówienie przywódcy opozycji, nie zmieniłabym ani słowa. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kształt maski. ( Tekst z dnia 9 listopada 2019 roku)

Miałam to wrzucić dopiero jutro. Mam świadomość, że nie ma takich słów, które by mogły podziałać. Ale piszę to wszystko już dziś, bo zaws...