wtorek, 12 grudnia 2017

Przy okazji... (Tekst z dnia 13 września 2017 roku. )

Dzisiaj spotkania prezydenta z klubami parlamentarnymi na temat reformy wymiaru sprawiedliwość. Moim zdaniem to tylko taka kurtuazja, bo co można omówić przez godzinę. Ale widocznie pan prezydent jest zbyt zajęty, by tracić czas na prawdziwą debatę. Nie sądzę, by cokolwiek zostało ustalone, ale mimo to wydam bardzo ważne ostrzeżenie, wiedząc w jakim składzie idzie na spotkanie NOWOCZESNA...Rysiek, pamiętaj, światełko w tunelu nie istnieje! Nie z tym prezydentem, rządem, i w tych okolicznościach. Każda obietnice, to tylko ułuda!
Tak czasami się zastanawiam...jak wiele czasu poświęca PIS na stwarzanie pozorów? Jak dużo traci energii na odgrywanie teatru?Czasami daje nam kijem po głowie idąc najkrótszą drogą do celu, a czasami samo sobie utrudnia życie. Przecież wystarczyłoby uchwalić specjalną ustawę, która pozwalałaby w określonych warunkach olać veto prezydenta. Wybrali jednak dłuższą drogę, grają na czas ( moim zdaniem) i robią to z premedytacją. Szkoda tylko, że prezydent nie zawetował wszystkich szkodliwych ustaw, bo wtedy przynajmniej na chwile udało by się zahamować buldożer zwany Ziobro. Tymczasem, co nam bardzo często umyka, każdego dnia są wydawane wyroki i ekspertyzy, które centymetr po centymetrze prowadzą do bezprawia.
Jesteśmy oszukiwanie, robieni w banię, ale w totalnym chaosie nawet nie jesteśmy w stanie zareagować.
Ja jednak chciałabym wrócić na chwile do dnia wczorajszego. Ruszył bowiem Sejm.
Z dużą uwagą obserwowałam wczorajsze podsumowanie działań rządu podczas niedawnej nawałnicy. Znowu, ale nie jest to żadne zaskoczenie, rząd żyje w zupełnie innej rzeczywistości, co znacząca większość społeczeństwa. Błaszczak samochwała przedstawił piękny obrazek, zawierający, co się powinno wydarzyć w obliczu omawianej sytuacji. Szkoda tylko, że my, Polacy wiemy doskonale, że wcale tak pięknie nie było i wszystko to, co opowiada minister, się nie wydarzyło. 
Najlepiej działania rządu podczas ostatnich dwóch lat, określił dziś w porannym programie wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik...
Okazuje się, że jeśli się dzieje coś wspaniałego, to jest zasługa rządu i PISu, ale jeśli dają ciała, to wtedy winni są wszyscy inni, a oni są w Polsce, tylko tak przy okazji!, jak pani premier, która tylko przy okazji reklamowała kłamliwe bilbordy. Nie rozumiem, to pani premier zabłądziła? Znalazła się na tej konferencji zupełnie przypadkiem? Mam wrażenie, że jest ziarno prawdy w tym stwierdzeniu, ale nie dotyczy ono akurat tej konkretnej sytuacji. Jestem pewna, że na Pomorzu po nawałnicach to wszyscy z PISu byli przypadkiem i przy okazji. Szczególnie minister wojny w lakierkach.
Afera bilbordowa śmierdzi coraz bardziej i z każdą kolejną wypowiedzią PISowców. Najpierw, nie wiem komu, bo nie wiem, kto jest aż tak głupi, próbowano udowodnić, że te bilbordy mają dobre imię Polski rozsławiać na świecie, a dziś się okazuje, że cała akcja jest dziełem krasnoludków, bo nikt się już do niej nie chce przyznać, no...może poza posłanką Pawłowicz.
Wspomniany wyżej wiceminister stwierdził, że rząd i PIS nie mają z tymi bilbordami nic wspólnego. To aż trudno jest komentować.
Wracając do dnia wczorajszego:
Kto tam śledził wczorajsze wydarzenia w Sejmie pamięta ostrą polemikę między Grzegorzem Schetyną a ministrem wojny?
Ja natomiast przeczytałam na moim ulubionym portalu dla debili: Niezależna( kurwa, od czego nie wiem), że minister Macierewicz zmiażdżył w Sejmie przewodniczącego PO, że go rozjechał i że Schetyna do końca życia popamięta tę nauczkę...
Koń by się uśmiał, a Pan Schetyna uśmiał się do łez razem z połową parlamentu po tym, jak minister wojny oskarżył przewodniczącego PO o kłamstwo na temat udziału wojska w ratowaniu ofiar nawałnic. Wszyscy wiedzą, że wojsko było na miejscu natychmiast po wezwaniu, czyli po 4 dniach od katastrofy. Gdyby napadli na nas Hunowie, to wojsko zamiast bronić Ojczyzny, też by musiało najpierw odstawić defiladę? Wojsko, to nie jest jakaś pierdolona dekoracja, to ludzie przeszkoleni do wykonywania określonych zadań. Jednym z nich jest pomaganie podczas katastrof. Świętowanie można przełożyć. Ale sobie wojsko nie chciało mundurków w błocie ubrudzić przed defiladą.
Ja wiem, że minister Macierewicz zawsze przemawia do tego samego elektoratu, który podejrzewa o to, że nie jest w stanie przełączyć telewizora na inny kanał, niż jedyna słuszna telewizja, lub o to, że nie wiedzą, w którym miejscu należy kliknąć na FB, by móc przeczytać inną wersje wydarzeń, niż te podawane w tfu...Niezależnej.pl lub Frondzie. Ale nawet jeśli, panie ministrze, ten elektorat naprawdę jest ślepy, głuchy, a do tego tak głupi, to ciągle jest to tylko jakieś 40 % społeczeństwa. Reszta jest normalna i bez trudu serfuje w internecie oraz obsługuje nawet najbardziej nowoczesnego telewizyjnego pilota. Reszta ma szersze horyzonty i śledzi bieżące wydarzenia i widziała Pana brnącego w lakierkach w błocie, jak bocian. Co pan tam robił? Żab szukał?
Ta PISowska interwencja kryzysowa jest nie do obrony. W takich momentach wyraźnie widać, że politycy partii rządzącej są przygotowani tylko na to, że będzie łatwo i przyjemnie. Gdyby za tą nawałnicą przyszły inne kataklizmy, czego oczywiście Polsce nie życzę, to Błaszczak by sobie nogi z dupy powyrywał, by zdążyć z jednej konferencji bałwochwalczej na drugą konferencje bałwochwalczą.
Pani premier Szydło powiedziała, że rząd nie jest od tego, by się pokazywać na spotkaniach w miejscach katastrof i robić briefingi, tylko by działać. Proponuję szanownej pani stanąć przed lustrem i jeszcze raz to powtórzyć nie do kamery, ale sobie samej w oczy. Bo wy właśnie to robicie. Robicie konferencje prasowe z daleka od wydarzeń, oczywiście obiecujecie pieniądze i pomoc, fotografujecie się ze strażakami, ale nie z tymi w akcji, tylko w remizie. A potem się okazuje, że te konferencje to tylko były przerywniki, wypady na godzinkę z urlopu, a obiecana pomoc do dziś nie dotarła.
I nawet WAS nie stać, by powiedzieć tym ludziom przepraszam i podziękować, że tak świetnie sobie poradzili bez WAS.
Oczywiście WY, PISowcy, zawsze każdą żenadę usiłujecie przekuć w sukces, słynne głosowanie 27:1, totalna kompromitacja ministra Szyszki w sprawie puszczy, procedury przeciwko Polsce w UE, to wszystko wykorzystujecie by mamić obywateli. Okazuje się, że wszystkie najtęższe umysły na świecie, to zwykłe niedouki. Tylko PIS ma we wszystkim rację. Niestety, czytelnicy politycznego PUDELKA o nazwie Niezależna wierzą w te bzdury. Innej rzeczywistości nie znają.
Ale chciałbym tu z tego miejsca bardzo podziękować Beacie Szydło za jedno. Jesteśmy wdzięczni, że wczoraj chociaż raz w związku z nieszczęściami w naszym kraju, nie wstawała Pani z kolan, nie pouczała Europy i nie martwiła się o Francję, w której jest stan wyjątkowy. Dziękujemy, że nie opluła pani ofiar nawałnicy ciesząc się, że to był tylko zwyczajny huragan, a nie zamach terrorystyczny.

To tyle Drodzy Państwo o bieżącej polityce.
Wakacje się skończyły i kurtyna sejmowa poszła w górę. Skończyły się też wakacje dla nas, partyzantów, rebeliantów, mord niemieckich gorszego sortu, esbeków i zdrajców. Czas wrócić na pole walki. Powoli rozstawiają się pod Sejmem namioty tych najwytrwalszych, którzy nie opadli z sił i się nie zniechęcili. Pamiętajmy, oni tam walczą za przyszłość każdego z nas, także w moim imieniu i wielu osób, które iść pod Sejm nie mają możliwości. Chcę WAS wszystkich namawiać, byście ich wspierali nie tylko myślą, ale także groszem. Wiem, wysyłaliśmy pieniążki na wiele akcji. Czasami zostały one dobrze wykorzystane, ale równie często obdarowani nas zawiedli. Mimo to zaufajcie po raz kolejny. Przecież to żadna fatyga, wystarczy sobie odmówić popołudniowego piwa, ciastka, które wchodzi w biodra lub ulubionego loda. Te niewielkie kwoty zapewnią protestującym pieniądze na ulotki, transparenty czy choćby kawę. Nie bądźmy skąpcami, bo jeśli oni zrezygnują, to co nam zostanie?
Konto na które należy wpłacać pieniądze będzie w najbliższym czasie przypięte na mojej grupie ( Myślę, więc jestem...Polakiem). Bardzo proszę o wpłacanie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez boga wam się nie uda... ( Tekst z dnia 16 maja 2019 roku)

Właśnie wyłączyłam telewizor. Nie zniosę po raz setny tej samej piosenki odśpiewywanej przez Ziobrę! W pierwszym momencie po premierze w...