piątek, 8 grudnia 2017

Przyszła nowa władza. ( Tekst z 9 listopada 2015 roku.)

Właściwie to nie wiem, czy jest sens komentowania Nowego Gabinetu. Raczej nie jest to gabinet Beaty Szydło. Ona została tylko poproszona o odczytanie nazwisk, ale kiedy zaczęto zadawać pytania, znowu pan prezes wyszedł na pierwszy plan. Ciekawe, dlaczego budzi to we mnie taki niesmak. Przecież skład tego rządu był do przewidzenia. A mimo to, każdy z nas miał chyba w głębi duszy nadzieję, że pan prezes nie pojedzie tak „po krawężniku”. Niestety ziścił się najgorszy scenariusz. Wszyscy najgorliwsi, najbardziej aroganccy i agresywni krzykacze zostali wreszcie usatysfakcjonowani. Ciekawa jestem ilu z wyborców tej jedynej słusznej partii jest zadowolona z wyboru ministrów. Ilu nabrało się na te lepszą twarz PIS? A tymczasem, znalazło się miejsce dla wszystkich zasłużonych: Niezrównoważonego Macierewicza, Kamińskiego z wyrokiem, działającego poza prawem Zbigniewa Ziobro i największej ujadaczki Pani Kępy. Dla niej oczywiście resortu nie znaleziono, bo spodziewam się, że na niczym poza pyskowaniem się nie zna.
I tak o to stało się , czego się obawiałam: Polska stała się skansenem, pokojem bez klamek, w którym rządzą psychopaci. Zamknijmy granice, by ta zaraza nie przedostała się dalej. I sprzedajmy bilety, kiedy ktoś będzie chciał ten folwark zobaczyć.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kręta droga z czarnej dupy. ( Tekst z dnia 19 marca 2019 roku.)

Od dawna nie rozumiem mojego kraju. Nie rozumiem polityków i obywateli. Ale tak naprawdę, jak wszyscy ulegam manipulacji i poddaje się ogó...